niedziela, 25 listopada 2018

Mój aktualny plan treningowy - Mój ulubiony!

Witam serdecznie załogę, która tutaj czatuje na moje internetowe bazgroły. Ostatnio jak miałem napisać wam mój plan treningowy to poniosła mnie frustracja i napisałem gorzkie żale do świata. Musze w takim razie się zrehabilitować i podzielić z czymś konkretnym i bardziej wartościowym!


Mój aktualny plan treningowy - Mój ulubiony!

Witam serdecznie załogę, która tutaj czatuje na moje internetowe bazgroły. Ostatnio jak miałem napisać wam mój plan treningowy to poniosła mnie frustracja i napisałem gorzkie żale do świata. Musze w takim razie się zrehabilitować i podzielić z czymś konkretnym i bardziej wartościowym!

Obecnym planem trenuję od września 2018, ale podobne schematy wykorzystywałem już prędzej. Z jakiś przyczyn bardzo lubię taki podział i świetnie on na mnie działa jeśli robię go regularnie. A że to kalistenika to można nawet 6 dni w tygodniu z kilkoma modyfikacjami :)

Najważniejsze w układaniu planu jest założenie sobie celu i od tego zależy co powinno się robić, oraz jak. Ja najczęściej stawiam po prostu na ogólną sprawność fizyczną. Dlatego bawię się tym tak by to było przyjemne, a kilka elementów jest stałych by się rozwijać w podstawach i fundamentach.

Otóż, stała na pewno jest rozgrzewka którą zaczynam od pajacyków, skakanki, biegu w miejscu około 1 minuty by podnieść minimalnie temperaturę ciała i przygotować się na wysiłek. Tak wstępnie : )

Następnym elementem rozgrzewki i już nieco treningowo są sylwetki gimnastyczne. Ja zazwyczaj wykonuje dwie serie plank i dwie serie hollow body czasami  wygłupiając się przy tym np rozluźniając brzuch i za chwile znowu go spinając w trakcie jednej serii.

Okej, ja nie lubię się długo rozgrzewać i jakoś nigdy nie miałem w związku z tym komplikacji. Więcej o rozgrzewce można poczytać o tu: kliku kliku

Teraz nogi! Nogi są ważne bo na nich stoimy, a im cięższy życiowo ciężar mamy tym mocniejsze nogi są potrzebne : )))) Popodcinam sobie kilka razy kolana pod brzuch i takie tam, po czym lecę z koksem.

Standardowa wersja to 5 serii przysiadów. Dwie serie bez ciężaru i 3 serie z ciężarem. Ja nie podam wam ile co czego bo to każdego indywidualna sprawa i też nie chce by ktoś porównywał się do mnie, czy też szydził iż mało biorę i słaby jestem rzekomo :)) Bo tak mogło by być.

Następnie mam miejsce na rozwój umiejętności. Taki trening robię więcej niż raz w tygodniu, więc nie ma tego dużo. Teraz np szlifuję stanie na rękach więc stanę sobie np 5 razy i po balansuje. Ważne jest, by wybrać tylko jedną umiejętność bo tak najefektywniej można się jej nauczyć o ile w ogóle. Taki ogólny poradnik o umiejętnościach street workout zrobiłem pod tym linkiem: Kliiiiiik

Mamy etap umiejętności za nami wiec teraz pora na bazowy trening kalisteniczny. Podstawą jest dla mnie drabina. Drabina moja składa się z 3 ćwiczeń. Dwa są podstawowe push albo pull i jedno jakie mam ochotę podszkolić.

Czyli na przykład podciąganie klasyczne, pompki klasyczne i tutaj jako inspiracja napisze wyciskanie sztangi stojąc nad głowę, ale równie dobrze mogły by tutaj być wznosy nóg czy coś innego na czym nam zależy.

O takiej drabinie pisałem tutaj pod tym linkiem: Kliknij se panie kurde by to było dla Ciebie jasne, musisz tam zajrzeć.

To tak naprawdę koniec treningu mógłby być. Czasami jak mnie rozpierało to po tym robiłem sobie jeszcze tabate, albo kolejną drabinę tylko z jakiś konkretnych pompek.

Na koniec trzeba też pamiętać o rozciąganiu. Ja na koniec wykonuje moją 5 minutową rutynę jogi, ale tutaj też można dowolność zastosować byle się trochę chociaż porozciągać.

Taki plan można i nawet powinno się wyspecjalizować pod konkretny obszar który chce się trenować, tylko tak jak mówiłem, to już indywidualna sprawa.

Może się komu przyda :)

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Zobacz jeszcze:
Jak połączyć trening ciężarami z kalisteniką?
Ile i jak często trzeba ćwiczyć, żeby mieć zadowalające rezultaty?
Odchudzanie to nie fizyka kwantowa - Mój sposób na pozbycie się nadwagi


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz