środa, 19 kwietnia 2017

Jaki wpływ ma niedoczynność tarczycy na budowanie sylwetki?

Co jakiś czas dostaje pytanie od osób z problemami z tarczycą o to czy mogą trenować i jak maja to robić. Nie jestem lekarzem, a sam nigdy nie miałem z tym problemu. Dlatego postanowiłem uśmiechnąć się do mojej przyjaciółki, która ma z tym doświadczenia, o wpis gościny. Zapraszam, bo w moim odczuciu to bardzo wyjątkowy tekst : )


Ania konkretnie pisała o odchudzaniu, ale myślę że każdy wyciągnie z tego wnioski dla siebie, nawet jeśli nie chce schudnąć, a po prostu dołączyć do swojego życia jakąś aktywność fizyczną (np kalistenikę, street workout i budować sylwetkę) pomimo niedoczynności tarczycy.

Teks Ani:

Jak schudnąć mając niedoczynność tarczycy?

Cóż,milion osób zadaje sobie to pytanie... Sprawa nie jest prosta, aczkolwiek wszystko da się zrobić : )
Zacznijmy od tego czym właściwie jest tarczyca? I co to w ogóle znaczy, że ktoś ma niedoczynność?
Oczywiście za dużo naukowych faktów też nie będę tu pisała, bo pewnie większość by się zanudziła. W skrócie,tarczyca jest to gruczoł endokrynny, produkujący hormony tarczycy takie jak kalcytonina (nią w mniejszym stopniu się zajmę), trójjodotyronina, tyroksyna.
Ta wspaniała dwójka przyjaciół jest odpowiedzialna przede wszystkim za prawidłowy metabolizm naszego organizmu, ale i nie tylko, uważa się że hormony tarczycy działają najbardziej różnokierunkowo spośród wszystkich znanych hormonów.

Przede wszystkim są to hormony które wpływają na prawidłowe różnicowanie i rozwój tkanek,
pod ich wpływem zwiększa się synteza i katabolizm białek, z przewagą tego ostatniego procesu, co z kolei prowadzi do zmniejszenia ich ilości w tkankach. Aktywowana jest także lipogeneza w wątrobie i lipoliza w wątrobie i tkance tłuszczowej co daje nam wiele energii i przede wszystkim produktów do procesu termogenezy. Wzrasta zużycie węglowodanów... Można by było wymieniać
i wymieniać, gdyż tak jak mówiłam te hormony są dość niezwykłe : ) Aby zgłębić cały problem tej "niedoczynności" i tego "przytyłam 5 kg w krótkim czasie, a nic nie jem" czy też "katuje się dietą i to nie działa", należy niestety poznać jak to wszystko działa : ).

Tak jak w przyrodzie i we wszystkim potrzebna jest równowaga, tak samo nasz organizm dąży do zachowania równowagi wszystkich, swoich czynności. Wszystko jest sterowane przez najlepszy komputer chyba, jakikolwiek istnieje czyli - mózg, a mówiąc ściślej jeżeli chodzi o hormony tarczycy (i nie tylko) przez podwzgórze i przysadkę mózgową. Tak żeby krótko to zobrazować
Coś się dzieje nie tak czy czegoś mamy za mało, czy za dużo to do roboty bierze się nasz "komputer" i dąży do tego,aby wyrównać ewentualne braki czy nadmiary : ). W sytuacji,gdy mamy właśnie za mało hormonów tarczycy zwłaszcza tyroksyny, a nasz organizm nie potrafi tego wyrównać, no to właśnie zaczyna się cała nieprzyjemna część zabawy.

Przede wszystkim niedobór tyroksyny wpływa na cały nasz organizm od wszystkich znanych układów po skórę czy też włosy.

Często pytamy się czemu? Co się stało że akurat ja mam tą niedoczynność?
Hm..sama często się nad tym zastanawiam :) Mówi się, że jest spowodowana niedoborem jodu (ponieważ te hormony do swojej syntezy potrzebują właśnie jodu), no u mnie ta teoria pada, ponieważ pochodzę z nad morza, a tam jodu Ci pod dostatkiem.

Do innych przyczyn należą różnego rodzaju leki (np.lit czy sunitynib), ale także niestety ma to podłoże genetyczne ,tak tak.. Wszystko jest zapisane w genach.

Można tu trochę wymieniać tych przyczyn, ale do sedna sprawy.

Sama miałam niesamowity problem z wagą, u mnie problem wyglądał w ten sposób, że nikt początkowo nie wiedział co mi jest.
A ja sama przez rozwój swojej choroby przytyłam koło 20 kg. Nie ma za bardzo czym się chwalić,
Generalnie byłam zdruzgotana tym co się dzieje. Nie mówiąc o innych dolegliwościach, jak ciągłe spanie, bóle głowy, z tym chyba najbardziej nie mogłam sobie poradzić. Lekka depresja, generalnie nie było kolorowo.

W końcu gdy już wiedziałam co mi jest, był problem bo cały czas słyszałam "jest ciężko", "trzeba się strasznie pilnować".

I mieli racje! Ale tylko po części : )

Przede wszystkim osoby mające tą dolegliwość nie mogą się głodzić! W sumie tak jak wszyscy..ale akurat jeżeli chodzi o niedoczynność to gwóźdź do trumny. Niestety gdy mamy za mało węglowodanów, tłuszczy czy białek, chora tarczyca będzie wzmagała procesy lipogenezy (czyli tworzenia tłuszczu), a tego w zupełności nie chcemy.

Jeżeli chodzi o jedzenie
Nie mam żadnych papierków z dietetyki czy innych rzeczy, ale ja przede wszystkim odstawiłam mączne produkty - makarony, ryż, chleb biały.
A zamieniłam na kasze (której nienawidzę:)), chleb z ziarnami, ciemny; a z makaronem jakoś nie miałam większych trudności żeby się go pozbyć, ale dla osób które sobie życia nie wyobrażają bez makaronu polecam makaron durum (można kupić w każdym sklepie w biedrze też jest ). Odstawiłam
soki. To było dla mnie ciężkie dlatego, że uwielbiałam wszystkie rodzaje soków. Zamieniłam to początkowo na wodę z cytryną i muszę przyznać, że nie było źle.
Polecam też soki robione w domku :))
Uwielbiam do tej pory różne postacie tego super modnego teraz smoothie:))

Jeżeli chodzi o obiady. Właściwie to wprowadziłam więcej ryb i mięsa czerwonego do tego sałata i człowiek miał od razu wiele energii.

Wszystkie produkty mleczne w stylu jogurty naturalne, twarogii jak najbardziej!
Starałam się trzymać tej zasady, że węglowodany jem rano, a wieczorami staram się iść w białka. Jeżeli chodzi o to kiedy zjadałam ostatni posiłek to różnie to bywało. Jedyną zasadą której ja nie potrafię do tej pory się trzymać, ze względu na mój tryb życia to regularność posiłków. Myślę,że gdyby nie to wszystko trwało by u mnie o wiele, wiele szybciej.
Warzywa... Cóż osoby mające niedoczynność tarczycy nie powinny jeść takich warzyw, które zawierają tzw. goitrogenów, brzmi groźnie ale to są substancje zawarte np w roślinach kapustnych, szpinaku, rzodkiewce, orzeszkach ziemnych. Dieta to niestety sprawa indywidualna. Sama sobie powiedziałam, czego mam unikać i kiedy mogę sobie pozwolić na przyjemności i było okej:))

Dodatkowo trzeba się przygotować na ćwiczenia, jak zawsze zresztą

Osoby mające niedoczynność tarczycy muszą się skupić przede wszystkim nad wysiłkiem fizycznym. Oczywiście wszystko z umiarem, ale aby pozbyć się nadmiaru wody (gdzie w tej sytuacji to jest najbardziej spotykane), czy spalić tkankę tłuszczową, należy nastawić się na cardio! Polecam interwały dlatego, że organizm z niedoczynnością lubi się przyzwyczajać do pewnych ćwiczeń i po prostu waga stoi w miejscu..

Ćwiczyłam 3 razy w tygodniu koło godziny. Efekty nie były oczywiście tak spektakularne jak u innych "normalnych osób", ale najważniejsze jest to, że bardzo dużo pomogło!
W pewnym momencie gdy człowiek schudnie te 3 kg (wiadomo, że to nie dużo) to po takiej katordze czuje się jak nowo narodzony.
Wszelkie ćwiczenia w stylu plank, przysiady (uwaga! z obciążeniem) pomagają niesamowicie. Wzmacniając  sporą grupę mięśni (grzbiet, brzuch, uda, ramiona, piersi, pośladki), od razu sylwetka wygląda naprawdę inaczej. (Paweł: To się tyczy wszystkich!)

Oczywiście mówię to w szczególności do damskiej części czytających.
Baseny, SAUNA! bieganie, taniec polecam w tej sytuacji.
Generalnie zajęło mi rok żeby jako tako wyglądać.
Te 20 kg które mi przybyły, zniknęły:)
Oczywiście nie wyglądam jak super fit laska (Paweł: Bo jest po prostu super laską i nie potrzebuje przydomka fit :D ), ale o wiele lepiej czuję się w swojej skórze.

Polecam przede wszystkim pokochać swoje wady i zalety!

Budowanie masy mięśniowej, a niedoczynność tarczycy


Tak naprawdę te wszystkie rady żywieniowe niczym się nie różnią od tych, którzy nie mają problemów z tarczycą.

Należy się tylko uzbroić w cierpliwość, dlatego, że zrzucanie wagi, czy nabieranie masy mięśniowej trwa o wiele dłużej u osób z niedoczynnością tarczycy, niż u osób zdrowych. Ważne jest to, aby trzymać się nowych nawyków żywieniowych i pokochać wysiłek fizyczny.

Przy odpowiednim nastawieniu i chęci działania wszystko da się zrobić :))

PS. Fotka nagłówkowa, jest randomową fotką z neta, wziętą z portalu dla internetowych twórców.

Macie jakieś pytania? Zadawajcie je śmiało i możemy rozwinąć temat z waszymi pytaniami.

A jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz jeszcze:
3 sposoby na skuteczniejszy trening
Strzelające stawy u osób trenujących! Jak zadbać o zdrowie stawów?
Prosty trening dla każdej kobiety




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz