poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Jak odzyskać byłą dziewczynę? cz. 2

To kontynuacja powszedniego artykułu na temat rozstań. Dla was Panowie, którzy się nie chcą poddać i cierpią. Coś z tym zrobimy. Po internetach krąży wiele dziwnych przekonań na ten temat. Wykorzystam całą moją wiedzę z doświadczenia i psychologi by wam pomóc rozwiązać ten problem i osiągnąć cel, jakim jest szczęście. To odpowiedź na wasze wiadomości.


To kontynuacja powszedniego artykułu, który znajdziesz pod tym linkiem. Proszę Cię byś najpierw przeczytał powszedni artykuł.

Jak odzyskać byłą dziewczynę?


Co jeśli chcesz żeby Ona do Ciebie wróciła?
Niektórzy z was będą mieli takie myśli i choćby im wszyscy mówili, że to bez sensu to i tak będą próbować i czasem długie tygodnie się męczyć, jak nie miesiące. Ja akurat wierze w miłość i przeznaczenie, dlatego tutaj się na ten temat wypowiem i co nie co podpowiem.

Po pierwsze to żadnej desperacji i błagania. W idealnym przypadku gdy Ona mówi że to koniec, to Ty panujesz nad sobą i smutno powiesz, że dobrze (no wiadomo że można to rozwinąć, ale sens ma być taki, że się z nią godzisz po prostu i nie prosisz by się jeszcze zastanowiła). Tu nie ma dla Ciebie logiki w tym i jesteś w szoku pewnie.

Żadnego błagania, ryczenia pod domem, kwiatów, romantycznych akcji itd. Urywasz kontakt.

Zobaczysz, że sama za jakiś czas się odezwie. Czasem na drugi dzień już, czasem za 2 tygodnie, a czasem za 3 miesiące. Im później tym oczywiście gorzej, ale żeby się odezwała to musisz czekać. Musi zatęsknić, jej emocje opadną i zrozumie, albo jej ego zadziała, albo kto wie co jeszcze. bab jeszcze nikt nie zrozumiał ;P

Gdy się już odezwie to pisz normalnie, żadnego wyznawania miłości, wielkiej radości itd. Musisz zacząć od nowa to budować. Pewnie pójdzie szybko bo fundamenty już macie :)

Jest druga metoda odzyskiwania Ex, ale wymaga większego opanowania, opiszemy ją poniżej szczegółowo. To dobra opcja na trudniejsze przypadki. Godzisz się z rozstaniem, ale starasz się cały czas kontakt utrzymać. Trwasz przy niej i powoli na nowo uwodzisz : ) Bez desperacji i smutku. Nawet jak Ci powie że hej, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, czy że nie będziecie razem, to trwasz przy niej i kontynuujesz ostrożnie. Tak jak byś po rozstaniu postanowił być jej dobrym kumplem, czy tam przyjacielem. Możliwe, że ona Ci sama to zaproponuje. I wtedy wpadasz w freindzone i z tego wychodzisz, uwodząc ją na nowo, jako lepszy Ty, którym się staniesz dzięki temu temu cyklu artykułów u mnie. Ty, który po cichu, mając ją w pobliżu odradzasz się jako facet i stajesz się nowym sobą : ) Najważniejsze byś umiał kontrolować swoje emocje. Nie ma być w Tobie, ani krzty desperacji, bo to zawsze gubi faceta.
Jesteś smutny, masz ochotę błagać ją itd? Poczekaj aż się ogarniesz i wtedy kontaktuj się z nią. Idź spać i prześpij się.


Czy odzyskiwanie byłej dziewczyny ma sens?

Oczywiście, że tak. Najważniejsze byś nie popełniał swoich błędów sprzed rozstania. Weź kartkę papieru i wypisz swoje samcze cechy (pewność siebie, spokój, decyzyjność itd) Cechy, które miałeś jak ona była szczęśliwa. Zaznacz w kółko jakie cechy straciłeś. Może byłeś zazdrosny więc pewność siebie gdzieś tam wypadła na przykład? Naprawiaj w sobie te cechy.

Do tego zastanów się co w Tobie fajne i te cechy też wypisz. Pracuj nad nimi. Wypisz sobie też złe cechy i zastanów się z czego one wynikają? Może kompleksy, kompleks mniejszości? Trudna relacja z rodzicami? przykre doświadczenia? Brak wiedzy? Słabość do używek?

Zachwiana równowaga uczuć na Twoją niekorzyść? Dlaczego tak bałeś się utraty jej, że wkurzałeś się o to? Do szczęścia potrzebujesz tylko sposobu myślenia o nim, a nie kobiety :) To tak w skrócie o szczęściu, bo wiadomo że do końca tak nie jest, bo kobiety są częścią szczęścia faceta. Tutaj masz mój artykuł o byciu szczęśliwym i o co w tym chodzi: http://www.paweltrenuje.pl/2017/05/jak-byc-szczesliwym.html

To ma być Twój powrót Bohatera! Pracujesz nad swoją lepszą wersją siebie. Poznaj sam siebie lepiej, tworzysz siebie od nowa! Stajesz się samcem alpha!

Pamiętaj, to ma sens tylko jeśli przestaniesz popełniać swoje błędy i nieustannie będziesz się rozwijać!

Jak odzyskać  EX dziewczynę?

Aby Tobie to wyjaśnić, posłużę się takim opowiadaniem. Taką przenośnią, która możliwe, że jest nierealna w prawdziwym świecie, ale nie o to tutaj chodzi. Odwrócimy tutaj sytuacje, że to Ty rzucasz dziewczynę, a ona Cię pragnie dalej. Po to byś swoim męskim mózgiem zrozumiał jak to działa (tak przypuszczam, cała psychologia to nauka raczej miękka niż ścisła ;) dlatego też nie traktuj tego sztywno ) Pamiętaj, że sytuacje są przeróżne, a to tylko ogólny schemat. Niech posłuży wam ten przykład:


Wyobraź sobie, że masz dziewczynę. Tworzycie piękny i fajny związek. Ona jest piękna, jesteś zakochany po uszy i chcesz jej nieba uchylić, kwiatami zasypać i zlizywać czekoladę z pupy itd. Związek trwa. Czas mija. Ona niestety już nie dba tak o siebie jak kiedyś. Częściej ją oglądasz w dresach, albo piżamie, niż w sexi opinających ją leginsach. Ona po pracy/szkole/uczelni jest zmęczona, siedzi i je, nie mając ochoty na nic (a Ty byś oglądał tv i piwo pił w odwrotnej sytuacji, nie chciało by Ci się robić nic nowego i fajnego jak dawniej). Przybyło jej kilka zbędnych kg. Stała się taką szarą myszką trochę, ale Ty kochasz ja dalej, wyciągasz ją na miasto, kombinujesz itd. Ale jej się nie chce i szuka wymówki.

Niestety coraz częściej masz kłótnie. Ona jest ciągle zazdrosna, chciała by Cię kontrolować i traktuje Cię jak swoją własność. Niech Cię Pan Bóg chroni, że pójdziesz bez niej na piwo z kumplami czy coś. Ty masz jakiś fajny pomysł i nową zajawkę, ale ona Ci mówi, że to nie dla Ciebie, bo boi się, że będziesz za fajny i ją zostawisz. Zazdrość, awantury i inne przykre sprawy są coraz to częściej.

Tak mija jakiś czas.

Pewnego dnia zastanawiasz się, co stało z tą piękną i energiczną kobietą, którą poznałeś i uwiodłeś? Wiesz, że wokoło jest wiele innych pięknych kobiet, masz tą świadomość wyboru. Przyzwyczaiłeś się do niej i może jeszcze ją kochasz. Im więcej ona od Ciebie wymaga tym mniej Ci się chce w ogóle tego słuchać i odrzuca Cię to. Ściemniasz jej coś, że nie możesz się z nią spotkać. Powoli się oddalasz. Oddalasz się emocjonalnie. W którymś momencie jesteś z nią bo jesteś i nie ma w tym nic szalonego, a ona Cię dalej kocha i wiesz o tym. Ale to już toksyczny związek. Nawet wasze igraszki Cię nudzą tak naprawdę. Przyzwyczajanie.

W którymś momencie nie wytrzymujesz i mówisz jej, że nie możecie być dłużej razem...
Poczułeś ulgę... 
Przypomniałeś sobie o swojej znajomej, która coś od Ciebie chciała? Fajna i ładna. Teraz możesz się za nią zabrać. Czujesz ulgę. Czasem może zatęsknisz i bywa Ci smutno. Może trochę sobie nawet popłaczesz czasem. Może na jakieś chwile nawet zapragniesz wrócić do niej. Ale pamiętasz jak fatalnie się czułeś w związku i absolutnie nie ma takiej opcji mimo wszystko.

Ona prosi Cię o jeszcze jedną szanse. Pisze, wydzwania. Płacze pod Twoimi drzwiami... Zaprasza Cie na obiad bo uznała, że może za mało o Ciebie dbała, wymyśla na prawo i lewo jak Cię tu przekonać. Podaje Ci argumenty i obiecuje, że teraz będzie inaczej, że ona zrozumiałą i bardzo Cię kocha. Niestety jest Ci tylko przykro z tego powodu, ale nie. Nie działa to. Ona to kontynuuje, może nawet wypisuje do Twoich znajomych jakieś pierdoły, żeby z Tobą porozmawiali. Po jakimś czasie jest to wręcz irytujące dla Ciebie. Prędzej w miarę normalnie, ale zimno jej odpowiadałeś, a teraz zmieniłeś się w dupka dla niej (one się stają zimne i sukowate, znasz to? To jak ranią Ci serce swoim zimnem i swoim nowym sukowatym wizerunkiem dla Ciebie ). Czujesz nawet pewną dozę frustracji i jeszcze większą niechęć do niej. Chcesz by dała Ci spokój, bo układasz sobie życie od nowa.

Ona odpuszcza... Doprowadziła się do emocjonalnej ruiny, takiej w jakiej Ty być może byłeś na końcu waszego związku. Desperacja i smutek w najlepszym wydaniu...

Ale coś w niej pękło. Umysł przyzwyczaił się do braku narkotyku (drugiej osoby) i nie cierpi już tak.
Teraz pora na coś nowego...

Powyrzucała wszystko co jej przypomina o Tobie, albo to schowała. Już nie wpatruje się w wasze zdjęcia jak w obraz pana Jezusa. 
Postanawia zadbać o siebie. Trafiła na mojego bloga i postanowiła zadbać o swoje ciało i umysł (cicha sugestia i podpowiedź) Po miesiącu ubyło jej troszkę sadełka, pupa stałą się jędrniejsza, a brzuch już się trochę mniej wylewa (trochę sadełka u kobiety też jest spoko :P Ważne że jędrne i w granicach, to długi temat, na inny artykuł : ) ale wiecie :P ). Kupiła sobie w związku z tym trochę nowych ciuszków, by podkreślić swoja kobiecość. Zmieniła jej się też trochę sytuacja zawodowa, ma teraz więcej czasu dla siebie. Zaczęła nawet randkować z fajnymi facetami, którym się podoba.

Zawsze marzyła o byciu tancerką (może Ty zawsze chciałeś gdzieś pojechać? Zacząć trenować MMA czy coś, ale ciągle miałeś lepsze wymówki?). Dziecięce marzenie, ale czemu nie, bo akurat trafiła na ogłoszenie szkoły, czy tam grupy tanecznej. Wrzuciła nawet na fb zdjęcie z kolegą, z zajęć, jak sobie tańczą. Jest szczęśliwa. Stała się wartościowa i atrakcyjną kobietą, której szczęście pochodzi z niej samej. Ona jest Panią swojego szczęścia i cały czas się rozwija, czytając np takie blogi jak ten, albo czytając różne książki. Rozstanie ją nawet rozwinęło, a ludzkie pragnienie dokopania drugiej osobie dodało ognia do pracy. (egoizm, puste? kur2 skoro tak mamy umysł skonstruowany, a praca nad świadomością to długa droga?)

Ale gdzieś w głowie, pamięta że miała takiego Ciebie i że jesteś jednak wyjątkowym mężczyzną. Ty pamiętasz o niej, ale wiedziesz teraz życie z inną kobietą (w najgorszym dla niej razie) i jesteś szczęśliwy, gdzieś we mgle pamiętasz toksyczność swojego powszedniego związku. (WAŻNE: To nie jest zawsze tak że była partnerka odezwie się jak zatęskni. Ona nie ma do czego zatęsknić...)

Gdzieś mignęło Ci jej zdjęcie na facebooku z jakimś gościem. Twoje ciało zareagowało emocjonalnie, bo stwierdziłeś "hej, ona ładna jest i co to za gość...". A może i nie, ale wydała by Ci się inna i dowód społeczny w postaci innych ludzi i to by zadziałało.

Pewnego dnia Ona postanowiła do Ciebie napisać, tak po prostu. Tobie już przeszło, więc myślisz sobie czemu by nie. Krótka pogawędka i nagle ona mówi, że musi spadać bo umówiła się ze znajomym do kina. Myślisz sobie że fajnie się w sumie pisało. Ona za kilka dni znowu pisze, wysłała Ci nawet kilka swoich fotek z zajęć, bo chciała się pochwalić (trzeba to umiejętnie rozegrać, by nie wyszło na chwalenie się, a dzielenie historiami), bo tak przyjemnie się rozmawiało. Po dwóch tygodniach ona proponuje Ci wspólną kawę czy coś tam, bo akurat jest w pobliżu.

No okej, w sumie możesz iść, ciekawe co u niej. Nic złego nie robisz. 

Spotkaliście się, rozmowa była bardzo przyjemna, prawie jak za waszych najlepszych czasów i chwil. Na dodatek ubrała się pięknie. Makijaż idealnie dobrany i pazurki wymalowane. Nie da się ukryć, że nie jest to Tobie obojętne. Za jakiś czas może się znów spotkacie. Macie kontakt. Mówisz jej klasyka "nigdy nie będziemy już razem", a ona na to "spoko, w sumie to już mnie nie kręcisz, ale spoko z Ciebie koleś i lubię z Cię bardzo". Jebło w emocje... Jak to... Ona szybko zmienia temat i rozmawiacie dalej.

Mimo wszystko jesteście coraz to bliżej, pojawiły Ci się nawet motylki w brzuchu. Aż trudno Ci w to uwierzyć. Masz mętlik w głowie, nie chcesz zranić swojej aktualnej dziewczyny, ale Twoja była działa na Ciebie. Któregoś razu wylądowaliście u niej, bo chciała Ci pożyczyć fajną książkę, o której rozmawialiście. Krótkie spojrzenie w oczy i sprawy nabrały tempa. Nie możesz uwierzyć jaka z niej teraz jest gorąca laska, plujesz sobie w brodę jak mogłeś taki dla niej kiedyś być i tak ją traktować.

Później ona odchodzi jakby nigdy nic. Ty chcesz z nią być, ale ona nic o tym nie mówi. Pragniesz ja coraz to bardziej, już zachowujecie się nawet jak para. Zostawiłeś swoją partnerkę, bo to nie to. Jest Ci smutno z tego powodu.

Ona trwa przy Tobie bez parcia na nic. Jest w Twoim życiu i wiesz, że to najlepszy wybór dla Ciebie. Jej się nie śpieszy, nie ma w niej krzty desperacji i strachu. nawet nic nie mówi o związku. Ona wie że jest atrakcyjną, wartościowa kobietą i traktuje Cię jak wyjątkowego faceta z którym mogła by kiedyś być, ale wie, że nie musi. 

Jak potoczą się sprawy dalej? Stworzycie nowy wspaniały związek, Ona urodzi Ci dzieci i w ogóle będzie cud miód malina. Jesteście innymi ludźmi, bogatszymi w doświadczenia i macie szanse na coś cudownego. Może też Ona jednak stwierdzi, że jesteś super człowiekiem, ale nie dla niej? W każdym bądź razie, to już coś nowego i wy jesteście inni.

Czy zrozumiałeś?
Co masz zrobić by odzyskać byłą dziewczynę? Cały swój ból, który odczuwasz przekuj w kuźni swojego rozwoju w ogień, który napędzi pracę nad nowym lepszym Tobą. Zacznij się uczyć. Pracować nad ciałem. Poznawać i dawać szanse innym kobietą, jak się już ogarniesz. Dowiedz się co kręci kobiety w facetach, a już teraz poczuj ten cytat:

,,Kobiety kochają facetów, którzy do czegoś dążą. I nigdy nie może to być kobieta. One mają gdzieś, jakie cele przed sobą stawiasz, tylko jak do nich dążysz."
- Paweł Rawski

Pomyśl czym byłeś na końcu waszego związku, spójrz jej oczami na siebie. Jesteś facetem i Ty wykładasz karty o ile chcesz mieć sukcesy w życiu. Bierz los w swoje ręce i nikogo nie obwiniaj za swoje porażki. To apropo świetne ćwiczenie. Wyobrazić sobie siebie widzianego jej oczami. Nie oszczędzaj siebie, przynajmniej będziesz miał lepszy obraz sytuacji.

Możliwe, że ona sama się odezwie bo zatęskni, albo będzie Cię chciała przetestować. Bądź miły i fajny, ale nie pokazuj za dużo zainteresowania, bo to tylko test, albo przez Twoją za dużą reakcję emocjonalną, jej szybko przejdzie ten przebłysk tęsknoty.

W którymś momencie będziesz musiał wytrzymać najgorszą włócznię w sercu jaką poczujesz po rozstaniu. Mianowicie ONA ma nowego chłopaka i ktoś inny się z nią zabawia. To piekący ból, ale masz mieć jaja i wytrzymać. Dopierdol sobie na treningu więcej, jeśli emocje Cię nie obezwładniają i pod żadnym pozorem nie kontaktuj się z nią i nie pokazuj tych emocji. Nie wolno Ci próbować temu przeciwdziałać. Ktoś inny ją teraz obraca, boli to strasznie, ale choćbyś się zesrał to nie wolno Ci nic robić. Twoim zdaniem jest się rozwijać i poznawać nowe osoby. Niebawem ją odzyskasz, a może też i czeka ktoś kto bardziej do Ciebie pasuje?

Życie pełne niesamowitych wrażeń, a z nią byś był skazany na nudne życie? Może umysł Ci teraz ją idealizuje, a Ciebie czekają inne zajebiste rzeczy? Wszechświat wie co robi, a od Ciebie zależy czy dasz mu szanse zrobić coś dla siebie. Czy ogarniesz się, czy będziesz pizdą?

 Jeśli emocje za bardzo obezwładniają, to polecam zainteresowanie się tematem NLP, a konkretnie submodoalnościami i inteligencją emocjonalną.

Dodatkowo koniecznie obejrzyj to Video! Lepiej bym tego nie ujął, sam nie jestem żadnym trenerem uwodzenia czy czegoś takiego, więc odsyłam Cię do tego materiału:
W internecie jest pełno takich materiałów z uwodzenia. Ja raczej zalecał bym rozwagę i dystans przy oglądaniu tego. Bo to w większości gówno żeby Cię naciągnąć na kupno kursu : )

I wiesz co się stanie gdy wyciągniesz wiedzę z tego tekstu?

a) Odzyskasz swoją byłą. Stworzycie zupełnie nowy związek i będziecie szczęśliwi. Wasz świat zacznie się od nowa.

b) Stracisz zainteresowanie swoją EX i poznasz nową kobietę w której się zakochasz jeszcze bardziej i mądrzejszy stworzyć piękniejszy związek. Zrozumiesz, że trzęsienie ziemi i koniec świata to czasem dar i początek nowego świata. Od Ciebie zależy czy lepszego.

c) Pękniesz i będziesz ją błagał o ułaskawienie, powrót itd


Kluczem do sukcesu jest ciągła praca nad sobą. Na każdym gruncie.



Przydatne linki:
- Jak skutecznie zmieniać swoje życie?
- Jak zmieniać siebie samego?




Na koniec - Pamiętaj, ona ma być dla Ciebie tylko wyjątkową kobietą, a nie obsesją. Możesz bez niej żyć. Kochaj ją, ale JĄ, a nie swoja obsesje na jej punkcie i jej obraz w Twojej głowie. To strasznie często gubi ludzi. Mylą oni miłość z pragnieniem.

Jeśli nic nie wychodzi, nie me efektów to przemyśl ten cytat:


,,Jeśli piszemy do kogoś po miesiącach, dniach nie odzywania się, a ta osoba nie odpisuje wiedz, że nie jest warta Ciebie. Bo jak można nie odpisać człowiekowi, który schował dumę i odważył się przełamać ciszę. Który minutami patrzył się na gotową do wysłania wiadomość, którą po walce swoich myśli wysłał. Pamiętaj, że cisza też jest odpowiedzią, która pokazuje nam, że tak na prawdę nic nie znaczyliśmy dla tej osoby. Bardziej boli ale już nie ma powrotu. Przestań czekać. Żyj a może kiedyś zapomnisz."
- Autor nieznany
Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Snapchat: imnotokej




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz