czwartek, 11 października 2018

Astrofotografia czy tylko obserwacje wizualne kosmosu?

Kupując swój pierwszy teleskop, zdawałem sobie sprawę, że amatorsko można wykonywać fantastyczne fotografie obiektów w kosmosie. Niestety, im więcej wiedzy na temat astronomii amatorskiej uzyskiwałem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że z tymi zdjęciami to nie tak hop siup. Od razu wspomnę, że pewnie większość czytelników ten artykuł nie zainteresuje ;) Astrofotografia czy obserwacje wizualne?


Astrofotografia czy tylko obserwacje wizualne kosmosu?

No własnie, to jest pytanie, którego nie rozumie większość nowicjuszy w astronomii, w tym ja. Mimo sporej wiedzy o kosmosie, bo tym się jarałem od dzieciństwa, nie miałem pojęcia o obserwacjach astronomicznych . Wydawało mi się, że dobre teleskopy są daleko po za moimi możliwościami finansowymi. Okazuje się, że nie jest tak źle. Na Astrofazie było o tym iż wystarczy adapter do telefonu i można siekać fotki. Dla mnie to woooo bo lubię robić zdjęcia. Chciałem przede wszystkim robić zdjęcia obiektom głębokiego nieba. Mgławice, galaktyki, gromady gwiazd i wszelakiej maści świecące pyły gazy w kosmosie. Okazało się, że to nie takie proste. W bólu odkryłem iż z moim sprzętem to nie będzie możliwe na przyzwoitym poziomie.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Mam dużo zajawek i rzeczy które robię. Tu trenuje, tam nurkuje, tam czytam o alpinizmie i planuje podróże. W wolnych chwilach gram na gitarze i tworzę muzykę. Nabijam kilometry na rowerze szosowym, a tam nabijam mózg wiedzą o psychologi. Całkiem dużo tego. Czasem i mnie to przerasta i zastanawiam się po co mi to wszystko. Nie lepiej to zawęzić i zostać w czymś ekspertem? Nie umiem z niczego zrezygnować niestety, albo stety. W wolnych chwilach pracuje i zarabiam pieniądze, a na co dzień prowadzę życie pasjonaty swojego świata. Brzmi to głupio ;P Nie mam lepszych słów na razie. Jednak do czego zmierzam...

Odkryłem, że astronomia, obserwacja, nieudolne próby fotografia nieba działają kojąco na moją szaloną dusze. Chociaż, czy można dusze nazwać szaloną? Dusza jest genialnym tworem, szalone może być ego, które jej nie rozumie. Być może tak jest i u mnie.
Skoro działa to na mnie dobrze to chce tego więcej. Obym się tym nie zachłysnął.

Na chwile obecną mam teleskop BK 1309 EQ2 który jest najtańsza wersją ponoć teleskopu, o przyzwoitej jakości i dający duże możliwości wizualne. Zwierciadło o średnicy 130mm i ogniskowa 900mm - teleskopem o takich parametrach posługiwał się sam Messier, legendarny poszukiwacz komet, który zasłynął jednak z swojego katalogu obiektów widocznych na niebie. Więc to zajebisty sprzęt, który trzeba umieć obsługiwać i wytrenować wzrok.
Do tego mam lornetkę astronomiczną, polecam każdemu, kto nie chce wydawać dużo, a chce widzieć więcej na niebie bo wrażenia są epickie.

Zestaw idealny. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Teraz stoję przed wyborem. Dałem sobie odpowiednio dużo czasu by uzbierać fundusze i to przemyśleć porządnie. Niestety albo stety jestem dorosłym facetem i nie mogę w tym utopić za dużo swoich funduszy.
Albo zestaw do astrofotografii, albo duży teleskop do wizuala.

Astrofotografia... Nigdy oko nie dostrzeże tylu szczegółów i kolorów na niebie co matryca aparatu lub kamery. Dodatkowo mogę to pokazać znajomym i rodzinie. Zrobić pamiątkę z tych nocy, w których na to pracowałem. Dodatkowo, można to zrobić tak by tym sprzętem badać gwiazdy zmienne i pomagać w badaniu kosmosu. Do tego nie jest potrzebny duży teleskop, za to potrzebny jest precyzyjny stabilny statyw. Taki kosztuje więcej niż duży teleskop....

Obserwacje wizualne kosmosu. Za dużo mniejsze pieniądze mogę mieć duży teleskop i zafundować sobie niepowtarzalne widoki na nocnym niebie. To nie będą kolorowe epickie widoki jak z obrazków, ale kto ma jakieś pojęcie na ten temat ten wie jakie emocje potrafią dać słabo świecące szare obiekty w kosmosie. To światło leciało czasami wiele milionów lat, by teraz wpaść w lustro Twojego teleskopu i finalnie pobudzić Twoje oko. Twój mózg stworzy z tego obraz i pokaże Ci co tam się znajduje. Galaktyki, gwiazdy, mgławice, gromady gwiazd...

To wydaje się wręcz nieco romantyczne i mistyczne...

Wszystkiego niestety mieć nie można. Ostatnio też brak czystego nieba, październikowy nów księżyca był za chmurami. Nów oznacza ciemne niebo niezaświetlone księżycem, co daje świetne warunki do podglądania słabo świecących obiektów takich jak mgławice i galaktyki. Pod ciemnym niebem gołym okiem widać dużo więcej gwiazd, a w teleskopie czy lornetce aż trudno w to uwierzyć.

Z drugiej strony, fajnie robić zdjęcia. Mimo, że w internecie są tysiące, to to jedno jest moje. Na przykład. Wiążą się z nimi emocje, wspomnienia. Jak za naciśnięciem przycisku pobudza w Tobie wspomnienia. Zdjęcie.

Jaki będzie wybór?

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Zobacz jeszcze:
Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018
Jak zacząć przygodę z obserwacjami astronomicznymi?
Dlaczego pije Yerba Mate?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz