środa, 14 grudnia 2016

Jak skutecznie zmieniać swoje życie?

Niebawem nowy rok, a za tym idą postanowienia noworoczne. Co roku setki postów blogerzy piszą na temat "Jak wytrwać w postanowieniach noworocznych". Ale i tak na nic to, Polska się nie zmienia, a ludzie chodzą smutni tak jak chodzili w zeszłym roku. Ale Ty zaczniesz zmieniać swoje życie już teraz po przeczytaniu tego tekstu. Podam Ci najlepszą możliwą metodę na prace nad sobą :) I żeby mi ta pewność siebie przysporzyła wdzięcznych czytelników, a jak nie to niech mnie piorun trzaśnie (i da nadludzkie moce ;P) Zapraszam!


Jak to zwykle bywa?
Postanowisz sobie coś za cel, poszperasz trochę w internecie i wio do pracy... Mija tydzień, drugi, czasem i trzeci z trudem i odpuszczasz. Może trwasz dalej ale robisz coś po macowszemu. Może chcesz coś zrobić ale ciągle umysł mówi - od jutra, od poniedziałku, po weekendzie, po nowym roku, po świętach, po zakończeniu 3 wojny światowej itd... Motywacja mija...

Prawda jest taka, że motywacja to zdradliwa kur**

Raz jest, jest pięknie i kolorowo, a za chwile Cię opuszcza i bierze ze sobą Twoje marzenia...

Potęga tkwi w sile Twoich nawyków. Całe Twoje zachowanie to zestaw nawyków. Nawet jak mamie, dziewczynie, żonie odpyskujesz wiedząc że druga osoba będzie później smutna i nic dobrego to nie przyniesie, to nawet to jest nawykiem zaprogramowanym w głowie. Bodziec A powoduje B. To autostrada w Twoim umyśle, mądrzejsi niż ja ludzie nazywają to neuroasocjacją.

To określona ścieżka zachowań w określonej sytuacji. Sięgasz po peta bo stało się A, np świeci słońce, a Ty lubisz z rańca nakarmić raka. Nie zrobisz treningu, bo tak pięknie jest sobie poleniuchować przed TV i piwo wypić, przecież cały czas tak robiłeś, umysł stawia opór. Idąc jeszcze dalej, w poważniejsze rzeczy, krzyczysz na swoje dziecko, gdy przypadkiem stłucze szklankę, bo Twój ojciec też tak robił. Nasi opiekunowie z lat dzieciństwa, zaprogramowali w nas wiele określonych zachowań (stworzyliśmy na ich wzór neuroasocjacje). Przemyśl ten temat.

Ale ścieżki, drogi, a nawet autostrady mają jedną wadę. Nie używane niszczeją i zarastają. Nawet największe drogi jakie zbudowali Rzymianie, zniknęły z powierzchni ziemi, gdy się o nich nie pamiętało.

Jedyny warunek to nowa droga prowadząca z A do B. Albo nowe, korzystniejsze dla Twojego życia B.

A z dróg się nie korzysta, gdy w pobliży jest inna lepsza. Albo gdy w Twoim dotychczasowym B nie ma już tego co chciał byś dla Twojego życia, a jest w innym B.

Nas ludzi kierują dwie siły. Możesz się ze mną zgodzić lub nie, ale na tej podstawie podejmujemy 90% decyzji w życiu, niezależnie od intelektu.

Tymi siłami jest przyjemność i cierpienie. Wiec, albo podejmujemy decyzję by od cierpienia uciekać, albo podejmujemy decyzję by było nam przyjemnie. Bardzo często wybieramy tą krótkotrwałą przyjemność, na rzecz długotrwałego cierpienia i okaleczania cuda swojego życia. Często też tak bardzo boimy się cierpienia, ze zapominamy o przyjemności, trwając w tym strachu.

Ludzie inteligentni emocjonalnie, bardziej świadomie tym manipulują.

To wielce uniwersalne słowa i na ten temat mógłbym napisać serie 10000 postów, ale nie mamy tyle czasu. Chcesz zmian już teraz i ani sekundy dłużej nie ma sensu czekać cud, który może się nie wydarzyć. Wszystkim polecam książkę Anthonego Robbinsa ''Obudź w sobie olbrzyma", gdzie jest to szerzej opisane.

A teraz czas na konkrety

Jak skutecznie zmieniać swoje życie?


Potrzeba Ci nowego nawyku, który zastąpi stary. Nawykiem jest życie jakie teraz wiedziesz. Kłótnie, papierosy, lenistwo, alkohol, spanie do późna, brak energii, odkładanie rzeczy na później itd.
Potrzebujesz nowych nawyków. Nawyki wyrabia się, gdy jakąś czynność powtarzasz przez około 21 dni.

Jeśli postanowisz sobie dziś, że codziennie będziesz biegać 10km to gwarantuje Ci, że szybko Ci przejdzie, jeśli wcześniej nie biegałeś. Nie postanawiaj sobie czytać 4 książki miesięcznie. Nie postanawiaj sobie że będziesz trenować 5 razy w tygodniu i napierd**** jak dziki. Motywacja minie szybko, a w umyśle będzie opór (bo musi stworzyć nową autostradę, dla tego zachowania, a stara droga puchnie i umysłowo piecze od potrzeby w punkcie B).

Postanów sobie że codziennie będziesz o 1% lepszy niż byłeś wczoraj. To naprawdę malutko. Po 100 dniach tego małego postanowienia jesteś już 100% lepszą osobą. Może masz silny umysł i po jakimś czasie (np 2 miesiącach) postanowisz być dziennie o 2% lepszy?

Dla przykładu o co chodzi. Nie postanawiaj sobie biegać codziennie tyle i tyle. Postanów sobie że będziesz co drugi dzień po prostu biegał tyle ile masz ochoty.
Nie postanawiaj sobie trenować 5 razy w tygodniu po godzinie, lepiej załóż że trenujesz 20 minut 2-3 razy w tygodniu i powoli to będziesz rozwijać (1% lepszy trening od powszedniego)
Nie postanawiaj sobie przeczytać tyle i tyle książek dziennie, a postanów że będziesz codziennie minimum 15 minut czytał.
Chcesz nauczyć się nowego języka obcego? Postanów sobie że codziennie będziesz uczył się jednego słówka.
Chcesz nauczyć się grać na gitarze? Zamiast raz na jakiś czas ślęczeć godzinami nad gitarą, postanów że będziesz codziennie grał 20 minut. (z doświadczenia powiem Ci, że na prawdę dużo można osiągnąć, na dłuższą mete, a to tak niewiele)
Chcesz lepiej się odżywiać? Zacznij od picia szklanki wody po wstaniu, albo codziennie jedz jedno jabłko i powoli to rozwijaj.

Nie postanawiaj sobie więcej niż 3-4 takie zmiany, bo skończy się tak szybko jak się zaczęło.

Tak małe kroczki nie spowodują wielkiego oporu, a po cichu zbudujesz w sobie nowe nawyki i utrzymasz zapał do pracy na dłużej. Gdy zabraknie Ci motywacji, Twoje nawyki zadziałają i umysł poprowadzi Cię do sukcesu na autopilocie.

Zapisz sobie swoje postanowienia na kartce i powieś w widocznym dla Ciebie miejscu. Dla przykładu moje postanowienia i przy okazji kilka mądrych sentencji :)

PS. Tak, wiem że mam przepiękny charakter pisma ;)


I już dziś pomyśl co możesz zrobić. Już dziś zrób kilka pompek i jeśli nie masz konkretnego pomysłu na życie to czytaj rozwojowe książki żeby być gotowym, gdy ten pomysł przyjdzie, albo go znajdziesz. Porusz swój ogromny potencjał, najwspanialszego komputera jaki widział świat i swoją osobą czyń ten świat lepszy niż był jeszcze chwile temu.

Zmiana charakteru

Uważasz że czegoś się nie da zrobić, albo coś jest nie dla Ciebie? To zmień siebie. Niebawem poruszę tematykę zmiany swojego charakteru. Jeśli masz marzenie i uważasz że to nie dla Ciebie, bo jesteś za słaby, albo się nie nadajesz, to zmień siebie, a ludzi którzy Ci mówią "jestem jaki jestem trudno" olej ciepłym sikiem (mentalnie, w swoim duchu, bo to przecież też mogą być fantastyczni ludzie). Nasze charaktery to zestaw przekonań, ram i nawyków, wdrożonych do głowy w życiu. Autopiloty skopiowane od rodziców, znajomych i społeczeństwa. Autopiloty emocji stworzone przez różne życiowe doświadczenia.

Jeśli po przeczytaniu tego ruszysz swoją pupatkę i za jakiś czas coś Ci się uda, to koniecznie mi o tym napisz!

Zobacz jeszcze:
Co o sobie myślisz? Proste rozwojowe ćwiczenie dla każdego
Jak skutecznie i bez wysiłku nauczyć się czegoś nowego?
Prosty sposób na spełnienie swoich nawet największych marzeń


4 komentarze:

  1. Przydatny post. Metoda małych kroków rzeczywiście może zdziałać cuda. Japończycy często wykorzystują ją w ulepszaniu swoich technologii z bardzo dobrymi rezultatami. Ja sama też ją często stosuję w różnych dziedzinach i przynosi dobre efekty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą samą metodę wykorzystują nawet duże korporacje, gdy chcą wprowadzać zmiany w swojej firmie : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny blog. Czuję, że nadajemy na podobnych falach bo czytam to co sam chciałbym powiedzieć światu lub sam chciałbym usłyszeć. Polecam ci książkę S. Guise - "Mininawyki". I czekam na kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło czytać takie komentarze : ) Z pewnością zobaczę co to za książka!

      Usuń