Moje odczucia po lekturze książki Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE

By | 09:59 Zostaw komentarz
Moje odczucia po lekturze książki Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE


Moje odczucia po lekturze książki Sztuka zwycięstwa Wspomnienia twórcy NIKE


Jeden z moich ulubionych gatunków książek to biografie. Uwielbiam czytać o ludziach którzy wybrali swoją drogę i tworzyli wielkie rzeczy. Mało ludzi w naszym społeczeństwie nie miało styczności z marką Nike. Ja osobiście bardzo lubię Nike, a w szczególności ich serie deskorolkową Nike SB. Dałem temu nawet wyraz na swoim instagramie kiedyś, gdy jeszcze zdarzało się, że staje na deskorolce.


Dziś przedstawię wam jedną z wielu książek jakie mam bo mnie niesamowicie podniosła na duchu. Zaskakująco szczery pamiętnik twórcy marki Nike.

Twórcą Nike jest Phil Knight i uwaga SPOILER alert! Ale nie aż taki duży. Są takie biografie które faktycznie odciskają na mnie swoje piętno jak biografia Elona Muska i jego hardcorowa pracowitość i odwaga do podejmowania ekstremalnie niebezpiecznych decyzji biznesowych, a przy tym gość z ogromną dawka poczucia humoru. Tak teraz Phil Knight, który cholerka na niektórych gruntach ma podobne myślenie do mojego co mnie wprawiło w dziwny nastrój.

,,Kto chce niech nazywa twój pomysł szalonym, a ty... pędź na przód. Nie zatrzymuj się. Nawet nie myśl o odpoczynku, dopóki nie dotrzesz do celu, i nie zastanawiaj się zbyt często nad tym, gdzie ów cel się znajduje. Cokolwiek się zdarzy, nie zatrzymuj się."
- Phil Knight w Sztuka zwycięstwa

Jak rozumiem ten fragment? Jasne jest, że fizycznie człowiek musi odpocząć, dla zdrowia ciała i umysłu. Czasem musi się zatrzymać. Tutaj chodzi o to co jest w głowie. O upór z którym wierzy się w swoją wizję i nie poddaje tej wizji światu pełnym ludzi którzy się poddali lub nigdy nie podjęli wyzwania bo nie mieli takiej potrzeby.

W tym jest zawarte też, że wiele razy jest tak, że nie widać swojego celu, ani środków do jego osiągnięcia. Moje życie już mi pokazało, że puki próbuje i wierzę, to odpowiedzi do mnie przyjdą. Jak kolwiek by to nie brzmiało.

Czytałem o takim czymś w jednej ze starych książek o prawie przyciągania, albo raczej przestrzeni wariantów gdzie odpowiedzi przychodzą jako ,,Szelest porannych gwiazd". Jako ciche przeczucie czy nagle pojawiająca się myśl, która wszystko w głowie ujawnia. Jedyne co należy zrobić to pogodzić się z myślą o porażce by nie pragnąć za bardzo, ale działać i dążyć. Czasami wyciszyć umysł.

Jak Phil Knight podczas biegania. Gdy umysł się wycisza i staje krystaliczną czysta i spokojną taflą jeziora pełnego myśli, wiedzy i tajemnic.

Nie da się stworzyć wielkiej marki dla sportowców samemu nie będąc pasjonatem. Phil, albo Buck jak go ojciec nazywał również był biegaczem, ale miał ten problem, że zawsze gdzieś tam dalej za kimś był. Nie było mu dane być w tym wybitnym, a chciał w tym sporcie zaistnieć. Chciał na swój sposób pokonać mile w czasie krótszym niż 4 minuty :)
Moje odczucia po lekturze książki Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE
Źródło google

To wyłapałem podczas czytania i nie wiem czy jestem odosobniony w takiej interpretacji. Może dlatego, że lubiłem czytać książki o takich jak by duchowych opisach pewnych zjawisk występujących w świecie ludzi.

Kolejna sprawa to rozwiązywanie problemów. Ktoś kto zakłada tak zwariowaną firmę i robi to na kredyty musi mieć szereg problemów. Ale okazuje się, że stres w tym nie pomaga (ale jak nie czuć stresu i spać spokojnie musząc spłacić 1 milion dolarów kredytu nie mając na pensje dla pracowników w swojej tajnej fabryce butów w Nowej Anglii?). Natomiast to co mi udało się z tych problemów i sytuacji stresowych w książce wychwycić, że umysł wyolbrzymia i analizuje przesadnie najgorsze możliwe sytuacje. na końcu i tak okazuje się, że nie było najgorzej i znalazły się rozwiązania prostsze niż ktokolwiek by pomyślał. Na przykład sojusznik w banku który przyznał się, do opóźniania podawania faktur by dać firmie Blue Ribbon więcej czasu na spłatę. Blue Ribbon bo tak nazywała się kiedyś firma która stworzyła markę Nike.

Dawno nie czytałem z takim zapałem książki. Tu nie chodzi, że sam chce stworzyć firmę generująca miliony i stworzyć jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek. Ale mam swoje idee na moje życie i czasami brak odwagi i wiary na nie. Przyziemne problemy i swoja nie idealność i mi daje czasami popalić. Czasami myślę, że najlepszym określeniem na mnie to Wizjoner bez wizji, ale za chwile zdaję sobie sprawy z tego jak jest ta sytuacja zabawna :)

Ja książkę polecam tym którzy są po prostu ciekawi marki Nike i tego jak Phil Knight do tego dochodził, i tez ludźmi którzy szukają, chcą się zmotywować.

Sprawdź na Ceneo: SZTUKA ZWYCIĘSTWA - PHIL KNIGHT

Moje odczucia po lekturze książki Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE

Moje odczucia po lekturze książki Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Starszy post Strona główna

0 komentarze:

Drogi Czytelniku, bardzo się ciesze, że zajrzałeś do sekcji komentarzy! Pisz co tylko masz ochotę.
Z małym ale - nie akceptuję w komentarzach chamstwa.
Można mnie hejtować śmiało bo to ważna część dyskusji w internetach, ale akceptuje tylko hejt ludzi którzy nie robią tego tylko po to by mi pocisnąć, a faktycznie mają coś ciekawego do powiedzenia. Chamstwo i nienawiść nie będą tolerowane :) Co innego czarny humor, ale to umiem rozróżniać : >
Nie wolno też umieszczać brzydkich linków czy perfidnych reklam bez mojej zgody.
Dobrego dnia!