wtorek, 9 sierpnia 2016

Rozwojowe lato i lekka praca [LifeStyle]

Postanowiłem że będę pisał posty typowo lifestylowe. Oczywiście nie że tylko takie posty, po prostu co jakiś czas (np raz na miesiąc, albo dłużej) wrzucę tekst o tym co tam u mnie, z jakimiś drobnymi rozkminami. Poznajmy się lepiej :P Co tam w przepełnionym turystami Władysławowie słychać? Czy Bałtyk taki brudny i gdzie można wypić piwo bez przypału? Zapraszam!
Pewnie zauważyliście, że jestem ciut mniej aktywny. Wynika to z tego że lato we Władysławowie to okres wzmożonej pracy dla miejscowych (i przyjezdnych pracusi). Blog daje tyle milionów zysku, a mi w ciąż mało <srakazm> ;P Trzeba pracować! Nie gniewajcie się, jak wam później odpiszę.

Jak pogodzić treningi i pracę?
Po prostu je robić, przed albo po pracy, a dni wolne zostawić na nogi. No chyba że wali słońcem aż miło, to lepiej na dworze trenować i klatę opalać. Jeśli są naprawdę ciężkie dni, to trzeba spiąć poślady i po prostu po pracy przed snem robić. Nikt nie spełni za mnie, moich marzeń. Co najwyżej wyzwą od metroseksualnych "na chu* Ty trenujesz jak Ci ta masa nie idzie". No trudno :P

Po za tym odbyłem fajny trening z Markiem i Kamilą : ) Marek zajmuje się bieganiem i jest Ambasadorem marki Kalenji. Nie mam za dużo czasu na treningi z innymi ludźmi, bo przez obowiązki trudno się zgrać, a strasznie się ciesze że z nimi się udało : ) Podciąganie przy piwku z kolegami się nie liczy do treningu. To raczej kontuzjogenne i oprócz fajnej zabawy nic to nie daje. Nie warto ;P




Tutaj fanpage Marka żeby nie było: https://www.facebook.com/TrzymamTempo/

W tym momencie trenuje tak jak opisałem tutaj: klik chciałbym w końcu nauczyć się czegoś fajnego i móc o tym pisać tutaj. Aktualnie dopieszczam muscle upa i back levera. Gdy pada deszcz we Władysławowie to robię nogi. Ponoć dużo pada, a ostatnio byłem dwa tygodnie bez treningu nóg : )

Nie samym treningiem żyje, w to lato mam już za sobą dwa wypady na nurkowanie. Najpierw jezioro Bieszkowice za Wejherowem, a niedawno Baza Nurkowa w Piechcinie, co było fenomenalnym przeżyciem. To nic że przede mną długa droga do freedivera z prawdziwego zdarzenia, ale to wspaniały sport! Najpiękniejsze co w tym jest, to emocje! No i trochę widoków podwodnego świata. Czekajcie aż będę wam tu wrzucał swoje pierdoł z przyszłych podróży :P


Na chwilę obecną wiem że muszę poćwiczyć wyrównywanie ciśnienia w uszach i machanie płetwami bo za bardzo uginam nogi. No i lubię moją rurę do nurkowania, chociaż w ogóle się nie nadaje, ale jako nowicjusz w pływaniu czuje się z nią po prostu bezpiecznie.
Wypad na Piechcin był wyjątkowo super. Trening bezpieczeństwa w wodzie, pod topiłem kumpla który chce być instruktorem freedivingu niechcący, no ale próbuje się pocieszyć tym, że przecież musi być gotowy na trudnych adeptów :P



Rozwój osobisty w tym momencie to wieczory przy piwku i rozkminy z kumplami. Zajmuje mnie w tym momencie ludzkie ego i duma. Co jeśli to te dwa elementy są tym potworem w męskim umyśle ? To by wprowadzało nowe spojrzenie na ten temat ; ) Dla mnie jest jeden mały problem z tą całą psychologią. Im więcej wiem, tym częściej bywam przygnębiony świadomością, że niektóre mechanizmy bywają bolesne w zrozumieniu dla człowieka o duszy romantyka (hehe, tak się postrzegam).

Teraz odpowiedź! Woda w Bałtyku nie jest taka zła jak wam się wydaje. Jak robi się za ciepło to jest problem z sinicami, ale to nie zdarza się często. 75% czasu woda jest na tyle ciepła że da się w niej bawić. Nie marudź że zimno, taka kąpiel ma ogromne korzyści dla Twojego zdrowia i da Ci więcej odporności na cały rok. Więc jak jesteś nad Polskim morzem to korzystaj.
A gdzie to piwo wypić? 100% plaża, a druga opcja to placyk z drążkami przy ulicy Morskiej, ale tam też da się mandat wyhaczyć :P Nie polecam na Alei Gwiazd Sportu, bo tam są kamery i co chwile policja zagląda ;)


Tak w ogóle to wydałem z zespołem sobie płytę ;) machnęliśmy sobie koncert, jako support przed Lady Pank i było fajnie dużo ludzi. Co więcej! Tyle entuzjazmu dawno nie widziałem. Padł również rekord w ilości podpisanych autografów. W tym miejscu chce coś zauważyć. Lepiej zrobić sobie zdjęcie z kimś niż wziąć autograf. Jeśli kojarzysz kogoś z internetu, czy kogoś kim tam się troszkę jarasz, to będzie mu bardzo miło i nie musisz się obawiać że Cię wyśmieje. A te kilka bazgrołów (czyt Autograf) to Ci wujek może podobny zrobić ;)

Taka sytuacja - gość prosi mnie bym zrobił zdjęcie mu i jego córce z zespołem do którego należę jeszcze. Nawet mi aparat dał. Ale "Paweł, kurw*** nie rób jaj i nie odpier***, chodź do zdjęcia". Pozdrawiam tego Pana ^^ nie, nie gniewam się :P



Pokazał bym wam formę, ale wiecie, kebaby, piffka, zupki chińskie w pracy, coca cola na kaca itd ;P Jeśli nie trenujesz pod jakieś zawody, a po prostu, to nie spinaj dupy i żyj :) Świat się nie skończy.


Wiecie jak to jest, ja jestem nie idealny. Pisze o rozwoju osobistym, ale sam też czasem walczę z potworkami w umyślę. Czasem z lepszym skutkiem, a czasem gorszym.

Nie wiadomo czego by się chciało, a czy sam fakt bycia człowiekiem i z człowiekiem nie jest cudowny?

Przyznam się, że jawną inspiracją do tej serii postów, jest dla mnie seria [Tygodnik] z bloga http://www.aniamaluje.com/ Pozdrawiam Anie : )

Piszcie te komentarze, a ja wam życzę wszystkiego co dobre :)

Zobacz jeszcze:
Historia Zespołu Nobody
Jak nauczyć się grać na gitarze?
Marzenie o Freedivingu




5 komentarzy:

  1. Nie pierdol tylko dawaj formę😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym kiedyś móc skosztować nurkowania... wydaje się niezwykle fascynujące! Może w przyszłości, na jakiś egzotycznych wakacjach będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto bardzo : ) Już nawet sam snorkeling (pływanie z rurką po samej powierzchni) jest fajny!

      Usuń
  3. Zgadzam się - Bałtyk nie jest najcieplejszy, ale taka kąpiel naprawdę hartuje i dodaje zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się człowiek przełamie to jest super :P

      Usuń