sobota, 9 września 2017

Jednominutowa medytacja

Dziś mam dla Ciebie propozycję, krótkiego ćwiczenia, a tym samym fajnego patentu na gorsze chwilę gdy Cię świat wkur***. To będzie rozwiniecie postu o medytacji i coś dużo prostszego i bardziej zrozumiałego dla każdego. Na dodatek masz moją gwarancję, że po przeczytaniu tego zmieni się Twoje samopoczucie na lepsze : )


Jednominutowa medytacja

Wielki artykuł na temat medytacji, który pisałem cały miesiąc, znajdziesz tutaj: http://www.paweltrenuje.pl/2017/05/medytacja-co-to-i-jak-to-robic.html Gorąco polecam temat. Nawet trudno mi opisać, jak udało mi się rozwinąć swoje wewnętrzne ja dzięki medytacji! Nawet nie regularnej. Wystarczyła sama nauka świadomości i umiejętność spojrzenia na siebie z większej perspektywy. Dzięki temu wiele sytuacji i spraw, krótkie by mnie kiedyś druzgotały i przygniatały, teraz powodują czasem śmiech. Życie stało się ekscytująca podróżą, pełną wspinaczki i spadania, a nie ciężarem i bez sensownym wyzwaniem!  Ja się nie zmieniłem, ale moje podejście już tak. To co próbuje przekazać jest proste w pozornym zrozumieniu, ale dopiero medytacja daje pełny obraz tego co znajduje się pod słowami:
„Rzeczy nie są dobre czy złe same w sobie. Są takie, jakimi nam się wydają". - William Shakespeare
Każdy ma w ciągu dnia takie chwile, że czuje się wkurzony, smutny, zmęczony, w lekkiej depresji. Czasem wracasz ze szkoły, czy z pracy i masz ochotę po wyżywać się na wszystkich. Innym razem coś robisz i Ci nie wychodzi, co potęguje Twoją frustrację. Są problemy i z pozoru nie widzimy na nie rozwiązania (a zazwyczaj rozwiązanie jest bliżej niż myślimy). Wiec potrzeba czegoś szybkiego, co można zastosować w każdej sytuacji.

Odpowiedzią na to jest jednominutowa medytacja.



Jak medytować?

Usiądź wygodnie, chociaż jeśli nie masz jak to możesz stać. Wyprostuj tułów. Naprawdę, ważne, wyprostuj się, niech Twoja klatka się uniesie jak by na niewidzialnej nitce! Wyobraź sobie że Twoja głowa jest lekka i lekko się unosi. Jak by po magicznym sznurku od czubka głowy aż w chmury. Takim niewidzialnym. Stań przed lustrem i pokombinuj jak nie wiesz o co chodzi ziom. To ważne, samo ułożenie odpowiednio głowy już działa cuda.
Ręce luźno na kolanach, albo wzdłuż tułowia, albo splecione przed Tobą. Maja być luźne.

Zamknij oczy.

Skup się tylko na oddechu. Wdech, wydech. Koncentruj się na oddechu.
W Twojej głowie będą pojawiać się inne myśli. To nic, kiedy tylko to zauważysz to wróć spokojnie do koncentracji na oddechu. Nie gniewaj się na siebie jeśli myślisz o czymś innym, a spokojnie wróć do koncentracji na oddechu jeśli tylko zauważysz, że myśli Ci uciekają do czegoś innego. Będą to robić.

I tak przez minutę. Ustaw sobie timer na tel, albo jakaś piosenkę na odtwarzaczu, która tyle trwa. Po kilku razach nie będzie Ci potrzebny timer.

Zrób to teraz, Od razu spróbuj kim kolwiek jesteś i to czytasz!

Już po pierwszym razie powinieneś zauważyć lekką poprawę nastroju. To nie będą fajerwerki, ale hej, to tylko minuta i Twój pierwszy raz : ) Wprowadziłeś się w stan Tu i Teraz. Nie próbuj wydłużać tego czasu. Ma być minutka i koniec. Zaraz wyjaśnię co dalej z tym.

Możesz to praktykować kilka razy dziennie. Kiedy masz na to ochotę po prostu, albo kiedy tego potrzebujesz bo odczuwasz coś gorszego w środku.

Z biegiem czasu, będziesz się dużo lepiej czuł po tej minucie, bo to się wytrenuje zwyczajnie jak umiejętność. Co więcej. Twoja minutka będzie coraz to krótsza. Ale spokojnie, nie ważne ile to zajmie. Sam fakt robienia tego jest dobry.

Praktyka czyni mistrza.

Zyskasz umiejętność radzenia sobie ze stresem w każdej sytuacji. Będziesz mógł to odpalić w trudnych sytuacjach biznesowych. Może na randkach, albo chwile przed lub po. Gdy ktoś Cię poirytuje, a Ty nie chcesz się niepotrzebnie denerwować. Kiedy musisz na coś czekać. No i różne inne sytuacje w ciągu dnia i życia.

Albo po prostu. Bo medytacja jest najlepsza gdy robisz ją po prostu bo możesz. Bez sensu : ) Gdy medytacja jest bez sensu to jest najlepsza i najprawdziwsza.


Jeśli dalej nie rozumiesz, to możesz skorzystać z tego nagrania znalezionego w sieci:


Taka ciekawostka, co do uciekających myśli. Gdybyś wziął zegar i chciał skupić się tylko na sekundniku, to po kilku sekundach utracił byś tą koncentrację. 2-3 sekundy i zauważysz, iż coś pomyślałeś, a następnie an tym się skupiłeś.
Gdybyś wytrzymał całą minutę z koncentracją i uważnością na tym sekundniku, to być może doznał byś oświecenia jak budda.
Tak samo ćwiczenie z liczeniem do 100 w myślach. Koncentrujesz się tylko na tym liczeniu. Pojawi się myśl - zaczynasz od początku. Jak dojdziesz do 100, to już będziesz kilka leveli wyżej ze swoją świadomością bycia : )

Kur2 jeste filozofe zasrany... Jednak jeśli coś to w Tobie tknęło to zobacz co możesz zrobić! 
Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Jak być szczęśliwym?
Czy prawo przyciągania działa?
Jak znaleźć miłość? cz.3


2 komentarze:

  1. Nie prościej skupić się na oddechu i "wdychać jasne, energetyzujące, uzdrawiające światło i wydychać wszelkie napięcia i troski"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to co piszesz jest trudniejsze do wytłumaczenia człowiekowi, który się tym nie zajmuje. Jak bym ziomkowi powiedział "skup się, wydychaj jasne energetyzujące, uzdrawiające światło" to sam bym się zastanowił "co ja pierd****" ;P

      Usuń