niedziela, 25 listopada 2018

Czego nauczył mnie mój pies? Psia lekcja życia

Bolek jest ze mną już ponad rok. Czego nauczył mnie mój pies jaka mądrość płynie ze świata zwierząt? Potraktujcie ten tekst luźno i zapraszam do czytania :)


Czego nauczył mnie mój pies? Psia lekcja życia

Zastanawiam się czasem w czym człowiek jest lepszy od zwierzęcia? Pewnie, inteligencja, wysoko rozwinięta cywilizacja i inne takie. Z drugiej strony człowiek to też jedyna istota na ziemi która potrafi zabić żeby zabić. Nie w obronie, nie z konieczności przetrwania, dlatego bo to przyjemne, bo w chwili alkoholowego pobudzenia ręka była za ciężka.  Tworzył wojny które wymordowywały ogromne ilości populacji ludzkiej. Człowiek to też jedyna istota na ziemi która popełnia samobójstwa. Samobójstwo to taki paradoks, bo to zarazem ogromny akt tchórzostwa, ucieczki przed problemami i pozostawienie świata samemu z nimi, a zarazem ogromny akt odwagi bo ileż to trzeba w sobie przełamać by się samemu uśmiercić. To wbrew siły przetrwania, która jest najsilniejszą z sił w nas. W obliczu śmierci jesteśmy zdolni wszyscy do wielkich rzeczy. Co takiego jest w człowieku, że potrafi zadziałać wbrew temu?

A teraz zwierzęta. Nigdy nie zabijają tak jak człowiek. Zabijają by przetrwać, by zdobyć pokarm. I tutaj znowu rozwinę. Jedzenie mięsa jest okej i naturalne, ale ludzkość uczyniła z tego jeba** fabryki śmierci gdzie i tak 60% jest wyrzucane na samym końcu. Te zwierzęta umierają na darmo w męczarniach by półki w sklepie pękały w szwach. Gdy lew poluje by zabić ofiarę to jest to istnym tańcem życia. Zabija tyle ile musi. 

Żadne zwierze też nie popełnia samobójstwa. To się zdarza czasami. Gdzieś czytałem o pingwinach, które po kontakcie z człowiekiem zaczęły masowo skakać na skałę by zakończyć swój żywot. Ale zwierze płynie zgodnie z linią życia nie burząc jej. Życie będzie trwało.

W czym więc świat ludzki przejawia wyższość nad światem zwierzęcym? Człowiek też jest zwierzęciem, ale obdarzonym świadomością swojego bytu.

Więc co czyni człowieka lepszym? Moim zdaniem nic i należy dbać o zwierzęta. Jestem zakochany w środowisku wodnym jako zapalony freediver i nie mogę uwierzyć na jak dramatycznym poziomie jest populacja wielu ssaków morskich przez właśnie człowieka. Tfu kur2 ... tak abstrahując do relacji człowieka z przyrodą. 

Bolek to mój piesek od ponad roku. Bolek jest ładnym kundelkiem, którego jak zobaczyłem to wiedział iż ten pies jest mój (może ja też jego by przeżył je tak a nie inaczej?) Ktoś mi powiedział kiedyś, że to się widzi w oczach psa. 

Słyszy się dużo o miłości psa do człowieka i tak dalej i dalej i słodziutko i fajne. No ale jak może być naprawdę? Wiedząc jakie prawa są w człowieku i dlaczego czuje miłość, wiedziałem iż najprawdopodobniej pies kocha człowieka bo ten daje mu jedzenie. Psychologia bywa brutalna dla romantycznego człowieka wierzącego w coś pięknego, lecz to inny temat na inny raz o ile w ogóle taki nastąpi.
Gdy w domu nikogo nie było i Bolek musiał sam zostawać to nie da się ukryć, że bardzo mu się to nie podobało. Ale to pokazuje jedną fenomenalną rzecz. Gdy raz musiał zostać na kilka długich godzin sam to nawet nie dotknął pozostawionego mu jedzenia. Miska była nie ruszona a on na swój psi sposób płakał pod drzwiami. Tak się zdarza, ale mam nadzieję iż znajdę sposób by tak temu psiemu małemu móżdżkowi wyjaśnić iż nic złego się nie dzieje i wrócę zawsze. Jaki z tego morał? On ma w dupie jedzenie czyli jego najwyższe dobro, on cierpiał bo tęsknił. Był autentyczny. Jego ból mentalny był tak silny, że nie interesowało go nic innego. Być może jakiś psi psycholog powiedział by że to instynkt. Może tak jest. Czym byłby świat gdyby okazało się iż miłość to tylko instynkt? Zarówno psi jak i człowieka? Trudny temat powiem wam, obym kiedyś nie miał wątpliwości chociaż trudne to będzie do przełamania.

W każdym bądź razie jeśli ktoś wie, jak sprawić by piesek tan nie cierpiał samemu w domu to będę wdzięczny za info w komentarzu :) Może jest jakiś fajny patent na tresurę.
Temat miłości mamy za sobą na tą chwilę. Ale jaka jest lekcja dla właściciela psa? Jest taka prawda, że w innych ludziach nienawidzimy to co sami w sobie nie lubimy, lub zwierciadlane odbicie tego. Człowiek w pełni akceptujący siebie i swoje ja, świadomy swojego prawdziwego ja i pełen szacunku do swojego ego nie będzie nienawidził drugiego człowieka. Tak jest w teorii. Prawda jest też taka, iż nasi najbliżsi mają ogromny wpływ na nasze zachowania tak samo jak my na ich zachowania. Piesek to taka kuleczka energii. Czasem dobrej a czasem złej. Niespokojnej i leniwej, a czasem energicznej i tryskającej miłością. Bo to energia podatna na naszą energię. Wybaczcie takie metafizyczne porównania, ale to najlepszy sposób by to przekazać. Nasza energia jest tez podatna na psią energię bo nie może być inaczej. Prosta fizyka. W pewnym momencie miałem duży problem z szczekaniem i nerwowością mojego psa. Naprawdę się irytowałem gdy nie mogłem go uspokoić po raz kolejny gdy szczekał na przeciąg poruszający drzwiami (może to ja głupi nie widziałem duchów? Tak wogóle to wierzę w zjawiska paranormalne :> ) Im więcej szczekał tym ja byłem bardziej wkurzony i krzyczałem na niego.

To nie koniec tej historii. W którymś momencie po ciężkich bojach z umysłem w czasie medytacji i praktyki starożytnej jogi tantrycznej stałem się spokojniejszy sam po prostu i wewnętrznie ułożony pogodzony z szalejącymi energiami mentalnymi. Gdy Bolkowi się zaczęło szczekać to mój spokój był niczym zimna orzeźwiająca kąpiel w górskim strumieniu na golasa jak Bóg przykazał (czy wierzę w Boga? Co uważam na temat religii> ;> ) Bolek był spokojniejszy. No jasne to pies i ma taki temperament więc będzie szczekał, ale widząc moje spojrzenie zaczyna byś spokojniejszy i opiera swoja nerwowość o moją skałę.

Być może jest tak, że cechy psa to cechy właściciela. A może nie ;)

Ta metafora którą wyżej opisałem jest dużo głębszą i płynie z niej dużo większa nauka niż na pozór się wydaje. Ale nie chce przynudzać. Też celowo nie podaje jednoznacznego rozwiązania tej myśli, byście zinterpretowali to jak tylko macie ochotę i potrzebę interpretacji tego.

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz