środa, 26 lipca 2017

Manipulacja - Polonistyczna Masturbacja Czyli jakiej muzyki lubię słuchać? [LifeStyle]

W krzyżowym ogniu krytyki, pod jakim się znalazłem przez ostatnie dwa dni postanowiłem napisać niniejszy tekst. Panie i Panowie, zarzucono mi, że jestem złym manipulantem, przebiegłym iluminatą prawie że, a najgorsze, że odstraszam wartościowe kobiety swoją polszczyzną mówioną i pisaną :o Dlatego też zrobię tekst o muzyce. Jakiej słucham i co ukształtowało mój gust muzyczny. Od Justina Bimbera, aż po Slayera i jedzenie kotów. A no i jak radze sobie z krytyką?


Musze to wyrzucić z siebie dla równowagi mojego wewnętrznego Zen : )

To takie dziwne, jak jest wszystko ok to rzadko kiedy ktoś napisze, a jak jest błąd, albo ktoś ma inne zdanie to zaczyna się! Moje ostatnie artykuły o technikach wpływania na emocje ludzi, wzbudziły nie małe emocje. Wbiło mi bardzo dużo wyświetleń!
Ale niektóre komentarze burzą mój wewnętrzny zen, gdy dziś np rano przyjmuje na klatę krytykę. A gardło boli, głowa i zatoki zatkane kurde. Jak żyć?

Cóż mam zrobić z moją polszczyzną?

Czy to, że nie raz używam niepoprawnie swojego języka świadczy o tym, że jestem głupi i gówno mam do powiedzenia? Może tak. Mój język świetnie wylizuje. Na przykład nakrętki od szejkerów, gdy są umazane pysznym kakaowym białkiem. A Ty o czym pomyślałaś/eś ? ;/

Pamiętaj, jeśli nie wylizujesz nakrętki od szejkera to nie traktujesz tego sportu poważnie. Językiem należy sprawnie władać nie zależnie od płci.

Nie będę się przykrywał rzeczami typu dysortografia bo to nie w tym rzecz. Tak już mam, czytam i nie widzę błędu. A jestem zbyt leniwy by to staranniej sprawdzać. Tylko czy faktycznie jest aż tak źle? Może się skupiam niepotrzebnie na negatywnych opiniach.
Albo ktoś inny zamiast skupić się na tym co pisze i przekazuje, czy tez wyrażam siebie, to skupia się na niedoskonałościach w technice.
To tak jak by mieć przed sobą wartościowa i śliczną kobietę, a myśleć tylko o kilku krostkach, które dodają tak naprawdę charakteru urodzie : )

Jeden ch*j tak naprawdę, bo pisać dalej będę czy to się komuś podoba czy nie. A ciesze się swoim progresem, porównując moje aktualne piUro do pierwszych artykułów na moim blogu. Niebo a ziemia. Aż wstyd jak patrze co tam kiedyś napisałem, ale nie usunę tego, bo ma to też jakaś wartość merytoryczną i jest historią mnie.

Mam swoich 5 punktów IQ, gdzie mi tam do Twoich 22 :(

Przelewam czasem po prostu swoje myśli na tego bloga, a następnie nadaje temu kształt by to było zrozumiałe. Od tak, bo lubię i ciesze się, że mogę komuś coś dać :)

Manipulacja masturbacja, rozmowna onanizacja?

Nie rozumiem absolutnie hejtu na moje ostatnie artykuły: Od Zera Do Bohatera #10 Jak rozmawiać z ludźmi by Cie uwielbiali? Jak rozmawiać z ludźmi by Cię uwielbiali? cz. 2 Od Zera Do Bohatera #11 Jak manipulować ludźmi by robili to co chcesz?

Cóż złego jest w wiedzy? Nawet takiej? Serio ktoś myśli, że teraz np ja idę ze znajomymi i analizuje co by tu powiedzieć bo chce by myśleli, że jestem fajny na siłę? Niech, że się w takim razie puknie w czoło : )
Nie, więcej, niech się puknie w czoło i wraca do miejsc gdzie każdy na każdego ciśnie i powstają niepotrzebne konflikty, ludzie się nie lubią i brak im chęci na okazanie sobie sympatii. Mnie niestety nie przeszkolili profesjonalni nauczyciele manipulacji : )

Żarty żartami, ale jaka jest prawda nie wie nikt : )

Dlatego w sierpniu odsapniemy od takich rozkmin (muszę moje zen naprawić i zebrać energie na kolejne kontrowersje ;P ). Pogadamy o pływaniu, nurkowaniu i może coś innego mi jeszcze wpadnie do głowy : )

Niech mi ktoś kupi słownik!

Albo chusteczki bo jest 26 lipiec, a ja mam katar i kuleje...

Czy ja po prostu mogę być sobą? Nikogo nie zmuszam do czytania mojego bloga, ewentualnie zachęcam ;P

Jeśli jesteś moim czytelnikiem i rażą Cię moje gafy to przepraszam, nie robię tego celowo :P

Miałem jeszcze napisać jak radze sobie z krytyką!

Wiecie jak się mówi ,,nie przejmuj się tym co ktoś tam pomyślał". ,,Ja mam w dupie zdanie innych" i tym podobne. Nonsens. Moim zdaniem nie da się mieć gdzieś krytyki. Można iść dalej obraną drogą, ale zawsze nie jest to niezauważone dla emocji. Krytyka zawsze boli w mniejszy lub większym stopniu. Oczywiście krytyka jest dobrym zjawiskiem właściwie. Bywa konstruktywna i pomocna. Ale u mnie się zawsze emocje pojawiają. Sądzę, że u wszystkich się pojawiają, ale nie każdy się do tego przyzna otwarcie.

Pamiętajcie też, że emocje są tylko drogowskazem. Negatywne emocje też są potrzebne.

Na szczęście miałem mało przypadków krytyki typu "ty chu wypier bo jesteś zje..."

Problem tylko taki, że człowiek przejmuje się 1 złą opinią, mimo iż ma 10 dobrych. Powinno być więcej dobrych :D

Może to wina aury na dworze, bo to najgorszy lipiec jaki tylko pamiętam. Zimno, deszcz i 0 klimatu letniego.

26 lipiec! To imieniny Ani! Moja siostra ma dziś imieniny i moja najlepsza psiapsióła! Toż to powinno dziś słońce grzać ile wlezie.
I też imieniny ma jedna z blogerek, które bardzo lubię i szanuje. Pomiędzy "babskim bełkotem" i włosach i paznokciach, publikuje super fajne treści http://www.aniamaluje.com/.
Tak, że wszystkiego co najlepsze wszystkim Anią :)


Jakiej muzyki słucha Paweł Trenuje?

W czasach młodości, słuchało się wszystkiego. Mezokracja, techno, ile dał bym, by zapomnieć Cię (ciekawe czy już zapomniał ten 18L). Aż tu kolega w gimnazjum podesłał mi coś takiego:

Że niby śmieszki i diabły, a we mnie chyba diabeł wstąpił bo mi się spodobała tak agresywna forma sztuki. No i zafascynowałem się takimi zespołami jak Behemoth, Vader, Vessania, potem Six Feet Under, Cannibal Corps, Slayer. No uwielbiałem, byłem brzydkim małym gościem, który zaczął kupować czarne ciuchy bo metal nie? Mam nawet koszulki Slayera do tej pory <3

Później nastał Emo Paweł i wpadłem na taki zespół jak My Chemical Romance:

Od tej piosenki jest mój nick na instagramie, snapie i dawniej photoblogu : )
Tam wiecie, jakieś Three Days Grace leciały, w 30 sekund do marsa dolatywałem itp.

Warto zapodać tą piosenkę. Bardzo dużo jej słuchałem w tamtym czasie i bardzo kojarzy mi się z deskorolką.

Zaczęła się też moja przygoda z gitarą w tym czasie i tutaj już nie wymienię nawet wszystkich wykonawców jakich słuchałem i słucham po dziś dzień.

Poznałem Red Hot Chili Peppers! Cóż to zmieniło? Zakochałem się w ich muzyce po same uszy! Od tamtego czasu nauczyłem się chyba wszystkich partii na gitarze basowej jakie zagrali na płytach, a nawet na koncertach. Odpalałem sobie dowolny ich album i grałem do tego. Flea został moim idolem numer jeden. Mistrz gitary basowej!

Ubolewam, że John odszedł z zespołu. Zebrałem prawie wszystkie ich płyty i DVD koncertowe. Na koncercie nigdy nie byłem niestety, a byli już kilka razy w Polsce.

Uwielbiam happysad! Miałem okazję tych Panów poznać osobiście supportujac ich występ! Spełnienie marzeń dla mnie!


Z polskich zespołów, muszę również wspomnieć Myslovitz. Szczęście, że i tych Panów poznałem, równie sympatyczne ekipa!


Aktualnie moją największą miłością jest muzyka filmowa.



To moim zdaniem taka współczesna muzyka klasyczna.

Nie dam rady wymienić wszystkiego, ale podrzucę jeszcze taką piosenkę. Dużo tego ostatnio słucham:

Po za tym szukam czegoś nowego fajnego do posłuchania. Ktoś coś?

Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Moja przygoda z muzyką Czyli trochę historii [LifeStyle]
Czy dobrze jest mieć wiele pasji? [LifeStyle]
Bycie twardym jest kruche i o Freedivingu [LifeStyle]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz