Obraz czarnej dziury, skąd u mnie kosmos w głowie i piwo na instagramie [CafePaulo #10]

By | 11:15 2 komentarze
Obraz czarnej dziury, skąd u mnie kosmos w głowie i piwo na instagramie


Obraz czarnej dziury i piwo na instagramie [CafePaulo #10]

Mam nadzieję, że tęskniliście bo dawno nie było CafePaulo, ale wracam! Tak też w tą sobotę przy porannej kawie popiszę coś.

Nie ukrywam, że nie będzie to lekkie bo potwornie boli mnie głowa. Nie wiem czy od wczorajszego starcia z zimnym wiatrem na polu jadąc na rowerze, czy po ciężkich gęstych pysznych piwach rzemieślniczych. Dziś chciałbym przybliżyć wam tak na chłopski rozum czym jest to zdjęcie czarnej dziury o którym na pewno słyszeliście w mediach, następnie opowiedzieć skąd u mnie pasja do kosmosu o której od roku wspominam, a na koniec pokaże co dobrego piłem. Lecimy :3

W minionym tygodniu opublikowano rewolucyjny obraz czarnej dziury, który wygląda tak:
Obraz czarnej dziury i piwo na instagramie
Źródło: https://eventhorizontelescope.org/
Pewnie wiele osób poczuło się rozczarowanym tym zdjęciem. Ale proszę sobie wyobrazić, że ta czarna dziura znajduje się w galaktyce oznaczonej numerem katalogowym M87 i jest oddalona o 53 miliony lat świetlnych. To jest tak potwornie wielka odległość dla człowieka, że trudno to sobie wyobrazić. Sama czarna dziura ma nazwę Virgo A i jej rozmiary przyprawiają o zawrót głowy. Żeby nie straszyć dziwnymi liczbami dla wyjaśnienia - 1 rok świetlny to odległość jaką światło pokonuje w ciągu roku, a przypominam, że prędkość światła na dzień dzisiejszy jest stała. Jeden rok świetlny to w przybliżeniu 9,5 biliona kilometrów czyli 9 500 000 000 000 km.

Trudno to sobie wyobrazić tak jak już wspomniałem, więc co do wymiarów samej czarnej dziury... W internecie krąży taka fajna grafika:
Obraz czarnej dziury, skąd u mnie kosmos w głowie i piwo na instagramie
Źródło google

Sonda Voyager to piękna historia odkrywania kosmosu przez człowieka... Co ciekawe, naukowcom trudno do tej pory wyjaśnić powstawanie tak masywnych czarnych dziur. Te które powstają po umierającej gwieździe nie są tak wielkie, a te w centrach galaktyk są prawdziwymi potworami. Jedna z hipotez mówi, że gdy wszechświat był młody to wiele mniejszych czarnych dziur mogło się zderzać i tak tworzyć te olbrzymy. Jest jeden problem, za mało czasu upłynęło od powstania wszechświata by odpowiednio dużo małych czarnych dziur mogło powstać, następnie się złączyć i uformować galaktyki wokół siebie jakie znamy obecnie.

Zaznaczę, że nie jestem wykształconym astrofizykiem, więc proszę tą wiedzę luźno traktować :)

Zdjęcie o takiej rozdzielczości jak już wspomniałem może powodować rozczarowanie. Ale to tak jak byśmy chcieli fotografować piłkę do tenisa na powierzchni księżyca. Jednak nie jakość jest tu najważniejsza.
Najważniejsze jest to, że czarne dziury to już nie teoria, obliczenia, obserwacje pośrednie, a coś realnego co naprawdę istnieje. Coś co Albert Einstein uznał, za błąd w swoim legendarnym równaniu. On powiedział, że nie może powstać coś tak małego, masywnego i o nieskończonej grawitacji bo nie może istnieć nieskończoność. Nieskończoność nie jest elegancka bo przyprawia o ból głowy. A co działo się gdy w jego równanie pod jedną zmienna odpowiadającą za masę gwiazdy dawało się odpowiednio dużą liczbę? Gdy umierała, trzeba było dzielić przez zero. Einstein pisał później prace by sam siebie obalić, ale na szczęście były to jego najgorsze prace : )

To jeszcze tak na szybko - czym jest czarna dziura? Wyobraźcie sobie gwiazdę, która ma tak potężną grawitację, że fotony światła nie mogą wylecieć po za pewien punkt i wracają z powrotem na obiekt. Ta granica to własnie horyzont zdarzeń. Co tam jest wiemy tylko z obliczeń matematycznych, ale puki co to jeszcze gdybania. Jeśli światło nie może wylecieć to nic nie wyleci bo nic nie może lecieć szybciej niż światło. Pomijając teoretyczną możliwość tuneli czasoprzestrzennych i pojazdów które mogły by załamywać czasoprzestrzeń przed sobą by sunąć szybciej niż światło. Tak to teoretycznie możliwe : )

Tak ja to rozumiem.

Skąd u mnie takie zainteresowanie kosmosem?

Ja od dzieciństwa się tym fascynowałem. Gdzieś głęboko do tej pory mam schowane moje pierwsze książki i pamiętam, że uwielbiałem budować rakiety z klocków lego i odgrywać epickie podboje kosmosu. Zawsze lubiłem oglądać programy o tematyce kosmosu, astrofizyki i fizyki. Ale tej fizyki przedstawionej na przykład w programie Zagadki Wszechświata z Morganem Freemanem, a nie tej w szkole od której miałem odruchy wymiotny. Swoją droga, cóż stało się z Discovery? Przecież ten kanał to już totalne dno... Kiedyś fajne programy, historia oręża, epickie bitwy, kosmos, fizyka. A teraz? Złomiarze z Polski, trakersi jako najwięksi bohaterzy świata i w kółko powtórki Katastrof w przestworzach.

Zobacz mój artykuł: Jak zacząć przygodę z obserwacjami astronomicznymi?

Nadzieja może jest w NatGeo, ale jak ostatnio była premiera pięknego filmu dokumentalnego Free Solo o Alexie Honnoldzie i jego ekstremalnie niebezpiecznej wspinaczce bez liny to odkryłem, że musiał bym sobie wykupić pakiet... A jeszcze internet stare dziady chcą ocenzurować by chronić artystów których i tak nikt nie chce słuchać i kupować : )

Przy okazji Acta2 - jak wydam płytę to ją za darmo udostępnię do woli. Ściągajcie i słuchajcie, a kto chce niech kupi płytę lub postawi mi kawę darowizną. Może też zapłaci za koncert. Ale nie cenzura w internecie... Za zasłoną pięknych idei walki z złem w internecie stoją ludzie chcący kontrolować to co myśli naród i co ogląda. A w internecie panują jeszcze ostatnie bastiony wolności to trzeba to zlikwidować przecież.

Dobrze, to na tyle bo się nakręcę. Popełniłem fajne z moim odczuciu zdjęcie ostatnio:


I teraz nie wiem co dalej. Mam wrażenie, że nie umiej już nic lepszego wycisnąć z mojego sprzętu. Mój Jupiter 37A też dostał jakieś dziwne ciemne plamy na niektórych klatkach i nie wiem co to jest. Teraz albo super drogie obiektywy, albo może mały teleskop Newton typowy pod astrofotografię i chyba to mnie bardziej kręci. Ale o tym innym razem : )

Na swoje insta story czasami coś tam wrzucam:



Obraz czarnej dziury, skąd u mnie kosmos w głowie i piwo na instagramie
@imnotokej

Albo
Obraz czarnej dziury, skąd u mnie kosmos w głowie i piwo na instagramie
@imnotokej

Bo ostatnio polubiłem takie smaki : )
Obraz czarnej dziury, skąd u mnie kosmos w głowie i piwo na instagramie
Atak chmielu!

Planuje niebawem coś więcej napisać na temat kultury picia alkoholu i jego wpływu na trening. Ale nie jak bot na portalu (czy tylko ja to zauważyłem i mnie to denerwuje?). Co Wy na to? :)

Natomiast ostatnio na blogu niewiele się działo. Powstał natomiast artykuł zbierający do kupy wszystko o treningu na moim blogu: Trening siłowy Kalistenika - Od czego zacząć?

Zrezygnowałem również z treningu lekko codziennie, na rzecz hardcorowego napier*** ale dwa razy w tygodniu i jestem zachwycony tym: Trening tylko dwa razy w tygodniu - Zmiany

To by było na tyle, jak Ci mało takiego gadania to możesz zobaczyć powszedni odcinek ;> Teoria muzyki i wiosna na sportowo [CafePaulo #9]

A ja życzę wam wszystkiego dobrego w weekend i żegnam się z wami :)


Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Atak chmielu - mój ulubiony! Polecam również fortunkę i miłosława z tych tańszych. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, następnym razem spróbuję :3
      Również pozdrawiam

      Usuń

Drogi Czytelniku, bardzo się ciesze, że zajrzałeś do sekcji komentarzy! Pisz co tylko masz ochotę.
Z małym ale - nie akceptuję w komentarzach chamstwa.
Można mnie hejtować śmiało bo to ważna część dyskusji w internetach, ale akceptuje tylko hejt ludzi którzy nie robią tego tylko po to by mi pocisnąć, a faktycznie mają coś ciekawego do powiedzenia. Chamstwo i nienawiść nie będą tolerowane :) Co innego czarny humor, ale to umiem rozróżniać : >
Nie wolno też umieszczać brzydkich linków czy perfidnych reklam bez mojej zgody.
Dobrego dnia!