środa, 3 maja 2017

Medytacja Co to i jak to robić?

Dwa miesiące temu wkręciłem się w temat medytacji i niezmiernie jestem zadziwiony co dzieje się z moim ja dzięki temu. Dlatego niezmiernie pragnę się tym wszystkim z wami podzielić, tak jak kiedyś inna osoba mnie do tego namawiała. Nie wszystko w tym artykule będzie zrozumiałe, ale obiecuje Ci, że jeśli podejmiesz się wyzwania to zrozumiesz.


Do medytacji namówił mnie mój były przełożony. Niezmiernie ciekawy człowiek o ogromnej wiedzy, sporych osiągnięciach i niesamowitej skuteczności w tym czym się zajmował. Wiedziałem prędzej co nie co na ten temat, ale dopiero jakieś dwa miesiące temu (gdy to pisze jest 6 kwietnia 2017 godz 10:08) postanowiłem poświęcić na to więcej wysiłku.
Taki wstęp napisałem jak by już rok temu Klik do artykułu Ten artykuł to dinozaur już na moim blogu, jednak dużo sensu medytacji można tam znaleźć. Chodzi o to, że medytacja prowadzi do uważności, do pełnej świadomości, do bycia tu i teraz.

Dla poczytności tekstu, będę pisał jak do Ciebie. Nie traktuj tego personalnie, bo to tylko dla lepszego zrozumienia o co mi chodzi. I nie traktuj tego tekstu religijnie, ani nic z tych rzeczy. Bo zajmiemy się faktami naukowymi. Jakoś tak wyszło po prostu na świecie, że religie wschodu w większym stopniu interesowały się medytacją.

Kto jest Panem Twojego umysłu? 
Ty? Czy Twoje myśli i iluzje wypływające z tego? Musisz wiedzieć, że nie jesteś swoimi myślami. Myśli, to co słyszysz i widzisz w głowie to nie Ty, a Twoje ciało. Zestaw nawyków i to jak zaprogramowało Cię życie od momentu poczęcia, aż po teraz. To Twoje ciało, a nie Ty. Jednak nikt nam tego nie powiedział. Nauczyliśmy się żyć w swojej iluzji. Nauczyliśmy się, że jesteśmy tym co mamy w głowie. Nim się obejrzeliśmy, już staliśmy się tym. A to nie do końca prawda. Brzmi abstrakcyjnie, bo właśnie próbuje Ci wmówić, że Twój charakter nie jest Tobą. Emocje, potworki, radości i namiętności, to nie Ty, a Twoje ciało. Cud biologiczny tego świata, Twój mózg.

Ty jesteś czymś więcej.
Jesteś świadomością, która nie ocenia (nasze myśli, charakter to tak naprawdę seria pytań i ocen), a po prostu obserwuje. Twoje prawdziwe ja jest pod tym (albo raczej nad tym) wszystkim co masz w myślach. To to obserwujesz i decydujesz o tym na czym skupiasz swoje myśli.

Budda wykonał rysunek, który ma to tłumaczyć. Słoń symbolizuje tutaj umysł. Jest ciemny, nieoświecony, ciężki i bez panowania. Małpki są symboliką myśli, umysłu i emocji. Są szalone i bez kontroli, robią z tym słoniem co chcą. Im dalej w tą podróż, tym słoń czyli nasz umysł, staje się jaśniejszy, a małpki spokojniejsze. Im dalej, tym małpy już nie ciągną słonia jak chcą. Ty zyskujesz kontrole coraz to większą, budzisz się ze snu, jesteś już na słoniu, dowodzisz nim. W którymś momencie małpki znikają, a Ty jesteś Panem. Oazą spokoju i mądrości. Człowiekiem oświeconym.

W tym momencie, u szczytu, robisz pstryk i masz porządek w głowie. Jesteś tu i teraz. Gdy chcesz, to dumasz, myślisz, w klarownym umyśle i wymyślasz przełomowe wynalazki, albo chociaż decyzje, dla swojego życia.

Źródło: https://terebess.hu/english/oxherd27.html


Dojście na szczyt może zająć lata. Ale pokonanie nawet minimalnej drogi może być zbawienne dla życia.

My wszyscy śpimy. W swoich myślach, nie wiedząc ile nas omija i ile możliwości nie wykorzystujemy.

My ludzie, skupiamy się na swoich myślach. Lepszych lub gorszych. Gdy widzisz np morze, to nie widzisz morza, a swój obraz morza, który nazwałeś "piękne morze". Nie widziałeś morza, a tylko jego obraz w Twojej głowie. Brzmi to zawile, ale w tym wszystkim super jest to, że po krótkiej praktyce medytacji zrozumiesz co mam na myśli i co chce Ci przekazać : )

Psychologia, ta, której celem jest pomagać ludziom z różnymi problemami, skupia się na tym, że masz skupiać swoje myśli na innej myśli mającej zmniejszyć wagę tej destrukcyjnej. Powoli przełamuje się negatywne wzorce i buduje nowy system myśli, nowe połączenia w mózgu, te bardziej korzystne. To wielki skrót, ale na potrzeby tego tekstu wystarczy.

W medytacji, chodzi o to, że Ty nic nie przełamujesz i nic nie robisz z myślami. Ty masz stać się obserwatorem, świadomym i przebudzonym z myślowego snu. Medytacja uczy dystansu do ciała, myśli i emocji. Myśli maja stać się chmurami na niebie, w widnokręgu Twojego umysłu. Nie oceniasz, brzydkie chmury po prostu są i tyle. Ładne tak samo, są i tyle. Jesteś ich towarzyszem w najpiękniejszym tego wydaniu.

W dalszym ciągu podam Ci kilka przykładów konkretnej praktyki. Tym czasem, bardziej konkretnie o tym co zyskasz medytując:

Co daje medytacja?


- Eliminacja stresu, a na dłuższą metę, medytacja uczy radzenia sobie ze stresem w każdym momencie, nie tylko w trakcie samej sesji. Zrobiono eksperyment z grupą młodych matek, które zwyczajnie były zmęczone nową rolą i wpadły w depresję. Nie ogarniały już tego i zadanie bycia matką je przytłaczało. Poradzono im medytować 10 minut dziennie. Po miesiącu wyniki były zaskakujące, bo wszystkie kobiety znalazły nową energie i radość do bycia w tej sytuacji. A nie zmieniło się ich życiu nic tak naprawdę. Wszystkie promieniały i był witalne. Kij wie gdzie to czytałem, więc nie podlinkuje, musicie mi wierzyć na słowo : )

- Radzenie sobie z emocjami - dzieją się różne rzeczy w życiu. Ktoś kto mówi "stary, nie myśl o tym tyle, wyluzuj" tak na prawdę gówno wie co Ty teraz czujesz i gówno radzi. medytując, uczysz się nabierać realnego dystansu od złych emocji, dając sobie chwile wytchnienia, a w dłuższej perspektywie czasu, spokój i ulgę, mimo iż fizycznie w życiu niewiele może się zmienić. Mając w głowie porządek, łatwiej opanować bałagan w życiu.

- Poziom IQ rośnie - Są udokumentowane naukowo przypadki, gdy poprzez medytację poziom IQ ludzi rósł aż o zawrotne 23 punkty! To jest ogromna liczba, która może dużooo zmienić.

- Poprawa Nastroju - Po prostu, sprawdź : )

- Lepsza koncentracja - Wiec Twoja skuteczność przy dowolnych czynnościach (wyszczególnijmy, nauka, sport, wykonanie zadania) wzrasta.

- Lepsze zdrowie -  Umysł jest holistycznie połączony z ciałem, spokojny umysł to lepsze zdrowie i dłuższa młodość. Osoby które w bardziej zaawansowanym wieku zaczęły medytować, realnie młodniały. Ludzie dzięki temu mniej chorowali, a gdy zachorowali to szybciej zdrowieli.

- Poznajesz dzięki temu siebie -  co Tobą kieruje, czego pragniesz, ukryte pragnienia i ukryte motywy, które kierowały Tobą. Nie wiemy jako ludzie tak na prawdę kim jesteśmy w środku. Dzięki temu lepiej się rozwijasz i pracujesz nad tym czego nie chcesz w swoim charakterze, a budujesz to co chcesz. 

- Szczęście - naturalnym stanem dla człowieka jest odczuwanie szczęścia. Dzieci nie mają tak zaawansowanego (uproszczenie, bo dzieci mają fenomenalny umysł) umysłu i nie dręczy ich tyle myśli co nas dorosłych. Dlatego dzieci cieszą się życiem i są szczęśliwe. O taki skrót myślowy : )

I tony tony innych, ale to w skrócie. Musi wystarczyć. Nie wierz mi na słowo, jakiemuś tam Pawłowi z Bloga. Sprawdź to :)

Jak medytować?

Olejki, kadzidełka, zapachy, modły, dziwna pozycja ciała, szaty jak u mnicha itp? Nic z tych rzeczy! Medytacja jest stanem gdy ustępują procesy myślowe, a Ty jesteś tylko obserwatorem. Widzem i słuchaczem, towarzyszem piękna świata, czy drugiej osoby. W takim razie można to robić wszędzie!
Jednak ja mam propozycje by było to pewnego rodzaju rytuałem. Proponuje Ci byś znalazł dziennie 10 minut wolnych. Znajdź sobie jakieś miłe miejsce, np kawałek dywanu w pokoju czy coś w tym stylu. Przewietrz pomieszczenie, zapal może świeczkę by była miłą atmosfera i znajdź sobie wygodną pozycję. Np klęknij na kolanach, albo usiać ze skrzyżowanymi nogami. Możesz równie dobrze usiąść w fotelu.
Byle nie leżeć, bo możesz zasnąć, szczególnie jak będziesz to robić zmęczony po pracy.

Oddech jest kwintesencją życia. Od dnia Twoich narodzin, aż po Twój kres będziesz oddychać. Jest manifestacją życia Twojej istoty. (Freediverzy odkrywają go na nowo, zaciekawiony? klik). Bardzo ciężko jest nie myśleć. Dla nas wszystkich jest to nie możliwe, na ciut więcej niż kilka sekund. Nawet nie będziesz wiedzieć kiedy, a pojawią się myśli. Sztuką na początku jest je zauważać świadomie i pozwolić samemu odejść.

Skup się na oddechu. Podzielimy go na 4 etapy. Etap pierwszy spokojny wydech. Etap drugi, to króciutkie zatrzymanie przed wzięciem wdechu. Etap trzeci, wdech. Etap czwarty, to zatrzymanie przed wdechem.
Usiądź na swoim miejscu i staraj się skupiać tylko na tych czterech elementach.

To tylko tyle. Gdy pojawią się myśli, a pojawią się szybciej niż myślisz, to spokojnie wróć ze swoim skupieniem do oddechu. Może się zdarzyć, ze zaczniesz rozmyślać i upłynie dłuższa chwila nim zauważysz, że nie medytujesz nad oddechem.

Więc spokojnie, umysł i myśli są cudem natury, pchają Cię do rozwoju, więc pełny szacunku pozwól się temu po prostu wyciszyć, nie gniewając na siebie.

Mantry

Jeśli masz trudność ze skupieniem na oddechu i bardzo bardzo szybko pojawiają się myśli, które Cię pochłaniają, to jest coś takiego jak powtarzanie mantry. Mantra to dowolny wyraz, który możesz sobie powtarzać w głowie i na tym się skupiać. Wymyśl sobie słowo, albo ciąg słów i powtarzaj je spokojnym i przyjemnym swoim tonem w głowie. Gdy skupisz się na czymś innym, to wróć do mantry. To może być np słowo "drzwi", "niebo", Twoje imię, albo ciąg słów "jestem zajebisty" (konstruktywna autosugestia przy okazji:P ).
Niech Twój głos będzie spokojny i dźwięczny w głowie.

I tak na przykład 10 minut.

Medytację można podzielić na cztery etapy
Obserwacja ciała, oddech, mięśnie, napięcia. To jak jesteś zbudowany i jakie towarzyszą temu odczucia.
Obserwacja myśli, czyli pozwalasz swoim myślą być. Są chmurami na niebie Twojego umysłu, a Ty je obserwujesz, chcąc siebie lepiej zrozumieć.
Obserwacja emocji. Że tak powiem level master - czujesz jakaś emocje, albo ją wywołujesz, a później się w nią zagłębiasz jak najbardziej, aż dochodzisz do jej źródła absolutnego.
Oświecenie -  Czwarty etap, osiągniesz go ponoć gdy dasz radę przez 48 minut medytować, po prostu nie myśleć. Wtedy będziesz Buddą : ) Osiągniesz szczęście absolutne i zrozumienie świata.
To się nawet Freudowi nie udało, a był bliski. Niestety skończył jako wariat, a kto wie co by się stało gdyby to osiągnął. Taki wielki umysł.

Naturalna medytacja

Kto śledzi mnie to wie, że jakiś czas temu wróciłem do dawnej zajawki i znowu jeżdżę na deskorolce. Dlaczego tak to uwielbiam? Bo sypiając się na jeździe i klimacie przestaje naturalnie myśleć. To samo możesz mieć uprawiając dowolny sport. Dlatego wiele ludzi określa np siłownie "sposób na wkurw*". Trenując, skupiają się na tym co robią i dzięki temu ich mózg odpoczywa. Ciało być może jest zmęczone, ale umysł zaznaje błogiego ukojenie, które wynagradza wszystko.

Ale nie tylko sport
To może się stać gdy wycierasz w domu kurze. Gdy zmywasz, gdy kosisz trawę czy bierzesz prysznic.

Możesz świadomie w ciągu dnia starać się nie myśleć. Idź na spacer i zamiast oceniać i dumać, po prostu patrz na to co Cię otacza. Oddychaj tym powietrzem i nie oceniaj niczego. Bądź światkiem.

Nasi przodkowie w Europie medytowali wieczorami przy ogniu. Siedzieli i patrzeli w ogień po prostu. Ktoś śpiewał być może, ktoś robił coś innego. Siedzieli po prostu i patrzeli w ogień. medytacja znana jest ludzkości pod różnymi formami i nawet w Chrześcijańskiej Europie była praktykowana mimo iż teoretycznie jest zabroniona przez kościół.


Medytacja vs problemy psychiczne, nerwice, nałogi, depresja itd


Większość metod zwalczania problemów psychicznych, nałogów etc. polega w głównej mierze na konfrontowaniu jednej myśli z drugą. Myśl o tym by np nie palić ma być silniejsza niż ta by palić. I są różne na to metody. Skrótowo opisze, ze to nie aż tak proste by nie urazić czytających to psychologów, ale na potrzeby tego artykułu tak to skrócę.

Osho radzi by z tym nie walczyć, a umieć być świadomym. By z perspektywy spojrzeć na to co się dzieje i po prostu obserwować. Kompletnie nie walczyć i nie próbować nawet myśleć o czymś innym. Po prostu patrzeć, pozwolić temu być i nie oceniać.

To świetny sposób by pomóc sobie z natrętnymi myślami, lękami, obawami, w zwalczaniu nerwic i napadów paniki, a także przy rzucaniu nałogów.

Tematu nie wyczerpałem, bo można by o tym dużo filozofować i rozkminiać. Mogę jedynie polecić książkę Osho - Świadomość oraz pisać kolejne artykuły na ten temat o bardziej szczegółowych kwestiach.

Jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
Świadome sny Czy to możliwe i jak to osiągnąć?
Ta zasrana prokrastynacja - Czyli odkładanie rzeczy na później
Co o sobie myślisz? Proste rozwojowe ćwiczenie dla każdego




2 komentarze:

  1. chce coś napisać, ale po przeczytaniu tego artykułu mam taki kocioł w głowie, że szok. Niesamowite jest to, co opisałeś i jak to opisałeś. Z każdym kolejnym zdaniem wciągałam się coraz bardziej, aż do momentu kiedy zaczęłam się zastanawiać "czy to możliwe?" i "czy jestem w stanie to zrobić". Coś niesamowitego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy jest w stanie i każdy to czasem robi niewiedząc, że to robi. Ja zachęcam do bardziej świadomego podejścia do tematu, bo praktycznie zerowym wysiłkiem można dać sobie coś dobrego.

      Usuń