piątek, 14 lipca 2017

Czy prawo przyciągania działa?

Ostatnio ogromną popularnością cieszy się film Sekret i książka o takim samym tytule. W owym filmie autor twierdzi, że jest na świecie siła zwana prawem przyciągania. Prawo to ma działać w taki sposób, iż to co sobie wyobrażamy to prędzej lub później mamy, zarówno te dobre myśli jak i te złe. Myślę, ze to niezmiernie ciekawy temat i pragnę wam go nieco bliżej przedstawić, oraz odpowiedzieć na to pytanie, czy to działa czy nie.


Prawo Przyciągania - Sekret

Jest też starsza wersja tego zjawiska zwana pod nazwą "Potęga Podświadomości (klik do mojego starego artykułu)". Ponoć świat jest tak skonstruowany, że wszechświat uzewnętrznia każdą nasza myśl. W ten sposób jedni ludzie przyciągają do siebie, bogactwo, zdrowie, miłość, a inni ludzie przyciągają, biedę, chorobę, pecha itd. Na tym właśnie polega Prawo przyciągania.

„Zmień nawyki myślowe, a odmienisz swój los."
 – Joseph Murphy

Ja słyszałem o tym już wiele lat temu (zanim to było modne ;P ) i muszę przyznać, że jak kolwiek to wariacko brzmi, to jest prawdą według mnie. Jest coś takiego na tym świecie, co uzewnętrznia Twoje myśli. Prawo przyciągania, pewnym sensie. Na to wskazują moje osobiste doświadczenia i doświadczenia osób, z którymi o tym rozmawiałem. Można by powiedzieć, że skoro o czymś myślałem, to zacząłem to po prostu w swoim życiu zauważać, ale jest w tym drobna jednak nutka magii jak dla mnie. Czasem działy się tak niesamowite rzeczy, że aż trudno mi było w to uwierzyć. A jeszcze bardziej gdy zdawałem sobie sprawę, że o tym właśnie intensywnie myślałem jakiś czas temu. Gdy myślałem o czymś, o pewnym scenariuszu, a 2 miesiące później on się idealnie urzeczywistnia. I tak wiele razy, może to przypadek : ) A może już starożytni jednak mieli rację. Pisał o tym Sokrates już, a pewnie są i starsze zapiski o tym dziwnym zjawisku.

Jak wykorzystać prawo przyciągania?

Wyobrażaj sobie jak najczęściej to czego chcesz i przyłapuj się na tym, gdy myślisz o czymś złym. Gdy wstajesz rano to myśl o tym co dobre. Gdy kładziesz się spać to niech Twój umysł wypełnią marzenia o Twoim życiu, jakiego pragniesz. Wiara to słowo klucz w kwestii prawa przyciągania.

Oczywiście nie jest to tematyka tylko religijna,. Różne kultury różnie interpretują. Jedni wierzą, że coś wymodlili, a inni że mocą swojego umysłu to przyciągnęli. Jeszcze inni po prostu to wykorzystują.

Każdy człowiek na świecie to wykorzystuje, świadomie lub mniej, bo każdy ma myśli fantazje.

Mało gdzie o tym piszą, ale ja polecam połączyć to z medytacją. Pod tym linkiem znajdziesz garść informacji o medytacji.
Medytując oczyszczasz umysł i wprowadzasz swój umysł w częstotliwości alfa. To te same co w momencie budzenia się i zasypiania. Umysł ma orbituje na tych częstotliwościach gdy jesteś maksymalnie zrelaksowany.  Bardzo łatwo dzięki temu wysłać sugestię do podświadomości, która może mieć wpływ na Twoje życie. Bardzo dobre efekty u mnie dawało wmawianie sobie obrazu wizualizacji dnia kolejnego. Budziłem się pełen energii i miałem dobry dzień, bo takie wieczorem powtarzałem sobie mantry. Jakie? To już kwestia indywidualna i osobista : )

Spróbuj po prostu przed snem wyobrazić sobie następny dzień, jak spokojnie i bez problemu przebiega. Nie spodziewaj się fajerwerków, ale chciej to dostrzegać.

Negatywnie nastawionych ludzi rzadko kiedy spotykają dobre rzeczy. Szczęście maja Ci, którzy w nie wierzą.

Nie chce publicznie pisać, jak fenomenalne sytuacje wydarzały się w moim życiu, tylko dlatego, że wyobrażałem je sobie. Czasem nawet nieświadomie, po prostu fantazjowałem, a to się działo później.  Nie zawsze od razu, świat podrzucał mi stosowne sytuacje, by to się działo. Zarówno to co złe, jak i dobre. Mam nadzieję, że nie weźmiesz mnie za wariata, a samemu przemyślisz temat : ) Dla mnie prawo przyciągania działa.


Niektórzy nazywają to Prawo Rezonansu

Takie zdjęcie dostałem od kolegi, nie znam źródła niestety. Brzmi to głupio strasznie, jednak zaskakujące jest to, że to wcale nie takie głupie, bo to nic innego jak opisane prawo przyciągania, ale innymi słowami. Prawdopodobnie to fragment jakiegoś durnego szkolenia coachingowego, gdzie ludzie płacą srogą kasę za dowiadywanie się o starych prawdach tego świata, a na dodatek wmawia im się, że to wystarczy. Tak czy siak, bardzo dużo jest na rzeczy moim zdaniem i to nie tak do końca głupoty:
Źródło grafiki nieznane


Niestety są tabuny naiwnych ludzi, którzy wierzą, że siedząc na kanapie uda im się przyciągnąć pieniądze i szczęście do swojego życia. Moi drodzy Parafianie, tak to nie działa niestety.

Prawo przyciągania nie jest odpowiedzią na wszystkie wasze problemy i bolączki.

Co więcej, wcale odpowiedź świata nie jest tak jednoznaczna.

Jak moim zdaniem działa prawo przyciągania?

Na pewno nie tak, że leżysz, fantazjujesz i za jakiś czas magiczny dżin (jak to było w filmie sekret) spełni Twoje życzenie. Gdyby to była prawda to ło Matko Boska co by się działo na świecie ;D
Przecinał bym wody zatoki Puckiej swoim ekskluzywnym jachtem, paląc cygaro, popijając i popijając jakieś dobre whisky w towarzystwie pięknych kobiet ;P

Ja to widzę tak. Posłużę się przenośnią by Ci to opisać:

Wyobraź sobie, że Twoim życzeniem jest budowa domu, który może być przenośnią do np bogactwa. Im wyraźniej widzisz ten dom i swoje życie w nim, tym lepiej podświadomość to do Ciebie przyciąga. Myślisz, że będzie pstryk i marzenie się spełni? Nieeee, świat Ci pomoże, ale tak że podsunie Ci niby przypadkiem np książkę jak budować dom. musisz ją przeczytać, jedną, drugą trzecią. Na nic czytanie bez działania. Skąd wziąć materiały?! Prawo przyciągania będzie działać tak, że na przykład potrzebną Ci belkę, połozy gdzieś obok Twojej drogi. Musisz się po nią schylić i wysilić. Może przeniesienie jej będzie kosztować Cię mnóstwo wysiłku, ale to idealnie taki element jaki potrzebujesz. Te czary działają tak, że jest to Twoje i jakimś cudem na to wpadłeś, ale musisz się po to schylić, a nie wierzyć iż leżąc na kanapie i wyobrażając sobie to, to magicznie do Ciebie przyjdzie.

Złota zasadą tego świata jest to, że na sukces, taki prawdziwy, na osiąganie celów, trzeba pracować. Mniej lub więcej, ale trzeba.

Musisz poczynić działanie i zrobić coś dobrego dla innych ludzi.

Prawo przyciągania Cię uzdrowi?

Są ludzie, którzy wierzą, że chorobę taką jak np raka można pokonać dobrymi myślami i wizualizacją swojego zdrowia, lub też po prostu silną wiarą, że się ozdrowi. Owszem, cuda się zdarzają i nie jest to nie możliwe, a istnienie cudów właśnie zawdzięczał bym tej wierze.

Jednak kiedyś ktoś miał marzenie, np jakiś lekarz żeby wmyślić lek na raka, albo jaki kolwiek skuteczny sposób na niego, np chemio terapię. Pracował i wierzył w to. Świat podarował mu prawdopodobnie myśl która nakierowała go na właściwe tory i tak np powstała chemioterapia.
Dlatego nie wypinał bym się na dorobek medycyny wierząc tylko, że prawo przyciągania uratuje Ci życie.

Swojego czasu dużo było szydzenia z Mateusza Grzesiaka, jak radził leczyć polipy za pomocą NLP i innych wizualizacji. To ślepy zaułek.

Owszem można sobie pomóc NLP, ale to nie tak działa : )

Prawo przyciągania przyciągnie do Ciebie miłość?

Oczywiście, że to prawda. Nawet nie wiesz ile jest na świecie, nawet bardzo blisko Ciebie ludzi z którymi potencjalnie stworzył byś piękny związek. Co więcej, to by się stało tak po prostu, wpadli byście na siebie i pach, dzieje się magia.
Źródło: http://www.jamesreads.com/

Tylko, że wyobraź sobie takiego gościa który przeczytał Sekret. Jego jedynym zainteresowaniem są seriale i gry komputerowe (są takie kobiety oczywiście, które tego pragną:) ), nosi byle jak dobraną koszulkę, byle jakie, byle by pasowały jeansy i nówki new balance. A marzy o pięknej, energicznej kobiecie i tym co też mogli by razem robić. To się może stać bo miłość nie zna ograniczeń, ale czemu by sobie nie pomóc? Świat chce tego szczęścia, ale wymaga też od niego pracy, wszechświat będzie chciał by on ruszył dupę i zaczął robić rzeczy których się prędzej bał. By zadbał o siebie, może wreszcie udał się na wycieczkę o której zawsze marzył itd. Może też los podsunie mu moją serię Od Zera Do Bohatera by nauczył się czegoś nowego o atrakcyjności ludzkiej?

Przyciągamy do siebie podobnych ludzi, wbrew powszechnej opinii, że przeciwieństwa się przyciągają. Najlepsze relacje budujemy z ludźmi podobnymi do siebie. Jeśli jesteś w związku w któym jest inaczej, to 3 2 1 i zobaczysz, że się rozstaniecie, albo stworzycie związek z przyzwyczajenia, jak większość ludzi. Natura człowieka ewoluuje. To że ktoś kiedyś pasował, nie znaczy, że tak będzie zawsze.

Czy przeznaczenie istnieje?

Jeśli w nie wierzysz, że coś się wydarzy to tak : ) Sam kreujesz swoje przeznaczenie wierząc w coś. Wierzysz, że jest Ci przeznaczone zostać zdobywcą bieguna to tak będzie. Ale musisz wyjść przeznaczeniu na przeciw.

Gorąco zachęcam do dyskusji i jeśli to czytasz, a masz jakieś doświadczenia z tym, to bardzo proszę byś podzielił się o tym w komentarzu. Świat jest pełen niesamowitych rzeczy i historii, które warto poznać.

Zanim to skrytykujesz to sprawdź sam i pomyśl. Nie na wszystko masz wpływ swoimi myślami, ale na większość rzeczy tak, jeśli chodzi o Twoje życie.

Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Co Cię ogranicza i czy ograniczenia istnieją?
Jak skutecznie zmieniać swoje życie?
Jak się motywować?


2 komentarze:

  1. U mnie też to działa.

    Przykład. Ostatnio bardzo, ale to bardzo mocno wierzyłem, że uda wygrać mi się konkurs i dostanę bilet na wymarzony mecz, non stop o tym myślałem. I co... nie wygrałem biletu, ale zająłem 3 miejsce i dostałem inną nagrodę ;) Pierwszy raz dostałem jakąś nagrodę z konkursu i myślę, że prawo przyciągania odegrało tutaj dużą rolę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze przed jakimikolwiek egzaminami tak robię. Nawet jak nie mam pojęcia o tym z czego zdaje to idę spokojny i pewny siebie, zamiast powtarzać na ostatnia chwilę. Zawsze się udawało, jakiś przebłysk w głowie, że coś tam się przypominało i moje lanie wody zaczynało mieć powiedzmy kształt "wodospadu wiedzy" :P

      Usuń