sobota, 16 września 2017

O kur2 jesteście cali? Jechałem czołgiem i stara sklejka treningowa[LifeStyle]

Nie wolno marudzić i trzeba widzieć tylko pozytywne strony życia! Gdyby to była by prawda, to tak jak by jeździć autem bez lusterek. Gdyby to była prawda, to światło nie dawało by cienia. A cień jest i jest dowodem na istnienie światła. Dlatego po marudzę, bo uważam, że to lato mogło być lepsze. No, ale żeby nie było, małe podsumowanie ostatnich miesięcy i podrzucę wam moja starą sklejkę treningową :P


2 tygodnie to pisze i nie mogeee. Brak weny, ale uważam, że należy wam się małe podsumowanie tego wakacyjnego czasu.

Więc ograniczę się do podrzucenia wam tego filmiku. Nie potrafię się przestać śmiać przez to.


Czemu tylko ja tego nie widziałem? No i mój przyjaciel. Wszystkim to pokazujemy, ale wszyscy to już widzieli. Przynajmniej my mamy z tego ubaw i nie jesteśmy w tym osamotnieni :p

Moja stara sklejka treningowa

Film ten ma już 3 lata. Powstał dla zabawy i znajomych. Nigdzie nie był publikowany, bo mi trochu wstyd ;P Wiem, że technika nie była poprawna przy ćwiczeniach siłowych. Każdy jakoś zaczynał :) Dużo przyjemności, sprawiło mi odszukanie tego filmu na moim komputerze, wiec z przyjemnością wam pokazuję. Muzyka nie jest oryginalna, więc niektóre momenty nie wyglądają po prostu : )


Albo nie, porozkminiamy i po marudzę!

Koniec wakacji

Kurde no co ja wam mam mówić, nastawiłem się na wielkie treningi, plażowanie, imprezy, deskorolki, nurkowanie i chłoniecie całego lata garściami. A skończyło się leżeniem z nogą w gipsie od czerwca do pierwszego tygodnia lipca, a do początku sierpnia rehabilitacją nogi. Pisałem o tym tutaj co nie co klik Nie koniecznie o to mi chodziło. Ale przynajmniej Gra o Tron obejrzana cała, do tego Breaking Bad i The Walking Death.

Apropo Gry o Tron, jaram się Natalie Dormer, a konkretnie jej rolą Margaery Tyrell w GOT. No zobaczcie sami, przynajmniej jeśli chodzi o męska część mojej publiki :D


(Uwaga, maluśki spojler) A no i Daenerys Targaryen zagrana przez Emilie Clarke <3 Trzymałem kciuki za Jona Snowa (no teraz już wiemy, ze jednak Targaryiena, prawowitego dziedzica żelaznego tronu:D ) by ją zaciągnął do symbolicznej jaskini niczym swoją byłą Ygritte i wilk dał radę :P


No fchu** dobry serial i polecam :) Nie dziwię się, że jest tak popularny. Ja już umieram na myśl, ze na ostatni sezon trzeba czekać 2 lata. A jeszcze fakt, ze to już ostatni sezon :(


Ale wróćmy do tematu!
Moim zdaniem pozytywne myślenie jest ściemą. Nie możliwe by być w 100% szczęśliwym, no chyba, że się jest buddą. To wszystko ma dwie strony medalu i tak chyba nawet powinno być. Ściemą są te wszystkie poradniki i teksty o szczęściu i o unikaniu złych myśli. Przecież te negatywne myśli też są częścią człowieka? Tylko ludzie obłąkani moim zdaniem nie mają negatywnych myśli.

To jak z światłem, o ile ciemność jako taka nie istnieje, ale gdyby nie światło to by cienia nie było.

Jest światło, będzie cień.

Jedyne co ma znaczenie to nasze podejście do tego. Bo można się temu oddawać i lecieć na dno. Tylko marudzić i marudzić, a gdy nadejdą lepsze chwile to ludzie nawet się nimi nie cieszą, bo w głowie wizja tylko tych gorszych. Gdzie tu sens i logika?

Nie warto nic planować?

W maju planowałem nurkować ile wlezie w tym sezonie letnim. A tu dupa, 3 razy w wodzie i tyle. Czy to oznacza, że robienie sobie planów mniejszych, czy nawet większych życiowych nie ma sensu? Jest wielce prawdopodobne, że życie te nasze plany weźmie i się nimi podetrze. Ale jednak te plany sprawiają, że nie jesteśmy niczym dryfujący bez celu korek na morzu. Warto mieć te plany i gdzieś zmierzać, a gdzie nas życie potoczy to już niech zostanie niespodzianką. Od nas zależy czy to fajna historia, czy nudny dramat z piwem w ręku (to czasem bywa i zabawne i miłe;P ).

Robić swoje i być otwartym na to co przynosi życie. Złamana noga też miała swoje korzyści. Tyle wolnego, błogie lenistwo, czytanie książki i finalnie odszkodowanie (planowałem jechać w jakieś piękne tropikalne miejsce, ale chyba kupie sobie nowy komputer do gier;P )

Dużo mam w sobie jeszcze do przepracowania, apropo rozwoju osobistego. Ciało to jedno, ale nad umysłem też trzeba (można) pracować :)

Czerp radość z pokonywanej drogi. Do celu możesz nigdy nie dojść. Cel jest tylko kierunkiem drogi i tylko taką role powinien mieć. Droga trwa tu i teraz. Więc dlaczego miała by nie być przyjemna już teraz? Przykładając, za dużą wagę, dla celu, traci się radość z życia.

Czołgi Czołgi Czołgi
Niech mój entuzjazm wyrazi ten film na moim instagramie:

W WoT znajdziecie mnie pod nickiem Pawlak933 ;P

Miniony czas dał kilka nowych artykułów o dość oryginalnej tematyce. Tak mi się wydaje, bo nie śledzę za dobrze blogosfery w tych klimatach ;) Znajdziecie je w tej kategorii: http://www.paweltrenuje.pl/search/label/mojemysli Za specjalnie tego nie promowałem, bo to duże odbiegniecie od tematu. Ale chciałem napisać takie teksty to napisałem :P Tak wyglądałem, gdy o tym rozkminiałem:

A tak mi przykro jak mnie hejtują :D

Pozdro i z dystansem! :D

Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Test Freudowski Co mogę o Tobie powiedzieć? [LifeStyle]
Czy jesteś pewien, że się dobrze rozgrzewasz? O ROZGRZEWCE!
W Street Workout najważniejsze są podstawy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz