wtorek, 26 września 2017

Sikałem do Tamizy - Czyli moja Lońdyska przygoda [LifeStyle]

Tym jak, że wyrafinowanym humorem w nagłówku, zapraszam na mój mały raport z tripu. Do żadnej Tamizy oczywiście nie sikałem, bo jestem z Polski i wypada się zachowywać tak by godnie reprezentować rodaków (co niektórym średnio idzie), ale jednak mnie otoczenie Zlondonizowało. Zapraszam, troszku fotek i czytania, tak że rozkmin i nieco śmiania!

Zostałem Zlondonizowany


Od razu konkretnie! Najbardziej podoba mi się tam multikulturalizm! Tyle kolorowych ludzi, tyle różnych ludzi z całego świata! Tyle kobiet o różnej urodzie.(<3) Ludzie uśmiechnięci i zadowoleni z siebie. I wiecie co? Tak się nas straszy przed ludźmi wyznającymi Islam, a tam zastałem kompletnie inny obraz. Mili ludzie, pomocni i otwarci. Żal mi było tylko tych arabek, że musiały męczyć się za tą burką. Wiele arabskich dziewcząt, to był laski naprawdę ogarnięte. Nie tego się spodziewałem.

Nie chce wchodzić w kwestie polityczne, kwestia mas emigrantów itd. Nie wszystko widziałem. Ale uważam, że media, jak telewizja i już nawet strony informacyjne na facebooku są do wyje***. Myślę, że większość rzeczy w jakie wierzymy przez telewizję to gówno. I tak samo internet. prawdą jest tylko to co jest, czyli to co doświadczysz. Nie tylko osobiście, ale też od innych ludzi o światłach umysłach, których warto posłuchać.

Zło było i jeszcze długo będzie się działo. Jeżeli Władysławowo ma powiedz 10 000 (ma więcej) mieszkańców i na tą ilość mieszkańców przypada około powiedzmy 100 debili, których warto unikać, to na Londyn, który ma 8,5 miliona mieszkańców + masy niezarejestrowanych ludzi, będzie więcej debili, Czysta statystyka. Jeżeli w małym Władku są dwa morderstwa na rok, to w Londynie będą dwa na dzień i statystycznie może to być miej więcej to samo. Nic nie liczyłem, to tak na oko ;)

Zjawi się jakiś debil, coś odwali i telewizja doprawia temu całą historie robiąc wielki dramat.

Faktem jest, że są ludzie, którzy psuja ten świat, bo na co komu nienawiść i czynienie krzywdy inny. Agresja jest oznaką słabości tak naprawdę. No co zrobisz jak nic nie zrobisz. Ale olejmy ten temat.

Uczą nas w Polsce nienawiści do odmiennych ludzi. Jak ktoś jest inny to jest naznaczony. Kolorowy, innego wyznania, innej orientacji. A okazuje się, że świat dzięki temu jest naprawdę ciekawszy. Jest możliwość obcowania z różnymi kulturami i w Londynie przekonałem się, że to super.
Pierwszego dnia, czarny kolega chciał się ze mną podzielić śmiesznym papierosem. Za nic, po prostu : )

Jedna z najcenniejszych umiejętności jakie mam to umiejętność władania językiem, i przynajmniej nie chodzi mi tu o oralne pieszczenie kobiety bo od tego i tak zaraz w tej samotności wyjdę z wprawy, a o to że szybko opanowuje języki obce i mam naturalna łatwość w nauce tego (nie żebym się chwalił, wiedzcie, że każdy ma jakąś zdolność odkryta lub nie). Jako dziecko oglądałem zagraniczne bajki i jakoś tak weszło mi w krew. Szczególnie z Niemieckim, który nie raz się przydał i to jak!

Tutaj odjadę od tematu, dlaczego nam Polakom łatwiej rozmawia się o negatywach niż o pozytywach? A jak już słyszę coś pozytywnego, to są to denne przechwałki. Najzwyklejsze pochwalenie się, jest słabo odbierane, a druga sprawa też, że nie raz ludzie źle się chwalą, a innym coś skacze i musza od razu sprowadzić kogoś do parteru jakimś niemiłym tekstem. Nie może być ktoś dobry w czymś! No chyba, że to jakiś celebryta atleta, ale to on ma fatra przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nauka języka obcego to ogromny przywilej jaki mamy! Nie marnujcie go!
Cyber Dog! Co za zwariowany sklep - kosmiczna odzież, dziewczęta tańczące na rurach do ozdoby i wielki murzyn na balkonie który z nimi tańczy. Niestety, nie wolno było robić fotek w środku, wiec wam nie pokaże:P

Prawdą jest, że rozmawiając po angielsku z konkretną grupą etniczną, to trzeba się liczyć z tym, że to będzie inny angielski i nie raz bardzo trudny do zrozumienia. O tym się przekonałem pierwszego dnia, gdy miałem problem z zamówieniem kanapki w maku, będąc obsługiwany przez kolorową kobietę.
Typowy cebulak w wielkim świecie!

Jedna z ciekawszych chwil, było piwo z dwoma Litwinami. Siedzieliśmy na murku, na jednym z Londyńskich osiedli i rozmawialiśmy. Kaleczyłem trochę ten angielski, ale to nic. Rozmawialiśmy tak naprawdę o gównie (życiowe rozkminy itd, Jak to zwykle ze mną bywa psychologia i filozofia). Coś pięknego, że można tak po prostu poznać i w moment zaprzyjaźnić się z ziomkami tak daleka ode mnie. Łączyło nas jedno, wszyscy z słowiańskich państw i znający bolączki i mentalność nas. Tak różni, a wciąż tacy sami.


Genialne to jest! Mogę iść przez miasto z piwem i żadna policja mi nie będzie przeszkadzać! Nie muszę płacić mandatu za takie gówno i kitrać się jak jakiś debil po kontach, żeby wypić piwo pod chmurką. Idziesz sobie na chillu przez miasto, sączysz coś dobrego, rozmawiasz i poznajesz ludzi. Cieszysz się życiem na różne sposoby. Tak samo śmieszne papierosy. Co się stanie jak Pan policjant złapie Cię z śmiesznym papierosem? Zabierze Ci go i pokiwa palcem, że nie wolno : ) A u nas zostaniesz mianowany kryminalistą i spędzisz noc na komendzie. Grrrr jak mnie to wkurwi*** w Polsce! Jak sobie przypomnę jak policjant gonił jakiegoś gówniarza przez pół Władka bo on pił piwo z kolegami to do tej pory nie wiem czy mam się śmiać czy współczuć chłopakowi i temu sprinterowi w mundurze. No jeszcze mogli go skuć w kajdany i na komendzie wydymać.

Nie wkładam każdego policjanta do jednego worka, bo wiem, że są u nas policjanci którzy są spoko. Generalizuje, bo uważam, że w tą stronę będzie bardziej realnie tak jak u nas mamy. Tam policjanci zajmują się poważnymi sprawami, a nie niegroźnymi pierdołami.


Czułem się obywatelem świata, człowieczeństwa. I to wszystko w trakcie picia zielonej perły kupionej w polskim sklepie w Londynie (widocznie jestem prosty, albo mało mi potrzeba do szczęścia) na szczęście nie umarłem i nikt nie mnie zabił, a nawet nie pobłądziłem.
Świat jest książką z nieskończoną ilością kartek do przeczytania. Każde miejsce jest taką kartką i każda strona coś nam zostawia w środku. Co więcej, każda chwila też jest zdaniem. Jedna zapadają na długo i zmieniają człowieka, a inne są wypełnieniem epickiej lub mniej, Twojej historii.



Jedną z najfajniejszych rzeczy w świecie, jest możliwość poznawania innych ludzi!

Mam w dupie muzea (nie, że jestem ignorantem na historie czy coś, używam sformułowania w dupie by dopieścić zdanie na swój sposób), chciałem poczuć to miejsce. Pogadać z ludźmi, powdychać klimat, Wycisnąć każdą chwile, jak cytrynę rano na kaca do wody. I tak staram się postępować w miarę możliwości.

Idąc tym tropem, muszę napisać iż zachwyca mnie Londyńska komunikacja. Specyficzny zapach i klimat w metrze zrobił na mnie piorunujące wrażenie. W starszych częściach, tej podziemnej infrastruktury, w czasach drugiej wojny światowej, Londyńczycy chronili się przed Hitlerowskimi bombami. Przyprawiała mnie o dreszcz ta myśl, gdy mijałem długie duszne korytarze metra. Duchota, dziwny zapach i podmuch powietrza, które pociąg wypycha przed sobą w tunelu.


Piętrowe autobusy również super sprawa. Korki działały na moją korzyść by dodatkowo poobserwować bez przypału ludzi z góry if you know wat im mean ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Po za tym, mam słabość do kaw. Znowu moja prostota wyjdzie na jaw, ale najbardziej lubiłem mrożone kawy z marketu, firmy Starbucks. Powinni to do Polski wprowadzić!

Na koniec muszę wam jeszcze pokazać absolutnie fenomenalne i klimatyczne miejsce. Skate Park w South Bank! Co za poziom! Zobaczcie sami:




No cóż, pozostało mi pokazać wam jeszcze kilka fotek. Po prostu. Enjoy! Zdjecia są autorstwa mojej siostry, jedyne co mogę zrobić w takiej sytuacji, to zaprosić was na jej instagrama :)
Post udostępniony przez Anna Marczykowska (@annamarczykowska)















Ah te Azjatki :P


To by było na tyle!

Nie zapomnij zajrzeć na mojego facebooka: facebook.com/paweltrenuje/ Instagrmaa: https://www.instagram.com/imnotokej/ i możesz nawet dodać mnie na Snapchacie: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Co Cię ogranicza i czy ograniczenia istnieją?
Czy prawo przyciągania działa?
Jak być szczęśliwym?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz