piątek, 3 marca 2017

Czy jest sens trenować bez diety?

Czytając różne teksty w magazynach fitness, forach, grupach czy poradnikach można dojść do wniosku że dieta jest ważniejsza niż trening. Od kilku lat jest nieustający spór o to czy jest sens trenować bez diety. Młodych adeptów sportu sylwetkowego karci się za brak ułożonej diety powtarzając że w takim razie to nie ma sensu i szkoda czasu na treningi. Jaka jest moim zdaniem prawda? Musisz mieć dietę czy też nie i będzie git?


Czy jest sens trenować bez diety?


Sprawa jest bardzo oczywista! Oczywiście że tak! Tysiące ludzi trenuje bez żadnej wymyślnej diety i wygląda po prostu zajebiście. Rano kanapeczki na białym pieczywie z zwykła szynką, obiad to co mama da, kolacja znowu kanapki, czasem jakieś jajecznice, mcdonald, a do kawy czekolada bo lubi. Czyli przeciętna dieta większości z nas. Bo jak by nie patrzeć, każdy człowiek jakaś dietę ma, lepszą lub gorszą.

Skąd się wzięło to parcie na dietę?

Im bardziej przykładasz się do jedzenia, tym lepsze masz efekty. To prawda. Nie da się przygotować porządnie do zawodów bez odpowiedniego żywienia, bo tam każdy chce wygrać i zrobi tyle ile się da by zmaksymalizować swoje szanse. Niektórzy mają też jobla (pisze tak bo brzmi śmiesznie, ale szanuje i taki tok myślenia bo to przecież pasja) na punkcie idealnego docięcia i idealnych efektów swojej pracy. Waskularyzacja musi być doskonała! W takim przypadku faktycznie plastikowe opakowania z mięsem i ryżem idą w ruch i ma to sens.

Ale jak widać i wiele ludzi to potwierdza, da się osiągnąć całkiem fajne rezultaty bez zbędnego kombinowania.

Masa ludzi chcących schudnąć wybiera się do dietetyków po diety, a koniec końców i tak gówno z tego wychodzi. Zrzucają odpowiedzialność na dietetyków zamiast samemu ruszyć dupę. Wszyscy intuicyjnie wiemy że potrzebujemy ruchu i wysiłku dla zdrowia i sprawności, a tak ze estetycznej sylwetki.

Trenuj i jeśli nie masz ochoty kombinować z dietami to po prostu nie kombinuj, tylko czerp radość z treningu.


Bez diety są gorsze rezultaty?

Tak też często się mówi i to jest poniekąd prawda. Nie zawsze uda się zrobić idealną krate na brzuchu bez manipulacji w jadłospisie, czy też zbudować lepszej masy bez wyliczenia odpowiedniej nadwyżki kalorycznej. Jednak to tak jak pisałem wyżej, dieta optymalizuje Twoje treningi.

Zawsze warto trenować

Street Workout a dieta

Większość osób trenujących street workout kompletnie nie przejmuje się dietą. Kalisteniczne ćwiczenia angażują ogromną ilość mięśni, nawet przy zwykłej pompce pracuje prawie całe ciało. Dzięki czemu pali się w czasie takiego treningu ogromną ilość kalorii, dużo większą niż przy siłowni czy bieganiu. Ziomeczki z drążków są mniejszych rozmiarów niż konie z siłowni, ale są silni, sprawni i wycięci z nadmiaru tłuszczu. Później idą na pizze jako po treningowy i cieszą się życiem tak jak chcą. Mateusz Płachta na swoich materiałach zaznacza ze nie przykłada większej wagi do diety, a jest mistrzem w Polsce w statykach i zobaczcie jaka ma sylwetkę:


Dieta dla opornych?

Co ja bym proponował? Zawsze możesz przeczytać mój artykuł o diecie i pomyśleć czy możesz chociaż drobne zmiany wprowadzić by sobie polepszyć. Może picie większej ilości wody nie wpłynie jakoś strasznie bardzo na jakość Twojego harmonogramu, a może dużo dać do zdrowia i treningów. Tak samo jeden dodatkowy posiłek dziennie w postaci 3 jajek i kromki chleba może dać + ileś kg masy szybciej i lepiej niż gdybyś tego nie zrobił. A to tak niewiele.

Nie masz diety, więc bez sensu brać suplementy?

Kolejne popularne hasło. Krótko i na temat - jeśli w miarę dobrze jesz, to nie ma żadnych przeciwwskazań byś sobie białeczko pił przed snem, czy też gainer na rano, jakaś kreatynkę przed treningiem. Twoja kasa, Twoja decyzja, nie zaszkodzi, a może tylko pomóc. Jasne że lepiej jeść i w dietę inwestować, ale Tobie się nie chce i masz ochotę kupić sobie białko dla przykładu. Po prostu to zrób, to Twoje pieniądze, a nic złego się nie stanie.

Nie daj się ogłupić internetom. Kiedyś nie wiedzieli co to kaloria i było dobrze. Arnold w wojsku jadł to samo co inni i wygrał swoje pierwsze zawody kulturystyczne w Niemczech. Nadrobił treningiem i wiarą(ziemniaki ponoć kradł z kuchni żeby więcej kalorii wbić)
Chłopaczki z blokowisk nie maja pojęcia o liczeniu, a co dopiero o liczeniu kalorii i jakoś im idzie. Do dzieła, nie ma wymówek!

Zobacz jeszcze:
Wszystko co powinieneś wiedzieć o suplementach białkowych
Cała prawda o kreatynie
Suplementy na masę - Bulki i Gainery




2 komentarze:

  1. Moim zdaniem nie ma sensu trenować bez zbilansowanej diety. To od niej dużo zależy i po wdrożeniu jej zapewne będziemy szybciej widzieć efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie ja uważam ze jest sens, bo tak czy siak jest tysiące korzyści :)

      Usuń