sobota, 19 sierpnia 2017

Jak poradzić sobie z samotnością?

Wydaje mi się, że większość z nas doświadczyła w swoim życiu takich momentów, w których czuła się samotnie. Może i teraz tak doświadcza. Samo słowo samotność, na ogół kojarzy się z czymś negatywnym, smutnym. Innym, samotność kojarzy się ze spokojem i dystansem od tych "głupszych" ludzi. Dlaczego samotność mogła by być czymś dobrym? Na koniec wspomnę o tym, jak radzić sobie ze samotnością. Mam nadzieję, że jakaś zabłąkana duszyczka na to trafi i coś pomogę :) Coś zdziałamy moi Drodzy! Lecimy :3


5 powodów, dla których samotność może być dobra

Od razu na wstępie pragnę wspomnieć jedną rzecz. Dla każdego samotność może być i dobra i zła. Człowiek jest istotą społeczną i potrzebujemy nie tyle co obecności drugiego człowieka, co bliskości. Co rozumiem pisząc tutaj bliskość? Na pewno nie bliskość zakochanych, tak jak to słowo może się kojarzyć. Zresztą słusznie, ale nie tutaj, nie tym razem. To szersze pojęcie i oznacza więcej.
Chodzi o to, że potrzebujemy ludzi, którzy nas rozumieją. Którzy wysłuchają. Którzy lubią podobne rzeczy. Mają podobne poczucie humoru, albo tacy, wśród których człowiek czuje się porostu dobrze. Czyli tacy, dla, których jesteśmy w jakimś stopniu ważni. Ja bym to rozwinął jeszcze, ale znając mój sposób pisania, nie sadze bym na dzień dzisiejszy potrafił to odpowiednio przekazać : ) Pewnie kiedyś napiszę.

Dlaczego samotność może być dobra?


1. Rozwój duchowy - Zastanawiałem się ostatnio, co tak na prawdę jest ważne w życiu. Pomińmy takie rzeczy, jak dom rodzina, miłość, bezpieczeństwo itd. Tutaj też wkracza indywidualna piramida ważnych rzeczy w życiu. Tak mi się wydaje, zż rozwój duchowy jest niesamowicie ważny. Samotność stwarza warunki by ten rozwój poczynić. Nie chodzi mi tutaj przynajmniej o kwestie religijne. Raczej o odkrywanie siebie. Badanie swoich emocji. Lepsze poznanie siebie. Tego co się tak naprawdę chce od życia. Co sprawia radość. To niby proste, ale patrząc na większość ludzi, to nie wiemy. Powie ktoś, że sukces, pieniądze i dobre ruchanko byle ładniejszej loszki. Owszem, to spoko, jednak gdy człowiek umiera, odkrywa, że nie o to chodzi. Że prawdopodobnie poświecił za dużo uwagi na nie istotne dla istoty ludzkiej sprawy. Że przejmował się czymś, czym nie musiał. Robił coś, czego nie chciał, a mógł inaczej. Ważne by odkryć, czego się tak naprawdę chce od życia i tam kierować swoją energię duchową, czy tam uwagę po prostu.

Nie pociągnę (won śmieszku, sam se ciągnij) tego dalej, bo wydaje mi się, że sens jest wam już znany, tego co chce przekazać.

Rozwój duchowy, moim zdaniem jest czymś, co prowadzi do tego by to zrozumieć. To i wiele innych rzeczy. Polecam w tym momencie temat medytacji. Coś takiego jak świadomość, centralna część Twojej osobowości. Dotrzyj do tego, a wiele zrozumiesz. Ja tez mam na to nadzieję, że i ja tam dojdę. Bliżej bycia Buddą :P Żarty żartami, ale uważam, że to ważne.

Najważniejsze o co tutaj chodzi, to nauczyć się być szczęśliwym sam ze sobą. Stać się kompletnym człowiekiem. Wtedy mogą się dziać ciekawe rzeczy, albo będziesz przyciągać do siebie innych kompletnych ludzi, albo będzie w Tobie tyle dobrej energii, że komuś pomożesz też stać się kompletnym. Tak mi się zdaje, że to kluczowy element rozwoju duchowego w temacie samotności. Bo ludzie są wokoło fizycznie, ale czegoś może brakować. Ten brak może wypełnić, druga osoba, ale gdy odejdzie, to ten brak będzie dalej istniał.

2. Polub siebie - To takie rozwiniecie powszedniego punktu. Każdemu człowiekowi na tej ziemi będzie towarzyszyć od początku do końca jedna osoba. W każdym momencie. Kto? A no my sami sobie.Widzimy tego kogoś za każdym razem w lustrze. Ale czy znamy tego kogoś? Okazuje się, że ludzie nie akceptują siebie. Nie znają siebie nawet, swoich potrzeb i pragnień. Boja się swoich fantazji i tego, że nie są wystarczająco odpowiedni na świat zewnętrzny. Bo nie znają i nie lubią siebie.

Człowiek ciągle szuka sobie zajęcia i "przeszkadzajek". Gdy jest sam, to bawi się telefonem. Byle tylko nie być samemu. Musi coś ciągle robić, bo się nudzi. Ale to nie takie oczywiste. Większość ludzi nie lubi swojego własnego towarzystwa. Może to pora to zmienić? Przestać toczyć wewnętrzne konflikty i dość do całości w środku?

Spojrzeć metaforycznie na siebie w lustrze i cieszyć się samym sobą? (nie chodzi o masturbacje świntuchy, mówimy tutaj o poważnych duchowych rozkminach!).

Idź na spacer jeśli jesteś samotny i ciesz się światem, którego jesteś częścią.

3. Więcej czasu na zajawki - No fakt, niektórzy dzieżko pracują i nie mają czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak się chce to zawsze jest czas. Tony go wszyscy marnujemy na facebooku i przed telewizorem, albo siedząc na kiblu bez sensu z tel, kiedy dano już się skończyło. No dobra, być może poleciałem, ale Panowie wiedzą ;P Może zacznij trenować jakiś sport? Sport to nie tylko dbanie o ciało. To coś więcej. Rozwijasz przy tym fantastyczne nawyki budujące zdrowe i silne ciało.

Gdy ciało jest zadbane, to stwarza piękne warunki do rozwoju ducha i naszego intelektu.

Zainteresowania, to też stwarzanie sobie okazji do poznawania nowych ludzi. Nigdy nie wiesz czy idąc na placyk potrenować Street Workout, nie spotkasz przyjaciela. To, że teraz nie masz za dużo bliskich znajomych, albo nie masz ich wcale może wynikać, z tego, że nie masz zainteresowań. Może, ale nie musi : )

4. Zadbaj o siebie - Zdrowy, umiarkowany egoizm to nic złego. Freud twierdził, że miłość niemowlęcia do matki polega tylko na tym, iż mama zapewnia mu to co on potrzebuje do życia. Siłą woli, dziecko z psychopatyczną bez litością domaga się jej uwagi. Hm, smutna było by to wizja, dlatego nie zgłębiajmy tego. Ale wracając do sedna sprawy...

Samotność, to okazja do nauki. Okazja do usprawnienia swojego życia i pozbycia się zbędnych nawyków. Co możesz robić gdy nie masz nic? No dobra, tak źle nie musi być.

„Twoje życie staje się lepsze, kiedy Ty stajesz się lepszy".
- Brian Tracy

5. Przestać być samotny - Fuc*ing logic. Najlepszy sposób na samotność, to przestać być samotnym. Świetnie, że ktoś w końcu na to wpadł i ciesze się, że to ja! Nie musicie dziękować. A na poważnie to...

Otóż, rozwiniemy ten punkt do kosmicznych rozmiarów i opracujemy wspólnymi siłami plan działania dla samotnych serc czy tam dusz, albo po prostu ludzi. Zwał jak zwał. Panowie i Panie, rozbijemy to na kolejne punkty!


Jak poradzić sobie z samotnością?


1. Wyjdź do ludzi. Rzadko kiedy jest tak, by ktoś był całkowicie samotnym. Zawsze się ma jakiś znajomych (no są czasem wyjątki, ale wiecie). Ktoś zbadał, że potrzebujemy około 5 dobrych znajomych, takich bliskich by czuć się dobrze. Może był sytuacje, że ktoś Cię gdzieś wyciągał, a Ty odmawiałeś?
Zadbaj o tych znajomych co masz, oni mogą poprowadzić Cię do kolejnych nowych ludzi : )

2. Popracuj nad swoją inteligencją towarzyską. O tym napisze jeszcze kiedyś cały artykuł osobny. Inteligencja towarzyszka to umiejętność odnajdywania się w towarzystwie innych ludzi. Umiejętność rozmowy i rozpoczynania nowych rozmów! Możesz poczytać moje artykuły o zjednywaniu sobie ludzi. Znajdziesz je tutaj: klik #1 klik #2 klik #3 Na pewno podniesie to Twoją wartość jako rozmówcy.

Jak tylko masz okazję, to inwestuj w rozmowę! Nawet Panią na kasie w biedrze obdaruj pozytywną aurą. To nic jak czasem zrobisz z siebie idiotę, gadając głupoty. Zdarza się : )

3. Podnieś swoją atrakcyjność. Nie żebym uważał, że ktoś jest za mało atrakcyjny sam w sobie jaki jest. Bo pierwsza zasada jest taka, iż jest się zajebistym takim jakim się jest i warto pracować nad samoakceptacją, jeśli się w to nie wierzy. Uf jakie długie zdanie! :D Ale to zawsze popłaca. Poświęciłem temu serie artykułów, którą znajdziesz pod tym linkiem: Od Zera Do Bohatera

4.Bądź cierpliwy, wartość człowieka określa jego cierpliwość gdy nie ma nic i jego zachowanie gdy ma wszystko. Gdzieś jakiś taki cytat czytałem. Warto się nad nim zastanowić :)

Nigdy nie jest tak, że nie ma się nic. Czasem warto zacząć od doceniania tego co się ma i zadbania o relacje, w których się już jest. Od zadbania o ludzi, którzy już są.

Na koniec podrzucę film od Roberta Marchela. Moim zdaniem on trochę porusza banały w tym filmie, ale dobrze prawi : ) Myślę, że ten materiał fajnie uzupełni mój tekst.


Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Jak skutecznie zmieniać swoje życie?
Jak być szczęśliwym?
Czy prawo przyciągania działa?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz