czwartek, 10 sierpnia 2017

Jaki jest odpowiedni wiek na naukę pływania?

Za młody czy za stary na naukę pływania? Jaki jest optymalny wiek by rozpocząć naukę pływania, a kiedy już jesteś w takim wieku, że lepiej sobie darować? Zapraszam dalej : )


Jaki jest odpowiedni wiek na naukę pływania?

Nie jest tajemnicą, że im szybciej rozpocznie się naukę pływania tym lepiej. Dzieci rodzą się z naturalną umiejętnością pływania. Niemowlę zaraz po porodzie miało by odpowiednie odruchy jako, że pierwsze 9 miesięcy pływaliśmy sobie w takiej dziwnej krainie u mamy ;P Jako ssaki naturalnie umiemy pływać wszyscy. Nawet Ci bez rąk i nóg co czyni tą umiejętność jeszcze dziwniejszą i wyjątkową.
Jednak ta umiejętność stopniowo zanika jeśli nie jest używana. Dzieci w wieku 5-10 lat już mają problemy w wodzie (nie zawszę). Jednak dzieci są w stanie szybko się nauczyć i co dziwne, gdy się nauczą to ta umiejętność zostaje im na całe życie.

Im później tym, proces nauki jest wolniejszy i nieco trudniejszy.

Ja zacząłem w wieku 22 lat. W podstawówce chodziłem na naukę pływania, ale nic mi to nie dało.

W jakim wieku nie warto uczyć się pływać?

Gdy zaczynałem chodzić na basen regularnie to w te same dni i godziny zawsze widywałem pewną Panią. Jakoś tak się złożyło, że wypadał jej basen o tej samej porze co mi. Może po to bym wam to opisał teraz : ) Owa Pani miała nie mniej niż 60 lat, jak nie więcej. Taka babcia po prostu, może nie stereotypowa, bo uśmiechnięta i pełna życia :)
Wchodziła ona do wody przy skrajnym torze i strasznie ultra powolną i żabką płynęła przed siebie by pokonać bliziutko brzegu cały basen, całe 25 metrów basenu. Po czym chwytała drabinkę i wychodziła z wody, by wrócić na drugą stronę i raz jeszcze pokonać basen (nie wiem czemu ;P).
Z miesiąca na miesiąc szło jej to coraz to lepiej i sam się zastanawiałem czy dzień dobry nie zacząć mówić :P

Jaki wniosek? Wiek to tylko numerek.

Napisałem kiedyś tekst o ograniczeniach w umyślę. Myślę, ze może Cię to zainteresować i dać pożywkę dla nowych przemyśleń. O ile prędzej już ich nie miałeś. Co Cię ogranicza i czy ograniczenia istnieją?

Mogę przypuszczać, że wszyscy potrafimy pływać. Cała nauka polega na uczeniu się wody i pozbywaniu mentalnych przekonań. Później można szlifować technikę by pływać efektywniej. Czy mam rację?

Jak w każdym sukcesie, liczy się wytrwałość, regularność i włożona praca. Na pewno z instruktorem będzie o wiele łatwiej, więc warto sobie chociaż kilka lekcji fundnąć by naprostował on technikę, lub w ogóle ją pokazał.

Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:


2 komentarze:

  1. Własnie, te ograniczenia w umyśle bardzo przeszkadzają.Znam gościa, który na rowerze nauczył się jeździć dopiero po 30.Nauczył się sam.Miał traume jakąś z tym związaną. Różne są przypadki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim przypadku jeszcze nie słyszałem, ale podziwiam za działanie :o To tak jak z nurkowaniem na wstrzymanym oddechu, to polega na pokonywaniu barier, które istnieją tak naprawdę tylko w umyśle. Na docieraniu do wodnej ludzkiej natury, która potrafi być bardzo zaskakująca.

      Usuń