poniedziałek, 30 października 2017

Jak wyleczyć się z nerwicy? #2 Fizyczne przyczyny i czy to jest groźne dla zdrowia?

Wyobraź sobie, że Twoje ciało to zamek, a Twój mózg to lord zasiadający w tym zamku. Jeśli mury i obrona jest z jakiś powodów osłabiona, to wróg ma łatwiejszy dostęp do środka. Co więcej, co jeśli w straży są dezerterzy?! Niedożywieni i źle traktowani będą chu*owo robić swoją robotę. Przepuszczą oni wroga (objawy) do Ciebie.

Się Gry o Tron naoglądałem... Lećmy zatem z tematem!


Fizyczne przyczyny nerwicy i czy to jest groźne dla zdrowia?

Co jeśli jednak ktoś jest fizycznie chory?

Proponuje udać się od razu do lekarza i poprosić o rutynowe badania. Lepiej wykluczyć od razu inne możliwości, bo nigdy nie wiadomo.

Jednak jeśli jesteś zdrowy, to uważam, że ciało też ma znaczenie. Wielu pomogła sama aktywność fizyczna i większa troska o swoje zdrowie!

Wyjaśnię Ci kilka rzeczy i na końcu zaproponuje konkretne działanie.

Czy pije Pan alkohol i dużo kawy?

Znerwicowani ludzie są nadwrażliwi nerwowo. Co oznacza, że układ nerwowy działa ciut wydajniej niż u innych ludzi. Jest to fantastyczne, bo na pewno ma jakieś podłoże biologiczne i może być przydatne. Np wśród takich ludzi są i byli najlepsi artyści. Wielcy poeci i muzycy byli nadwrażliwi nerwowo.

To oznacza skłonność do uzależnień i pierdolca w głowie.

Chciałbym, byś zastanowił się czy spożywasz jakieś środki, które działają na układ nerwowy. Co działa? Alkohol, kawa, mocne herbaty, cukier, papierosy, ale też filmy horror, stresujące zajęcia, np sporty ekstremalne i za duże wyzwania życiowe (tego się nie spożywa, ale od razu pisze by było jasne, że to tez ma wpływ).


Trzeźwy umysł, to silny umysł.

Tej doktryny trzymajmy się. Oczywiście bez przesady, ale swoje poimprezowałem w życiu i coś o tym wiem. To samo tyczy się miłośników konopi. Dla niektórych haj może być super, ale dla nerwicowców, będzie to przykre doświadczenie, które może nawet przy niewielkich ilościach spowodować okropny napad paniki, trwający nawet ponad godzinę.

Energetyki i przed treningówki, również nasilają pierdolca w głowie. Cały układ nerwowy, który i tak mamy wrażliwy jest po tym jeszcze bardziej rozchwiany.


Niedobory witamin i minerałów

Jest teoria, że niedobory magnezu i witaminy B powodują nerwice lękowe. W każdym bądź razie, coś może w tym być. Żyjemy w czasach, gdy intensywnie żyjemy, pijemy kawy, a przy tym kiepsko się odżywiamy. Pokarm w dzisiejszych czasach jest ubogi w wiele cennych składników, takich jak właśnie magnez. Robi się byle dużo i szybko.
Świat jest przesycony cukrami! Wśród dzisiejszych dzieci jest plaga ADHD, ale to ADHD nie wynika problemów umysłowych, a z cukru. Cukier powoduje uwrażliwienie układu nerwowego, a później jest zjazd. To tak abstrahując od głównego wątku. Na koniec napisze co z tym zrobić.

To też jest wskazówka by zacząć się odżywiać lepiej, albo przynajmniej wyeliminować ile tylko się da syfów z diety. Każdy człowiek ma jakąś dietę, pragnę ten fakt zauważyć : ) Tutaj możesz sobie poczytać o zdrowym odżywianiu: Jedz 3 posiłki dziennie i nie cuduj!

Sprawność fizyczna, a nerwica

To ma dwie korzyści - Po pierwsze zdrowie. Zaplanowany wysiłek fizyczny powoduje polepszenie sprawności całego ciała. Produkują się hormony wpływając na zdrowie i szczęście. Szczególnie polecam trening siłowy, taki jak np ja promuje czyli kalistenika, trening tylko z masą własnego ciała. Nie musisz nawet z domu wyjść, co dla niektórych jest ogromnym problemem, gdy ich życiem targa lęk. Facetom wydzieli się od treningu siłowego więcej testosteronu, a gdy facet ma dużo testosteronu to jest szczęśliwy i zadowolony z życia. To naukowo udowodniony fakt, że facetom z dużą ilością testosteronu powodzi się w życiu lepiej. Zadbaj o to jeśli jesteś facetem: Naturalne sposoby na zwiększenie poziomu testosteronu Nawet przybranie na wadze, jeśli ktoś jest bardzo szczupły pomoże. To fajne uczucie i męska satysfakcja podsycona EGO : )

Czasem lęk i paranoje powoduje obniżony nie naturalnie poziom testosteronu.

Jak wyleczyć nerwicę? Co proponuje w kwestii zdrowia fizycznego?


#1 Przebadaj się, warto wykluczyć inne przyczyny na wszelki wypadek. Może masz nadciśnienie, jakaś alergię czy coś innego. Ale pamiętaj, że natrętne myśli gdy po raz kolejny zastanawiasz się czy masz guza mózgu to tylko iluzja Twojego stanu. Ludzie cierpiący na zaburzenia lękowe, mają problem z nieustannym zamartwianiem się, że za chwile umrą. To iluzja. Jak raz lekarz Ci powie, że jesteś zdrowy to wystarczy. Zobacz na siebie oczami innych ludzi. Z zewnątrz nic nie widać, to się dzieje w środku. To tak po za tym, by ustrzec Cię przed obsesją i uświadomić jak to działa.

#2 Odstaw alkohol na jakiś czas i zmniejsz do absolutnego minimum ilość spożywanej kawy. To tyczy się również energetyków i innych neurostymulantów. Tak naprawdę nie potrzebujesz pić kawy, ale możesz ją pić. Jednak w małych ilościach i nie za mocne. To naprawdę ma znaczenie. Papierosy również maja znaczenie, ale zdaje sobie sprawę, że to ciężej odstawić. Ale podchodź do tego świadomie i wiedz, że ten nałóg to też iluzja, coś co nie daje Ci kompletnie nic.
Nie muszę chyba wspominać o nielegalnych środkach psychoaktywnych? Won z tym. Sory!

Zamiast tego polecam herbaty z melisy, czy też mięty. Zamiast kawy rano, szklanka wody z wyciśnięta całą cytryną, w połączeniu z medytacją. To nie mus, ale moja propozycja. Sam zadecyduj.

#3 Tężyzna fizyczna. Czyś facet czy baba, to powinieneś zacząć uprawiać sport! To nie tyle co hobby, a ludzki obowiązek. Liczy się tylko zaplanowana aktywność fizyczna. W grę wchodzą wszelkie aktywności wzmacniające układ krążeniowo oddechowy. Bieganie, rower, basen. Do poszerzania strefy komfortu i stawiania czoła lęku, przejdziemy w kolejnej części. Ja osobiście gorąco polecam trening z masą ciała, wykonywany w domu. Szczególnie jak jesteś w takim stanie, że ciężko Ci wyjść z domu. Trening siłowy dla facetów i dla kobiet robi cuda. A daje Ci też ten komfort, że nic do tego nie potrzebujesz tak naprawdę. Tutaj znajdziesz co nie co informacji o tym jak zacząć: Street Workout dla zielonych + Łatwy plan treningowy

To ma jeszcze jedną korzyść. Zajmujesz tym umysł i zapominasz o błędnym kole lęku. Dodaje Ci to pewności siebie i daje Ci przyjemne uczucie celu. To już mentalna kwestia, ale uważam, że cholernie ważna. Rób coś dla siebie : )

Po udanym treningu krew jest zalana endorfinami! To działa cuda!

#4 Magnez i witaminy, a także mądre dobieranie jedzenia. Warto przez 3 miesiące suplementować się magnezem i witaminą B. Ale koniecznie przeczytaj etykietkę. Większe dawki nic nie dadzą : ) Serio. Zadbaj o siebie jeśli to możliwe. Wyżej podałem Ci już link, gdzie możesz stosowną wiedzę znaleźć.

#5 Pożyj przez jakiś czas trochę jak rencista, czy emeryt w sanatorium. Zrezygnuj z imprez, narzucania sobie wielkich wyzwań. Po unikaj stresu, nawet tego związanego z oglądaniem TVN24 i debat politycznych, czy emocjonujących filmów. Raczej wybierz spacery ze znajomymi. Spacery nawet samemu (szczególnie jak masz agorafobię, to staraj się etapami coraz to dalej wychodzić i obserwować, swój lęk, o tym jeszcze w kolejnej części). Zacznij ciut szybciej chodzić spać. Zamiast TV i scrolowania tablicy na fb, może jakaś ciekawa książka? Co warto przeczytać, podam Ci w dalszych częściach. Dorzuć do tego układanie w głowie, które opisze w kolejnej części. To bardzo często daje pozytywne rezultaty. Jeśli możesz to tak rób. Ale unikaj nudy. Staraj się czymś zająć. Bezczynność sprawi, że zaczniesz znowu orbitować wokół, myśli o lęku.
Pasywny wypoczynek raczej nie wskazany!

Popracuj nad jakimś sportem, to naprawdę pomaga. Mam przyjaciela, który samym faktem, że zaczął biegać, wyleczył się z napadów paniki. Spróbuj.

Nasze ciało potrafi się doskonale regenerować, jeśli da się mu na to szanse. Potrafi odbudować, złamaną kość, zagoić wielką ranę, czy postawić się na nogi po grypie. Trzeba mu dać tylko na to możliwość.

Ludzi umysł potrafi tak samo. Zaburzenia lękowe, nerwice to nie schizofrenia czy dwubiegunowość. Umysł, czyli Ty, poradzi sobie z tym jeśli dasz sobie na to szanse i stworzysz odpowiednie warunki. To może trochę potrwać i może wymagać zerwania z kilkoma zbędnymi nawykami. Ale bardziej rozwinę to w następnej części i tam też dostaniesz lepszy obraz tego.

Przemyśl sprawę i w miarę możliwości spróbuj. Po prostu spróbuj. Słowo "musisz" powoduje stres, a to błędne koło w takim razie!

To taki fakt, że teraz w ciągu tygodnia, przeciętny dorosły europejczyk dostaje tyle informacji i bodźców, ile przeciętny średniowieczny chłop w ciągu całego swojego życia. Mózg czasem może oszaleć : ) Chociaż szaleństwo to, akurat jest tylko iluzją nas samych.

Czy atak paniki i sam lęk jest groźny?

Wiele razy ma się wrażenie, że zaraz stanie serce, że się straci przytomność, albo zacznie krzyczeć, lub wydawać jakieś inne dźwięki. Jednak to atak paniki, ma na celu chronić nasze życie. Oczywiście jeśli byłeś już u lekarza i wykluczyłeś inne przyczyny. Jest czymś dobrym tak naprawdę. Gdy realnie zagrażało by Ci niebezpieczeństwo to ten mechanizm uratował by Ci życie. Dałby Ci więcej mocy, szybkości i sprawności, do walki lub ucieczki. Jednak w sytuacji gdy tak naprawdę nie ma się czego bać, to jest to skrajnie nieprzyjemne i okropne doświadczenie.

Ale nic się tak naprawdę nie stanie. Ten mechanizm ma ratować, życie, wiec na pewno nie stracisz przytomności, bo potrzebujesz jej do walki, lub ucieczki. Nie wydrzesz się jak obłąkany, bo gdzieś głęboko w mózgu jeszcze wiemy, że to przyciąga zagrożenie i lepiej być cicho.

Tak samo z myślami. To są wizje i uczucia które je powodują. One mają Cię przygotować na wszystko. Nawet gdy się martwisz, że kogoś skrzywdzisz, to wiedz, że to się nie stanie. Przecież sam się już o to martwisz.

Może, czasem się zastanawiasz jak wyglądasz w trakcie, gdy masz atak paniki. W środku masz huragan i masz wrażenie, że to wszyscy widzą? Też się tak zastanawiałem na przykład siedząc u Pani fryzjer, czy ona wie, że w środku się okropnie męczę. Ale tego nie widać. Jedyne co się dzieje, to jest się lekko spoconym i bladym. Czasem tylko tiki nerwowe widać.

Większość, ludzi jest nieświadoma tego, że w kimś się coś takiego dzieje. Dlatego też, ktoś kto tego nie doświadczył nie jest w stanie zrozumieć o co chodzi i będzie bagatelizował problem.

Wiedza, o tym, że się nie udusisz i nie stanie Ci serce, ani nie zemdlejesz, daje ogromną moc do walki z tym! Pamieć o tym i stopniowe narażanie się na ataki jest świetnym narzędziem do poradzenia sobie z problemem. To może potrwać, ale sam wiesz czy warto czy nie. Ten fakt jest kluczowy!

Pamiętaj, że nic Ci tak naprawdę nie grozi, nie zemdlejesz, nie wydasz z siebie dźwięku, nie udusisz się! Nic Ci nie grozi! 
I tym zdaniem kończymy drugą część.

Jeśli leczysz się już na coś to nie rezygnuj z leczenia. Potraktuj mój tekst jako dodatek. Pamiętaj też, że jestem tylko jakimś kolesiem z neta dla Ciebie, który może sobie wszystko co mu się zachce napisać tutaj. Nie mam wykształcenia w kierunku psychologi, a wszystko co tutaj pisze, pochodzi z własnych doświadczeń, opowieści, wyznań i książek, które przeczytałem. Więc co za tym idzie: Treść ma charakter wyłącznie edukacyjny, a wszystko co robisz, robisz na własną odpowiedzialność. Autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Ale jak pomogę to daj znać koniecznie : D

Chciałbym też byś to udostępnił i wysłał osobie, która skarżyła się na takie objawy. Uważam, że to ważne, a mój zasięga jako blogera nie jest tak duży, jaki bym chciał by był. Wiele osób wstydzi się tego i zżera je to od środka. Nawet nie wiedzą co to. Dzięki temu, możesz komuś z moją pomocą przywrócić radość w życiu, który nerwica niewątpliwie potrafi odebrać.

Również zachęcam do komentowania i dzielenia się swoimi przeżyciami, chociażby anonimowo w komentarzach. Jeśli ja czegoś nie będę wiedział, albo nie rozwiązałem Twoich pytań, to może ktoś inny, kto to przegląda, będzie coś wiedział : ) Wybrane komentarze opublikuję, za zgodą, bo jeśli będzie materiał to będę rozwijał ten temat.

Inne części: http://www.paweltrenuje.pl/search/label/nerwica



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz