Skąd brać wiedzę na temat kalisteniki?

By | 16:22 Zostaw komentarz
Skąd brać wiedzę na temat kalisteniki?


Skąd brać wiedzę na temat kalisteniki?

Naszła mnie taka sentymentalna myśl : )
Ostatnie czasy to czasy dostępu do ogromnej ilości informacji. Autorzy przeróżnych publikacji wręcz przepychają się w pogoni za klientem i czytelnikiem. Nie raz nie dwa niesie to za sobą próby zarobienia. Nic nie wnoszące artykuły czy trenerzy personalni kopiuj wklej.

Nie chce brzmieć jak bym miał ze sto lat ale... Gdy ja zaczynałem trenować 7 lat temu to Polska moda dbania o sylwetkę dopiero kiełkowała. Coś się działo, ale nie było jeszcze takiego przesytu. Na półkach było tylko kilka książek o treningu, a nie mówiąc już o książkach na temat treningu typowo z masą ciała czyli kalistenice. To były czasy gdy trenującego gościa dużo ludzi kojarzyło tylko z łysym drechem z osiedla. Tak nikła była wiedza na temat sportu sylwetkowego. Było niegdyś bardzo mało materiałów w internecie, a jeśli już coś było to właśnie typowo o kulturystyce, albo wszelkiego rodzaju ,,szóstki wejdera" czy nieskuteczne masakryczne plany na 100 pompek. Jeśli chcesz zrobić 100 pompek to zobacz na ten artykuł: 100 pompek – sprawdzony plan treningowy Nikt też nie traktował serio pompek czy podciągania. Pompki jak już to były kojarzone z rozgrzewką i wojskiem. To się trochę zmieniło. Kalistenika była owiana trochę takim śmiechem i jeśli ktoś myślał poważnie o rozwoju siły i sylwetki to musiał myśleć o ciężarach. Teraz już na szczęście wiemy, że sprawa nie jest taka prosta i zarówno kalistenika jak i ciężary dużo dają.

Najwięcej wiedzy zyskałem w tamtym czasie od starszych kolegów. Gdyby teraz publicznie pisać na forach to co mówili mi koledzy to bym został wyśmiany. Pragnę zauważyć, że to działało jednak. Były kiedyś też fajne fora. Fora internetowe zostały wyparte przez grupy na facebooka. Facebook zniszczył wiele społeczności. Jednak jeśli już coś istnieje w dzisiejszych czasach i ma się dobrze, to musi mieć też fajną społeczność. Takim forum jest na przykład workoutathletes.com/forum/ to również świetne miejsce skąd można czerpać wiedzę. Wkurza mnie ile na facebooku jest pseudo znawców. Ktoś zadaje pytanie, pyta o coś i 75% odpowiedzi to bełkot i głupoty żeby dostać dużo lajków.

Oprócz rozmów z innymi to korzystałem z nielicznych książek i materiałów w internecie. W tamtych czasach tworzyło się z pasji, a nie dla kasy bo nikt nie przypuszczał, że na tym się będzie dało zarobić.
Życie to zagadka i uważam, że warto czerpać wiedzę z różnych źródeł, a następnie przeanalizować samemu i wybrać rozwiązanie dla siebie. Jeśli to rozwiązanie okaże się nie prawidłowe to nie będzie to porażką. Będzie to wiedzą. Właśnie przez to nieustanne dążenie do wiedzy i porażki można zdobyć ogromną wiedzę. Takiej wiedzy nie znajdzie się gdy wszystko będzie podane na tacy. Nie będzie też szansy na znalezienie nieszablonowych rozwiązań na siebie.

Uczenie się tego wszystkiego to była niesamowita historia i to dalej trwa.

Również czasami warto się ograniczyć jeśli chodzi o niektórą wiedzę i robić to co skuteczne, zamiast mącić sobie głowę pierdołami które wymyślają koncerny zarabiające na fitness świecie. Bo sprawa czasami jest prostsza niż myślimy. Jest taka tendencja, że coś dobrego i oczywistego ludzie traktują jako truizm i szukają wymyślnych kombinacji mających im ułatwić dojście do celu, a to tylko niepotrzebnie komplikuje. Czasami ludzie sprzedają truizmy ładnie opakowane, a ludzie to kupuja w nadziei na znalezienie lekkiej drogi do swojego celu. Kochani, sprawa jest prosta, trzeba działać i nie poddawać się. Natomiast skąd czerpać wiedzę - no po coś tego bloga tworzę i chętnie odsyłam do innych źródeł :)

Naszła mnie taka myśl.
Skąd brać wiedzę na temat kalisteniki?
Jak sentymentalnie to nie może tutaj tego zdjęcia zabraknąć :)

Skąd brać wiedzę na temat kalisteniki?


Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: