czwartek, 28 lipca 2016

Prosty sposób na spełnienie swoich nawet największych marzeń

Ciągle gdzieś na to wpadam i ciągle los wstawia na mojej drodze materiały o tej metodzie. Jak nie inni blogerzy, to zdecydowanie bogatsi ode mnie ludzie mi o tym mówią, na jutubue i nawet oko w oko. Postanowiłem spróbować, bo to dość proste, a przy okazji napisać o tym tutaj. Może będziesz na tyle jebn*** jak ja i w to uwierzysz. Pamiętaj że Ci którzy nie są pozytywnie jebn*** wiodą życie jakiego nie chcesz : ) Coś w tym musi być!

Najpierw musisz uwierzyć

To co Ci zaraz powiem, wyda Ci się bez sensu (prawdopodobnie). Cały myk polega na tym byś uwierzył jak dziecko. W im większe swoje marzenia jesteś w stanie uwierzyć że się dzięki temu spełnią, tym więcej dostaniesz.

Pamiętaj że od wierzyć, a wierzyć na prawdę jest ogromna różnica. Gdy w coś wierzysz to bez krzty wątpliwości ufasz że to się stanie. 

Co musisz zrobić by spełnić swoje marzenia?

Weź pusty, czysty zeszyt. Z fajną okładką. Otwórz go, weź długopis w dłoń, w prawym górnym rogu napisz datę.
Gotowy/gotowa?
Teraz lecisz i wypisujesz w punktach 120 swoich marzeń. Wszystkie jak leci. Bez zahamowań. Nawet największe pierdoły, które jak się przekonasz będziesz musiał wypisywać, żeby podołać tej liczbie.
Po jakimś czasie przekonasz się że już nie masz pomysłów co pisać. Spoko, być może zajmie Ci to kilka dni. Ale 120 ma być.

Będziesz musiał wypisywać wszystko Co Ci wpadnie do głowy, np własny kamerdyner, noc z trzema kobietami, buty jakieś tam, nowy komputer z 8GB RAM i jakimś fajnym raedonem itd.
Liczba 120 marzeń zmusi Cię do tego.

Jak skończysz to schowaj zeszyt i zapomnij o nim. Za rok znajdź swój zeszyt i sprawdź co się spełniło : ) Spełnione punkty wykreślaj i zastępuj nowymi marzeniami.

To wszystko!


To tak proste i banalne, ale czy nie warto poświecić tak nie wiele i spróbować?
To jak zabawa dla dzieci, ale czy nie chcemy osiągnąć poziomu szczęścia jak dziecko? 

Dlaczego to miało by działać?

Odpowiedź jest w Twojej podświadomości. Pisałem o tym w moim starym artykule, który znajdziesz pod tym linkiem: Potęga klik podświadomości!
To ta moc co dokonuje cudów na świecie, a jedyne co trzeba zrobić to wierzyć w coś i pozytywnie patrzeć na świat. Sam dzięki temu coś tam poniekąd osiągnąłem klik do historii mojego zespołu
Wiem że to działa. Zamiast chodzić z kijem w dupie, zacznij dostrzegać to co Cię otacza (być może Ty nie chodzisz z kijem w dupie, ale rozumiesz po co to napisałem :P )

Gdy wypisujesz aż tyle marzeń, musisz poruszyć cały Twój umysł i do wymyślać sobie jeszcze. Cała Twoja podświadomość zaczyna szukać, tego co w Tobie siedzi.
Niektórzy podają że niespecjalnie trzeba w ten zeszyt wierzyć, żeby się przekonać o tej magi w jakimś stopniu, więc spróbuj po prostu, 1zł Ci żal na zeszyt i kilka chwil przy nim?





Kto o tym mówi?


Najpierw wpadłem na ten film:

Na prawdę warto obejrzeć i posłuchać.

Oprócz tego polecam zobaczyć co pisze na ten temat inna blogerka.
http://www.aniamaluje.com/2015/07/jak-zaprosic-magie-do-swojego-zycia.html#comment-2802957559
Polecam zajrzeć tam do Ani : )


Co z tym zrobisz to sam zadecydujesz. Jeśli to prawda to za jakiś czas (bliżej nie znany) będę pił piwo w większym gronie moich czytelników i wtedy odniosę się do tego tekstu : )

Pozdro!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz