niedziela, 14 stycznia 2018

Wim Hof Metoda - Zostań Nadczłowiekiem!

Przeglądając jakiś czas temu YouTuba, natrafiłem na epickiego gościa! Biega po lodzie w gaciach, wspina się na Everest i Kilimandżaro w samych szortach. Siedzi w misce z lodem i zadowolony opowiada dowcipy. Siłą umysłu zwalcza wirusa w krwi, a lekarze zastanawiają się nad nowymi badaniami. Gościu twierdzi, że nauczy każdego takich wyczynów, dlatego wprowadza zimą kursantów na Śnieżkę. W szortach : )
O moich doświadczeniach z jego metodą i o tym jak zaprzyjaźniam się z zimnem!
wim hof metoda


Wim Hof Metoda - Zostań Nadczłowiekiem!

Wim Hof jest Holendrem, który pokazuje swoją imponującą odporność na zimno. I nie są to żadne bujdy i ściemy internetu. Wszystko jest udokumentowane przez naukowców. Gdy siedział prawie dwie godziny w pojemniku z lodem, to jego wewnętrzna temperatura prawie nie drgnęła. Każdy by zszedł z hipotermii po czymś takim. On uważa, że tak może każdy...

Wim, twierdzi, że to sposób na depresje, na choroby i wszelkie ludzkie bolączki. Daje to wigor i życiowego powera. Lepsze niż cokolwiek innego. Na YouTubie są tysiące relacji, jak ludzie wyleczyli się z różnych dolegliwości, chorób, dzięki jego metodzie. Brzmi nieprawdopodobnie! A jednak, jest coś o czym nie wiemy, zawinięci w szaliki, grube kurtki i wełniane skarpetki :)

Przed dalszą częścią tego artykułu, polecam ten filmik:


Przejdźmy do konkretów

Metoda Wima Hofa

Jak o tym poczytałem, poklikałem, to stwierdziłem, że sam spróbuje. Zobaczymy co to się ze mną stanie przez to:P
W internecie jest dość dużo materiałów o jego metodzie. I ta metoda jest ponoć dla każdego bezpieczna. Oczywiście bez porywania się na lodowate kąpiele.

Metoda, składa się z 3 elementów.
-Oddech
-Ćwiczenia
-Kontakt z zimną wodą

Kiedy wykonywać praktykę Wima Hofa?

Najlepiej rano, daje lepszego strzałą energii i dobrego samopoczucia niż cokolwiek innego. Ale tak naprawdę może to być dowolny moment w ciągu dnia, bo najprostsza forma, chociażby same ćwiczenia oddechowe, zajmują nie więcej niż 5 minut. Mniej niż 5 minut, by się powietrzem naćpać (dosłownie naćpać powietrzem. Za darmo : ) )

To oczywiście można sobie dopasowywać. Ja robię np tak, że najpierw ćwiczenia oddechowe, następnie mój klasyczny trening siłowy z rozciąganiem, a po wszystkim prysznic z zimną wodą. Na koniec lodowatą. Ale tak jak mówię, to elastyczne. Ma być przyjemne, to żaden wyścig, czy dyscyplina. To dodatek i ciekawe doświadczenie. Przy tym, odkrywanie tajemnych miejsc w nas samych :)

To moja interpretacja materiałów, które znalazłem w internecie sprawdzona przez moją praktykę.

#Oddech Wim Hof
Najpierw weź z 5 głębszych oddechów na rozgrzewkę dla płuc.
Pierwszy etap polega na wykonaniu 30-40 głębokich oddechów. Głęboko, przeponowo oddech i wydech. Wydech tak jak byś chciał nadmuchać balonik. Wydech ciut mniejszy niż wdech.
Lepiej byś miał bezpieczną pozycję, bo jeśli robisz to dobrze, to doświadczysz dziwnych rzeczy. Mroczki przed oczami. Uczucie lekkiej głowy. Dziwne prądy w kończynach itd. Spoko luuz. To efekt hiperwentylacji. O to chodzi.

Gdy wykonasz oddechy, to przy ostatnim zrób maksymalny wydech i zatrzymaj oddech na pustych płucach. Zobaczysz jak dziwnie będzie i jak długo wytrzymasz. Zamknij oczy i wyobrażaj sobie ciepło w okolicach splotu słonecznego. Ono tam w zasadzie jest to ciepło, a przez praktykę takiej medytacji uwolnisz to wewnętrzne ciepło. Mistycy wierzą, że to skondensowana życiowa energia Kundalini. Może coś w tym jest :)) Tutaj napisałem coś o energii życiowej, co może Cię zainteresować ENERGIA ŻYCIOWA

To nie jest wyzwanie. Gdy poczujesz, ze chcesz oddychać to przerwij.
Przerwij i weź wdech. Duży wdech, przeponą. I po tym jednym wdechu zatrzymaj oddech na 20s.
Koniec, oddychaj sobie i poczuj to dziwne coś :)
Po jakimś czasie zrób tak 2-3 razy na jednej sesji. W przerwach oddychaj normalnie. (przerwy nie za długie).

Gratuluje, właśnie odkryłeś jak naćpać się powietrzem. Bardzo prosto i fajnie. Do tego zdrowo. W ciul zdrowo!

#Ćwiczenia
Wim Hof proponuje robienie pompek na zatrzymanym oddechu i rozciąganie. Pominę to, jak ktoś chce to znajdzie w necie. Ja tak tego nie robiłem by wziąć pod uwagę moje zajawki.
Jeśli to był dzień nie treningowy, to 3 minutki się rozciągałem z różnymi ćwiczeniami oddechowymi na rozluźnienie ciała.

Jeśli treningowy, to wykonywałem normalnie swój trening. Tutaj ale wielkie będzie. Po takim oddychaniu notowałem ogromny wzrost mocy i energii! Czułem się silniejszy i pełny chęci do pompowania. Może to placebo, ale ja wierzę, że coś w tym jest.

#Kontakt z zimną wodą
ja na początek proponuję mniej hardcorową wersję niż to co pokazuje Wim Hof. Idę sobie pod prysznic i normalnie się myje. Jednak w raczej lekko ciepłej wodzie tylko bez jakiegoś stania pod ciepłą wodą (jak ja kurde lubię ciepłą wodę xd). Gdy o higienę zadbałem, pora na zimno! Najzwyczajniej w świecie etapami, z coraz to zimniejszą wodą polewam się. Ważne jest, by w trakcie tego myśleć o tym cieple w klatce, nad którym medytowaliśmy w części oddechowej. Im większa praktyka, tym ten obłok ciepła będzie większy. Pod zimnem, cały czas kontroluj oddech, tak by by był spokojny.

Oddech jest bardzo ważny. Jeśli odpuścisz, to będziesz się trząść. Ty masz być spokojny i pozwolić sobie na odczuwanie tego zimna. Po wyjściu nie ubieraj się szybko, tylko spokojnie, uczyń z tego medytację :)

Każdy z tych 3 elementów, może być stosowany osobno i da pozytywny efekt! To jest super! Cokolwiek byś nie robił, to odczujesz korzyści.

Jakie są korzyści z stosowania Metody Wima Hofa?


- Wzrost energii
- Podniesiony naturalnie poziom testosteronu (no jest to aż problematyczne bo roznosi :P) dla faceta ten punkt jest bardzo ważny i korzystny! Sam ten punkt już jest czymś mega!
- Lepsze zdrowie, w tym też ogromna odporność!
- Ładniejsza cera
- Dużo większa odporność na zimno. Przy dzisiejszym -7 wychodzę z psem i mam ciepłe dłonie, co u mnie jest nieprawdopodobne. Mam drobne dłonie jak na faceta i momentalnie miałem odmrożenia. A teraz? Radiatory ciepłej pozytywnej energii.
- Klarowność umysłu. Tak jak bym był lepiej skoncentrowany i czuł taki luuz w środku. Taki zimny błyskotliwy przelot myśli. Takie mam odczucia
- Głębszy i lepszy sen
- Więcej siły na treningu

Korzyści jest dużo więcej, ale te ja zaobserwowałem u siebie, więc o nich piszę. Ludzie pisali dużo więcej i pokazywali na swoich materiałach. A ja to praktykuję tylko 2-3 razy w tygodniu ;)

Co ciekawe, praktyka oddechu, sprawia, że krew robi się bardziej zasadowa na chwilę. Takie warunki zabijają wirusy i bakterię, oraz działają przeciw nowotworowo. To znowu brzmi nie prawdopodobnie, ale zostało udowodnione laboratoryjnie na samym Wimie, oraz jego kursantach. Lekarze i badacze pracują nad nowymi rozdziałami w książkach medycznych :)

Żyj w zgodzie z naturą!


A Ty jakie masz doświadczenia z metodą Wima Hofa?

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również zostać moim patronem na Patronite patronite.pl/paweltrenuje
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Zobacz jeszcze:


8 komentarzy:

  1. Z tym obkewaniem się zimną wodą pod prysznicem to trochę przesada. Normalnie jechać trzeba na jakieś morsowisko w pobliżu i wejść po rozgrzewce w przerębel. Nie znam nikogo kto się ze mną kąpie kto tak nie zrobił i jednocześnie nikt z tych osób, które znam nie zaczynało od jakiegoś prysznica. Od razu pełne zanurzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z morsowaniem nie mam żadnych doświadczeń, ale wydaje mi się, że dla wielu osób takie zimne prysznice będą prostszym rozwiązaniem. Ale morsowania bym chętnie kiedyś spróbował :)

      Usuń
  2. Metodę na pewno wypróboje i właśnie do morsowania. Zimny prysznic nie jest porownywalny z kąpielą w mróz. Ludzie myślę że to dla twardzieli, a w praktyce przyjemniej wchodzi się do wody niż latem, gdyż woda jest cieplejsza niż powietrze. Reakcje w organizmie są zupełnie inne niż np przy zimnym prysznicu. Nie będę o tym pisał bo pełno tego w necie. Na koniec polecam praktyki z książki Franz bardona "wtajemniczenia do hermetyzmu" pomijając stronę mistyczna, praktyka jest bardzo korzystna i "samoleczenie", osiąganie "granic mozliwosci" przestaje być czymś dziwnym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie mam wyboru i muszę morsowania spróbować :P

      Usuń
  3. Tobie jako mieszkańcowi Władka dziwię sie że jeszcze nie spróbowałeś morsowania. Ja mam za sobą jeden sezon (pozdrawiam morsów z Olsztyna) Obecnie nie kąpie się bo nie mam gdzie niestety. Tego nie da się w ogóle porównać do prysznica. Zupełnie inne odczucia, nie do opisania. I fakt- odporność wzrasta mega. Większość kąpiących się osób ze mną to byli lekarze. Kąpiel w Bałtyku jest przyjemniejsza, ze względu na sól ma się uczucie kąpieli w zimnym piasku, a nie w wodzie. Co do oddechu; warto wówczas myśleć o nim, o każdym oddechu, co wtedy czujemy, co słyszymy- medytujemy wtedy mindfulness i ćwiczymy bycia tu i teraz. Kto chce niech sobie wygogluje. Pozdrawiam. http://facetwformie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez pianki lękam się wejść do morza zimą :P

      Usuń
  4. Cześć,
    napisałeś o wzroście odporności dzięki treningowi oddechowemu. Czy faktycznie ta odporność wzrasta, nie dawniej jak 1 mc temu pisałeś że chorujesz w artykule "Trening w czasie przeziębienia" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, zgadza się. Chyba ponad miesiąc miałem wtedy problem bo nie mogłem dojść do siebie. No i tak zacząłem praktykować tą metodę. Jak narazie mam spokój i pozbyłem się problemu z stałe cieknacym nosem rano. Jak kolwiek to brzmi :p można mi zarzucić, że to krótki okres czasu by to zbadać konkretniej. Napewno będzie kontynuacja tego artykułu, bo dostałem mnóstwo ciekawego info od innych ludzi stosujących te patenty.
      Pozdrawiam

      Usuń