piątek, 1 lipca 2016

Jak się nie utopić?

Temat ten zawsze mnie rusza. Pochodzę z nadmorskiej miejscowości, która w okresie letnim jest wypełniona po brzegi turystami. Słońce, plaże, kobiety, nowe znajomości, ale też woda, alkohol i głupie pomysły. W moim regionie statystyki utonięć są wspaniale niskie, dzięki doskonale przeszkolonym ratownikom. Jednak tragedie zawsze będą się zdarzać. W tym artykule postaram się ustrzec Ciebie i Twoje otoczenie przed tragedią.


Czy wiesz w ogóle jak wygląda toniecie?

Szamotanie się w wodzie? Okrzyki rozpaczy? Wołanie o pomoc? Nie. Człowiek który tonie nie wygląda jak by tonął. Umiera po cichu. Możesz stać po pas w wodzie, a obok Ciebie może rozgrywać się tragedia dziecka. Wiele było przypadków że dzieci w wodzie z rodzicami tonęło obok rodzica, który nawet nie zauważył że to się dzieje.

Człowiek tonie po cichu.
Po cichu łapie ostatnie  chlusty powietrza razem z wodą.
Nie szamocze się, nie ma siły i jest na pół przytomny przez wodę w płucach. Wygląda jak by się bawił. Parę cm w dół i trochę w górę żeby usta czerpały powietrze. Ręce lekko machają próbując przetrwać. Aż w którymś momencie ciało traci sił. Płuca są pełne wody. Oczy są otwarte. Mózg biernie obserwuje co się dzieje. Ponoć to piecze. Woda w płucach piecze. Człowiek patrzy jak tafla wody zostaje na górze. Tak przez nawet 5 minut jest świadomy.

Szamotanie się i walka to pierwsze stadium tonięcia, które trwa chwilę, do 2-3 pierwszych łyków wody. Niektórzy dłużej walczą.

Tutaj więcej o tym jak wygląda tonięcie: http://www.fundacjakim.pl/index.php?pid=313

Jak się nie utopić?


1. Nie pływaj sam. Zawsze pływaj z kimś tak samo lub bardziej doświadczonym. W wodzie jest wiele zmiennych, a tak mało czasu na ratunek. Pływając samemu okropnie się narażasz.

2. Nie pij alkoholu! To jest morderca numer jeden na Polskich kąpieliskach. Jeden browarek i hopsa do wody? Czasem to jedno piwo może zaważyć na Twoim życiu. Woda nie jest naturalnym środowiskiem życia dla człowieka. Wchodząc do wody bądź sprawny. Kac również może zabić w wodzie. Pamiętaj o tym!

Niedaleko mnie jest jezioro zwane Dobrym. Piękne miejsce, ale o złej sławie. Bardzo dużo osób się tam utopiło co stworzyło wiele legend o wirach i tajemniczych jaskiniach. Nurkowałem tam i znalazłem te tajemnicze wiry i jaskinie, pod postacią licznych butelkach po różnych alkoholach, a na środku jeziora była nawet pusta skrzynka po piwie. Nie ma tam ratowników, a miejsce jest bardzo popularne.
Pijesz? Nie pływaj kur**. Pomocz stopy najwyżej. Statystyki nie kłamią.

3. Prądy w wodzie. Bałtyk to morze w którym jak w każdym są prądy wodne. Chodzi o przemieszczająca się wodę. Czasem są wielkie fale, a czasem mniejsze. Gdy ratownicy wywieszają czerwona flagę, to nie po to by se jaja z Ciebie zrobić i trochę wolnego załatwić. Prąd może być tak mocny, że zwala z nóg nawet gdy stoisz po kolana w wodzie. Gdy Cię przewróci to może Ci się nie udać wstać. Pociągnie Cię wiele metrów w głąb wody i nie pozwoli wrócić do brzegu.

4. Znaj swoje możliwości. Jak kiepsko pływasz to nie pływaj tak jak inni (kumple pływają na głębokiej wodzie, a Ty wiesz że Ci to nie idzie aż tak dobrze, no ale i tak dołączasz do nich żeby nie być ''Frajerem"). Tonący Ty, nie zrobi wrażenia na dupeczkach. Odpuść i idź na basen trenować.

5. Bojka asekuracyjna. Kojarzycie te pływaki ze słonecznego patrolu? Do kupienia w centrach handlowych, albo na allegro. Ja swój dorwałem w auchan za 9.99zł : ) . Gdy zabraknie Ci sił, przestraszysz się czegoś, złapie Cię skurcz, albo zachłyśniesz się, to może być wspaniałym ratunkiem dla Ciebie. Tak, hahaha ludzie się będą dziwnie patrzeć, ziomek z słonecznego patrolu hahaha. Najgłupsze co można robić to zastanawiać się nad tym co sobie ktoś pomyśli.
Sam zdecyduj czy to potrzebujesz : )

6. Nie skacz do wody w miejscu w którym nie wiesz jaka jest głębokość. O tym był tony artykułów swojego czasu. Łatwo stać się kaleką po takim skoku. Wcale nie trzeba na główkę skoczyć. Rąbniesz dupą przy skakaniu na bombę i od uderzenia nie będziesz mógł złapać oddechu. Pomyśl.

7. Szanuj wodę. Woda nie jest naturalnym środowiskiem człowieka. Wchodząc do niej, musisz o tym pamiętać

8. Ostatni punkt - Używaj mózgu! Z wodą nie ma żartów. Można sobie jaja robić, ale trzeba wiedzieć kiedy.











Co zrobić gdy się już topisz?

1. Nie dopuścić do tego byś się topił. Zastosuj się do 8 punktów wyżej. Profilaktyka najlepszym lekiem :)

2. Nie panikuj. Przecież wiesz że ciało się samo potrafi utrzymać na wodzie. Szamotanie się i panika tylko spowodują że będziesz szedł w dół.

Lepiej uspokój się. Wstrzymaj oddech i pozwól sobie trochę opaść na dno po czym zobaczysz że ciało samoistnie będzie wypływać an górę. Weź kolejny oddech i dalej nie panikuj. Czekaj tak na pomoc, a gdy wiesz że nie nadejdzie to próbuj płynąć w kierunku brzegu na spokojnie. Nie płyń do brzegu puki nie będziesz spokojny. Opanuj sytuację tylko i włącznie spokojem, wiedząc ze przecież ciało się samo utrzymuje na wodzie.

Musisz ufać wodzie, gdy będziesz spokojny to woda nie pozwoli Ci utonąć.

3. A co gdy się zachłyśniesz? Pewien znajomy ratownik wyjaśnił mi to w prostych słowach. Gdy zachłyśniesz się pijąc herbatę przy stole to przecież nie panikujesz? Próbujesz po prostu to odkrztusić. Tak samo w wodzie, nie panikuj i utrzymuj ciało w pionie aktywnie pracując nogami i rękoma. W takich sytuacjach, bojka może być bardzo bardzo przydatna.

4. No a co z tymi skurczami? Tak samo jak wyżej : )

5. Wiry wodne. Gdy porwie Cię wir nie ma sensu z nim walczyć. Przegrasz i się utopisz. Z naturą nie da się wygrać.
Jeśli poczujesz że zaczyna Cię ciągnąć, to próbuj płynąć w poprzek. Nigdy prosto od wiru bo za bardzo się zmęczysz i wir Cię wciągnie.
A gdy już Cię wciągnie to też nie koniec świata jeszcze. Pozwól mu się wciągnąć. Wstrzymaj oddech. Niech wciąga. Gdy poczujesz dno, odbij się po skosie do góry i płyń. To tylko tyle. Grunt to nie wpadać w panikę.

6. Jak pokonać Bałtycki prąd? Nie wolno z nim walczyć, bo to Cię zabije. Nie płyń prosto do brzegu, a w poprzek. Droga będzie dłuższa, ale tylko tak pokonasz prąd. Płynąc prosto do brzegu zużyjesz całą energię na walkę z prądem, a z nim nie da się wygrać.

Jak pomóc osobie tonącej?

1. Podaj mu coś pływającego. Koło ratunkowe, deska, bojka, niech się chwyci i sobie pomoże.

2. Nigdy nie podpływaj do osoby tonącej. Człowiek który tonie nie myśli, chwyci się wszystkiego, byle tylko pozostać na powierzchni wody. Chwyci się nawet osoby, która będzie mu chciała pomóc, podtapiając ją. Smutna prawda.
Lepiej poczekać aż ktoś taki się zmęczy i opadnie z sił. Tak, masz pozwolić mu się lekko utopić. Tylko tak będziesz sam bezpieczny. Gdy osoba zacznie się mniej szamotać, dopiero wtedy możesz ja wyholować na brzeg i udzielić dalszej pomocy.

3. A co jeśli Ty kiepsko pływasz, a widzisz tonącego? Dobry ratownik to bezpieczny ratownik. Możesz mu coś podać, albo rzucić. Możesz wezwać pomoc. Jednak sam nie wchodź do wody...

Tutaj więcej o ratowaniu: http://www.lwopr.pl/utoniecia

Liczę na to że Twoje wakacje po przeczytaniu tego będą bezpieczniejsze, a kilka osób więcej będzie żyło dzięki temu tekstowi.

Masz jakieś doświadczenia z tonięciem? Napisz w komentarzu, ja i inni będziemy Ci wdzięczni.

Przeczytaj jeszcze:
Jak nauczyć się pływać?
Freediving dla początkujących - Kurs Nurkowania Swobodnego
Jak wstrzymywać oddech dla przyjemności?





3 komentarze:

  1. Bardzo mądry post! Trzeba ludziom uświadamiać z pozoru niby tak błahe sprawy, żeby nie doszło do tragedii! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis osoby tonące....aż mam ciarki. Bardzo mądry post!

    OdpowiedzUsuń