Skazany na trening 3 Kalistenika Eksplozywna

Skazany na trening 3 Kalistenika Eksplozywna


Skazany na trening 3 Kalistenika Eksplozywna

Skazany na trening 3 Kalistenika Eksplozywna

Niedawno w moje ręce trafiła trzecia cześć "Skazanego na trening" Paula Wade. Pierwsza część tej książki towarzyszyła mi i mnie inspirowała na początku mojej drogi z treningami kalistenicznymi. Przez tą książkę mam fetysz wykonywania ćwiczeń powoli i starannie tak jak autor proponuje w swojej książce Skazany na trening. Tym razem autor skupia się na ćwiczeniach pilomerycznych.

Kalistenika eksplozywna. Po przeczytaniu pierwszej części książki Paula Wade jestem niezmiernie zainteresowany dalszym ciągiem i włączeniem tego do swoich treningów. Wizja nauki salt w przód i w tył jest dla mnie niezwykle ekscytująca tym bardziej, że Paul Wade twierdzi że można się tego nauczyć samemu bez żadnego sprzętu (trochę trawnika najwyżej będzie niezbędne). Czy uda mi się z pomocą tej książki? Wyobraźcie sobie tylko jak fajną umiejętnością jest zrobienie salta!

Wszystkie trzy części Skazanego na trening są moim zdaniem pozycją obowiązkową w biblioteczce każdej trenującej osoby, która szuka czegoś innego niż siłownia. Skazany na trening dla amatorów ciężarów jest również fajną czytanką.
Wiele razy pojawiają się pytania czy trening i metody ze skazanego na trening działają. Działaj. Buduje się tym ogromną siłę i sprawność. Zachowując przy tym nienaganne zdrowie ciała, przede wszystkim stawów i ścięgien. (mięśnie szybko się przyzwyczaja i wzmacnia, jednak to nie dotyczy stawów i ścięgien, one potrzebują więcej czasu na wzmacnianie się) Jednak wymaga to dużo czasu, a ludzie w dzisiejszych czasach chcą mieć wszystko od razu bez względu na koszty. Skazany na trening to plan dla cierpliwych, dla których liczy się zdrowie i harmonia.

Treningu nie musisz robić tego tak jak w książce. Weź to co Twoim zdaniem najlepsze z niej i trenuj tak jak Ci ciało podpowiada inspirując się poradami Paula Wade.
Będę poruszał tematykę Kalisteniki ze Skazanego na trening nie jeden raz jeszcze na łamach mego bloga wiec zainteresowanych zapraszam do zaglądania.
Pytajcie, komentujcie i łapkujcie :)

Ceny tej książki również nie są wysokie - zobacz sam: Skazany na trening 3

Skazany na trening 3 Paul Wade
,,Skazany na trening" 3 Paul Wade - mój egzemplarz


Dodam że przez całe lato chce trenować tylko i włącznie z masą swojego ciała w oparciu o właśnie książki Skazany na trening. Powód jest taki, że za dużo mi strzyka w stawach i że jestem ciekaw jak zadziałają na mnie te metody.

kalistenika skazany na trening
Mój ogrodowy drążek
Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.
Kobiety ćwiczcie!

Kobiety ćwiczcie!

trening dla kobiety kalistenika


Kobiety ćwiczcie!

Nie trudno zauważyć, że więcej mężczyzn praktykuje trening siłowy niż kobiet. Tekst ten będzie próbą poprawy tej sytuacji! Chciałbym zachęcić kobiety do treningu siłowego. Ponieważ kobiety nie zdają sobie sprawy ile tracą.

Trening siłowy dla kobiety

Jak to się dzieje, że kobieta potrafi spędzić mnóstwo czasu dziennie malując się, strojąc, czy kombinując z wymyślnymi kremami i balsamami, a nie potrafi zadbać o fundament czyli zdrowie i sylwetkę. Ma czas na malowanie się, to i znajdzie 20 minut dziennie żeby się pomęczyć i spocić. A ból, zakwasy? Nigdy nie wyrywałem sobie brwi żeby je wyregulować, ale jak raz czy dwa zdarzyło się wyrwać włosa przypadkiem to wiem, że to boli. Trening, ani zakwasy aż tak nie bolą więc co stoi na przeszkodzie ?;)

Fakty i mity treningu siłowego u kobiet

Najpierw wyjaśnijmy kilka mitów. Kobiety boją się, że urosną im mięśnie od treningu siłowego. Nie prawda, mężczyźnie jest trudno budować mięśnie mimo, że nawet najbardziej niemęski facet ma o oceany więcej testosteronu niż przeciętna kobieta, a to ten hormon w dużej mierze odpowiada za rozbudowę masy mięśniowej.

Kobieta chcąca budować mięśnie musi targać naprawdę ciężary, kombinować z dietami, a najlepiej wspomagać się farmakologicznie. Zapomnijcie drogie Panie o wizji was jako babochłopa. Jest to po za zasięgiem większości kobiet.

Kolejnym mitem który zaobserwowałem to "brzuszki". Jakoś tak wydaje mi się, że kobiety przeceniają to ćwiczenie. Niestety to za mało i nie zrobicie tym brzuszka na lato ;)
         
A teraz, co daje kobiecie trening siłowy (szczególnie ten z masą tylko swojego ciała czyli kalistenika) ?
Gdy kobieta ma poziom tkanki tłuszczowej na normalnym poziomie (boczki to nic złego) i nie zależy jej na utracie tego, trening siłowy sprawi, że tłuszczyk będzie bardziej jędrny i się podniesie, dzięki temu, że mięsień pod spodem będzie w formie. Brzmi spoko co? Gdy trenujemy klatkę - piersi dostają taki naturalny push up co optycznie je powiększa i sprawia że wyglądają lepiej, po za tym taki trening wpleciony w taki wieloletni nawyk sprawi że cycki wam nie obwisną.

 Pupa natomiast tak samo pójdzie do góry i będzie dużo lepiej wyglądać, co ostatnio jest ogólno znanym faktem. I stało się nawet dosyć modne. Sam brzuch będzie lepiej wyglądał gdy skóra na nim będzie jędrna i sprężysta, a tkanka tłuszczowa zmieni się w atut. Długo wymieniać, ale chyba jasne co się dzieje :) Ciało staje się jędrne i tryska witalnością!

Jak mógłby wyglądać prosty trening siłowy dla kobiety?

Proponował bym zacząć od 3 treningów tygodniowo (poniedziałek, środa i piątek) po 20 minut. Dla szybszego efektu można trenować 4 razy w tygodniu (poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek). Trening taki powinien się składać z podstawowych ćwiczeń, przysiady, pompki, podciąganie na drążku, wznosy nóg i sylwetki gimnastyczne (czyli to co jest np w 30 dniowym wyzwaniu plank, pewnie spotkałyście się z tym na facebooku co najmniej raz) Tak naprawdę jeśli masz zdrową wagę to wystarczy. Trening można sobie podzielić na różne sposoby. Niech Cię nie przestraszą te ćwiczenia, bo sama zobaczysz, że to nic takiego.


Poniżej podam przykładowy plan treningowy który należy wykonywać w każdy dzień treningowy:
            -3 serie przysiadów po 20 powtórzeń każda seria
            -3 serie pompek po 10 powtórzeń
            -2 serie podciągania nachwytem na drążku do max
            -3 serie wznosów nóg do max ale nie więcej niż 20
            -2 serie planka do maksymalnego wysiłku

Przerwy od 40s do 120s jednak im krótsze tym lepiej bo bardziej się ciało męczy. Całość powinna zająć około 20 minut. Teraz ważna sprawa, pompki i podciąganie, mało która kobieta potrafi zrobić jedną pompkę normalną, a już ogóle się podciągnąć.

Pompki zacznijcie robić od ich prostszej wersji czyli pompek na kolanach. Gdy będziecie ich mogły już zrobić trochę to spróbujcie normalną pompkę zrobić - gdy to będzie wykonywalne w ilości kilku pompek to ich się trzymajcie. Uwaga przy pompkach, ręce ustawiajcie nie szerzej niż barki żeby nie rozciągać klatki, ale też bez przesady jak raz ustawicie ręce szerzej to nic się nie stanie :) Kolejne Ale jest przy podciąganiu. Bez paniki :P weźcie krzesełko pod drążek, chwyćcie go i opuszczajcie się siłą swoich mięśni na dół robiąc tylko powtórzenia negatywne, czyli właśnie moment schodzenia na dół. Po jakimś czasie będziecie mogły wykonać chociaż jedno powtórzenie całe i je wykonujcie co jakiś czas. Zapytasz po co podciąganie? Podciąganie nadaje kształtów pleców oraz ramion, ale niektórym z was przeszkadza na przykład obwisła skóra na ramionach, to właśnie tym i pompkami zrobicie coś z tym.
           
Oprócz tego warto dorzucić po tym jakieś aerobiki czy coś, np ćwiczenia z Chodakowską, jeśli zależy Ci na utracie tkanki tłuszczowej. Wybór jest duży, od biegania, poprzez rower aż po ćwiczenia z YouTuba z Mel B. Niestety na tym się słabo znam i mogę proponować tylko taki kierunek rozwoju ;) Kiedy już trochę stażu będziesz miała, zmieniaj kolejność ćwiczeń, dokładaj nowe, szukaj sposobu na siebie kiedy to przestanie działać, ale na kilka pierwszych miesięcy na pewno wystarczy i pozwoli nauczyć się trochę siebie, swojego ciała :)
           
Nie zapomnij o odpowiednim jedzeniu, oprócz sylwetki, zdrowe odżywianie wpływa na cerę i włosy, wiec warto chociaż trochę się tematem zainteresować ^^ No i lepsze samopoczucie i większa satysfakcja z swojego życia

Do roboty i liczę że kilka osób zmotywuje pamiętaj, że to moja propozycja, a opcji trenowania i dbania o ciało jest wiele i ja innych nie podważam, tylko daje coś od siebie :)

Trening siłowy dla kobiety

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.
Jak przytyć będąc chudzielcem?

Jak przytyć będąc chudzielcem?

Jak przytyć będąc chudzielcem

Jak przytyć będąc chudzielcem?

Problem otyłości dotyczy raczej starszych mężczyzn. Nas, dwudziesto parolatków i też młodszych mężczyzn dotyczy w większości problem z niedowagą o ile można to nazwać problemem bo to raczej taka natura. Często się słyszy, że ktoś je ogromne ilości jedzenia i dalej jest taki sam. Nic nie moze przytyć, a wciąga lodówkę jak odkurzacz! Może nawet znasz to nawet z autopsji :)

Co my ektomorficy możemy zrobić? Bo taki typ budowy ciała to właśnie ektomorficzny. Czytaj dalej!


Dlaczego tak ciężko nam zbudować masę mięśniową?

Młody facet, czyli taki do 30 lat (bo zazwyczaj po tym wieku dużo się zmienia w organizmie). Taki facet rozwija się intensywnie fizycznie i ma dużo hormonów w sobie, co skutkuje dużym zapotrzebowaniem na energie. Czyli ma szybką przemianę materii. Miej więcej po 30 roku facet jest w 100% rozwinięty fizycznie ,poziom hormonów się zmniejsza i nie potrzebuje aż tyle energii więc przemiana materii spowalnia co skutkuje popularnymi brzuszkami, ale też łatwością do budowania masy mięśniowej. Brzuszek jest powodem niedostosowania jedzenia do aktualnego zapotrzebowania.

Jak przytyć i zbudować masę mięśniową?

Zastanów się co jesz na odzień i jak wygląda Twój dzień. Często jemy jakieś tam słodycze, zupki chińskie, parówki, pizzy z mrożonki itp. Składniki z takiego pokarmu są bezwartościowe dla rozrostu naszych mięśni (nie jest to do końca prawdą, ale to długi temat i nie istotny dziś). Po drugie, jemy nieregularnie, rano nic, w pracy/szkole jakaś kanapeczka czy bułka, a na obiad konkurs wytrzymałości żołądka czyli wpychamy na maxa. No, a na kolacje jeszcze coś tam, kanapki, pizza czy coś ;) To taki przykład który ja sam znam z swojego doświadczenia i wielu moich kumpli ze szkoły, którzy są chudzielcami, a chcieli by przytyć.

Jak powinieneś jeść?
Powinno to wyglądać tak: wstajemy z łóżka, obowiązkowo śniadanie, nie będę mówił, że trzeba jeść nie wiadomo co, ale chociaż coś, na przykład płatki z biedronki z mlekiem, szybkie i tanie. Do szkoły czy pracy bierzemy drugie śniadanie (będę pisał jak najprostszy przykład jak można jeść) jakaś kanapka czy bułka, ważne żeby z serem bo ser być może nie jest najlepszym źródłem białka, ale nie jest też najgorszy, a jest dobry. Następnie wypada nam obiad, jeśli mamy szczęście mieszkać z rodzicami jeszcze to zazwyczaj mamy zajebisty posiłek zawsze. Później podwieczorek, jakieś tosty, może jajka gotowane z chlebem i pomidorek wkrojonym, a na koniec kolacja która może wyglądać tak samo jak podwieczorek.

6 zasad dla ektomorfików jak budować masę mięśniową

            W kilku krótkich zasadach: jak jeść będąc chudzielcem żeby chociaż trochę przytyć:

1. Jedz jak by jutra miało nie być! Czyli jemy regularnie jak najwięcej i staramy się żeby to było zdrowe jedzenie czyli jak najmniej przetworzone. Ale jako że jesteśmy ektomorfikami, mamy ultra szybką przemianę materii, to nic się nie stanie jak zjemy sobie czekoladę dodatkowo, albo zjemy pizze bo to nawet wskazane (dorzucamy dużo kalorii).

2. Pij dużo wody! Woda się szybciej wchłania i nie ma zbędnej chemii tak jak kolorowe napoje typu soki czy cola. Jak zaczniesz trenować i lepiej jeść to w krótkim czasie Twoje mięśnie wchłoną więcej wody i będą większe. Mięśnie to przecież około 70% wody! Oczywiście są inne korzyści z picia wody, ale nie o tym tekst. Dbaj o odpowiednie nawodnienie organizmu.

3. Jedz regularnie. Tak się rzadko kiedy da, ale ustal sobie pory posiłków i się tego trzymaj w miarę możliwości. Na przykład rano śniadanie, w przerwie w pracy/szkole drugie śniadanie, po powrocie obiad, o 18 przed wyjściem na siłownie czy gdzieś tam podwieczorek, a około 22 ostatni posiłek. W tym przypadku wolno jeść przed snem i to może nawet pomóc.

4.Nigdy nie przykładałem aż tak dużej wagi do makro składników, ale starajmy się jeść dużo zdrowych węglowodanów (ziemniaki, ryże, makarony, pieczywo), bo nasz główny problem polega na tym że mamy ogromne zapotrzebowanie na energie, a węglowodany to właśnie nasze źródło energii.

5. Jeśli dalej nie tyjesz, to jedz jeszcze więcej i trenuj ciężej (tak wiem, że może dojść do momentu że nie będzie można nawet patrzeć na jedzenie). To moment w którym wolno ratować się słodyczami i fastfoodami bo łatwo to wciągnąć. Trzeba tylko pamiętać, że to nie zdrowe i źle wpływa na hormony, więc wszystko z umiarem i rozsądkiem. Ucz się swojego ciała.

6. Białko i tłuszcz, odgrywają drugoplanową role, ale nie zapominaj o nich. Tłuszczem łatwo sobie podbić kaloryczność diety, a białko jest budulcem dla naszych mięśni. Jedz dużo mięsa jeśli możesz, a jeśli nie, to tak samo dobre są gotowane jajka. Tłuszcz w odpowiedniej ilości spowalnia przemianę materii. Ale rozsądnie z tą wiedza.


Może się zdarzyć nagle, że przybędzie Ci trochę sadełka, nie przejmuj się tym. Łatwo to wypalisz. Jeśli Ci to przeszkadza to jedz tylko wartościowe jedzenie i omijaj tak zwane niezdrowe jedzenie.

Chce wam jeszcze coś uświadomić. Waga wam podrośnie do pewnego momentu, a później będzie już coraz to ciężej zbudować każdy gram. U mnie wyglądało to tak, że przez pierwsze 5 miesięcy waga wzrosła z 52-54 kg do 60kg po czym wzrost masy mięśniowej gwałtownie zahamował. Kombinowałem, jadłem więcej, liczyłem kalorie, trenowałem więcej z wolnymi ciężarami, jednak nie dało to jakiś wielkich rezultatów. Maksymalnie waga mi pokazała w tym roku 68kg ale było w tym dużo wody i tłuszczu co systematycznie od kwietnia wypalam. Teraz moja waga pokazuje 64kg Więc nie przejmuj się jak będzie to wolno później rosło. Taki los ektomorfika. A po pewnym czasie będzie łatwiej budować masę z biegiem lat.

I wiecie co? Po jakimś czasie przestało mi zależeć na wadze i sylwetce. Zacząłem więcej myśleć o sprawności i doszedłem do wniosku że pogoń za kg to nie wszystko. A trenując pod elementy gimnastyczne, sprawność i siłę, sylwetka się sama wyrabia. Zawsze jesteśmy o krok dalej od tych którzy nic nie robią.

Jak przytyć będąc chudzielcem?A na koniec moje zdjęcie jak to było zanim zacząłem trenować, tej łapy się największe cwaniaki bały! :D 
                                 
















Jak przytyć będąc chudzielcem?


Warto przeczytać:
Jak zacząć trenować Street Workout?
Dieta dla niezwykłego faceta w zwykłym świecie
Domowy trening na wielką klatę! Efekt gwarantowany!


Pozdrawiam i zapraszam do lajkowania, komentowania, a nawet do udostępniania dalej!

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...