niedziela, 20 marca 2016

Jak nauczyć się pływać?

Moja przygoda z pływaniem trwa już ponad rok (start - styczeń 2015). Zaczynałem od pływania pieskiem, które raczej przypominało powolne topienie się niż przyjemność z przebywania w wodzie. Jednak pasja do Freedivingu pchała mnie dalej. Osiągniecie jakiego kolwiek poziomu, wymagało ode mnie hektolitrów połkniętej wody, odcisków po czepku i okularkach, oraz potwornego zmęczenia cały dzień później. Ale w chwili obecnej coś tam potrafię i chce się z wami tym podzielić.

Słowem wstępu -  Jak uczyłem się pływać
Basen mam parę kroków od mojego domu. W podstawówce 2 lata chodziłem na zajęcia klasowe z pływania. Często jeździłem latem nad zatokę Pucką, a i tak jedyne co umiałem, to słaby "piesek". Na dodatek kondycja była w opłakanym stanie. Brak pieniędzy na instruktora. Co miałem? Nie bałem się wody (mam respekt i szacunek do wody, bo nie wolno lekceważyć tego żywiołu), miałem zapał, cel w tym i internet.

Czytałem inne artykuły o pływaniu, oglądałem tutoriale na YouTube i podglądałem innych jak pływali obok.

Pierwszy dzień na basenie i już na duży (2.5m głębokości, długość toru 25m). Płynąłem ile mogłem podglądnięta żabką, a gdy już nie mogłem to ręką o brzeg, albo bojki oddzielające i chwila przerwy. Później dawałem rade przepłynąć te 25m po czym robiłem parę minut przerwy (zadyszka i zmęczenie). Z każdym kolejnym tygodniem i obejrzanym filmikiem, te przerwy stały się krótsze. Aż po 6 miesiącach mogłem zrobić 20 długości bez zatrzymywania się, płynąc żabka.

Przyszła pora na pływanie kraulem -  jeszcze więcej wypitej wody i tonięcia puki nie chwyciłem się bojki albo brzegu. Kraul do dziś mi słabo wychodzi, ale to wspaniałą droga do celu, która uczy pokory i wytrwałości.

Co chciałem osiągnąć?
Nie zależy mi na szybkości i wspaniałej technice. Chce czuć się swobodnie w wodzie i móc w niej odpoczywać. Chciałem mieć umiejętność i opanowanie, że gdy w razie bym się zachłysnął, złapał by mnie skurcz czy w jaki kolwiek inny sposób była by sytuacja niebezpieczna, to opanował bym się i nie utonął. Chce uprawiać freediving, a nie być pływakiem.

Jak nauczyć się pływać?

Od prostych punktów, aż po te trudniejsze.

1. Oswajanie się z wodą - Nigdy nie pyłwałeś/aś to prawdopodobnie będziesz odczuwać lęk przed wodą. W pierwszej kolejności idź na płytszy basen. Poświęcaj czas na chodzenie w wodzie. Kładź się na niej głową w dół swobodnie (okularki pływackie konieczne, 10zł w decathlonie). Następnie próbuj kłaść się na plecach i oswajaj się z tym. Próbuj trochę pływać żabką, czy po swojemu pieskiem.
Ponoć dobrze jest od razu pływać w miarę poprawnie by nie nabyć złych nawyków i to prawda. Ale nie musisz się aż tak nad tym zastanawiać na początku, tutaj oswajasz się z wodą.

2. Oddech - Oddech jest bardzo ważny w pływaniu, bo przecież pod wodą nie da się oddychać. Gdy głowę masz nad wodą, bierz szybki jak najgłębszy oddech (uwaga na zachłyśnięcia) i wypuszczaj go stopniowo przez cały czas jak będziesz mieć drogi oddechowe pod wodą. Wypuszczaj raz ustami, a raz nosem. Ja używam klamry na nos i wypuszczam zawsze ustami, bo za bardzo drażni mnie chlor w wodzie, a klamra przydaje się w nurkowaniu.

3. Pływanie żabką - Zawodowi instruktorzy zazwyczaj najpierw pokazują kraula, ale gdy się jest dorosłym człowiekiem, ciężej nauczyć się pływać, więc uważam że lepsza będzie na początek żabka, bo daje większy komfort. Techniki nie potrafię opisać, wiec posłużę się tymi filmikami:

Pan na filmie wyczerpał temat! Film długi, ale warty obejrzenia.


No i film pokazowy w wodzie.

Nie przejmuj się jeśli nie będzie Tobie wychodzić dobrze na początku. To wymaga wielu godzin w wodzie i wypływania swojego. Pływanie to trudny sport, bo wymaga czasu. Trenuj ruchy nawet na sucho w domu, by lepiej je zapamiętać.
4. Spokojne utrzymywanie się na wodzie -  To umiejętność której bardzo chciałem się nauczyć. Umiejętność odpoczynku na wodzie w pozycji wertykalnej (pionowej). Nie mogłem znaleźć jednej jasnej odpowiedzi na pytanie jak to robić. Są ludzie którzy nie wykonują żadnych ruchów, by to robić. Mogli by spać w wodzie. Są to ludzie którzy od dzieciństwa pływają. Zazwyczaj mówią że chodzi tu o umiejętność napinania brzucha i nóg.
Jak to zrobić? Nie ma na to odpowiedzi prostej. Musisz swoje wypływać, a samo przyjdzie po prostu. Im większe będziesz mieć doświadczenie i swobodniej czuć się w wodzie, to tym łatwiej będzie Ci odpoczywać na wodzie.
Cenną wskazówką jest tutaj słowo klucz Spokój. Musisz ufać wodzie, bo Twoje ciało się samo unosi na wodzie. Ma mniejszą gęstość niż woda i dlatego woda je wypiera. Musisz po prostu być cierpliwym aż wyczujesz wodę i Twoje ciało samo będzie wiedzieć co robić.
5. Głęboka woda - Nie możesz przecież cały czas pluskać się w małym basenie. Wchodząc na głębszą wodę, pamiętaj by robić to tak, by mieć zawsze na wyciągniecie ręki jakaś krawędź. Nie panikuj. Odpływaj od brzegu i do niego wracaj. Aż w końcu zaczniesz posuwać się do przodu po kilka metrów. Wytrwaj, a będziesz płynąć coraz dalej.

6. Jak się nie utopić? - Zachłyśnięcia, skurcze, czy panika, mogą się zdarzyć. To co należy zrobić, to utrzymać spokój. Im więcej się będziesz szamotać, tym gorzej i będziesz iść na dno. 
Gdy coś się zdarzy, to dopłyń do brzegu i odpocznij, albo przerwij trening i wróć za tydzień. Zchłyśnięć nie unikniesz. Spokojnie utrzymuj się na wodzie i chwyć się czegoś (byle nie kogoś, bo w chwili paniki możesz podtopić kogoś). W chwili spokoju, nawet jak będziesz iść na dno, to spokojnie dopłyń tam i się odbij. Nie staraj się za wszelką cenę utrzymać na powierzchni. Tylko się zmęczysz i będziesz panikować.
Pamiętaj by nie pływać samemu na plenerach, ani pod wpływem alkoholu!

7. Pływanie kraulem (crawl) -  Kwintesencja pływania dla mnie. Warto się tego nauczyć, chociażby dlatego że to lepiej trenuje ciało i oswaja z wodą. Ja przepłynę góra 2 długości (50m) i muszę przejść na żabkę, albo pływanie na plecach by odpocząć. Tak samo jak przy żabce, nie da się tego opisać słowami. Trzeba tu filmu:

Niech i tym razem pokaże wam to ten sympatyczny Pan :)

I w wodzie, żeby wam zobrazować co tam się dzieje pod wodą.

8. Co dalej? Pływanie wymaga cierpliwości i wytrwałości. Przynajmniej raz w tygodniu musisz iść na basen. Długo możesz nie mieć postępów.


Ale wszystko jest możliwe. Chodząc na basen zawsze w te same dni i o tych samych porach, za każdym razem widywałem kobietę która miała na oko 60 lat. Gdy za pierwszym razem ja widziałem, ledwo utrzymywała się na wodzie, ale jakoś tam dawała rade przepłynąć parę metrów Tygodnie i miesiące mijały, a jej szło coraz to lepiej. Dziś gdy ją widuje, potrafi sobie bez trudu spokojnie żabką płynąć w tą i w tą bez wysiłku. Wszystko jest możliwe.

Widywałem też matki z dziećmi na oko np 2 lata, to niesamowite co takie dzieci potrafią. Im szybciej zacznie się człowiek z wodą oswajać tym lepiej. 9 pierwszych miesięcy spędziliśmy w wodzie przecież. Pływanie jest naturalną umiejętnością każdego ssaka i dlatego też człowieka.

Mogę wam jeszcze polecić tą stronkę, sam dzięki niej dużo zyskałem: https://www.naukaplywania.org/

Na zakończenie, ta urocza, mała ,,Freediverka" : )



I taki inspirujący film:


A jeśli chcesz mi pomóc i zrobić coś dla mnie, to zawsze możesz lajkować moje posty na facebooku. Dzięki temu mam lepszy zasięg i szanse na nowych czytelników. Możesz też po prostu powiedzieć o mnie swoim znajomym. Może komuś tym pomożemy? Karma wraca :)

Koniecznie polub mój fanpage: https://www.facebook.com/paweltrenuje/
I dołącz do mojej grupy Przegranych Zwycięzców: https://www.facebook.com/groups/przegranizwyciezcy/
Instagram: https://www.instagram.com/imnotokej/
Snapchat: imnotokej

Zobacz co jeszcze mam tutaj ciekawego:
Kurs Freedivingu
Jak wstrzymać oddech dłużej?
Nurkowanie 27 Sierpień 2015



21 komentarzy:

  1. Kiedyś uczylam się pływać z instruktorem grupa co jakoś słabo mi wyszło. Ja byłam początkująca a inni zaawansowani przez co w grupie nie czulam się swobodnie. A i ze jestem dosyć lekliwa osoba to trochę balam się wody. I tak się stało ze rzucilam pływanie. I cóż. Może jeszcze kiedyś do tego wróce. Kto wie.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś właśnie super, tyle osób które na pewno służył Ci pomocą, a w razie czego by Cię uratowali :P Jednak trzeba swoje wypływać by się czuć swobodnie w wodzie i pozbyć się lęku :)
      Może żeby Cię namówić dodam - pływanie trenuje mięśnie całego ciała, nawet takie o których nie mamy sami pojęcia, spala bardzo dużo kalorii bo ruch i sama obecność w wodzie (ciało by się ogrzać wykorzystuje bardzo dużo energii), a na dodatek jest prawie niemożliwe by nabyć kontuzje :)

      Usuń
  2. Przydatne! Właśnie chcę się nauczyć pływać! Dzięki!
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://sialabala.blogspot.com/

    PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kilka filmów szkoleniowych
    https://www.youtube.com/watch?v=yt4P9oPs8r8&list=PL18A9A18D49DD7EA8

    OdpowiedzUsuń
  4. to filmy z których ja się uczyłem, nie zrażajcie się początkiem i nie przejmujcie się innymi, każdy kiedyś się uczył, nigdy nie jest a późno na naukę,
    ja nauczyłem się pływać żabką po 20-stce, a crawlem grubo po 30-stce , najpierw pół basenu i przystanek, potem cały i długa przerwa, dzisiaj bez problemu pływam po 40 - 60 basenów, planuję jeszcze się nauczyć pływać na plecach :)

    poza oddechem bardzo jest ważna koordynacja ruchów, to dla mnie było najtrudniejsze i kosztowało wiele wypitej wody ;)

    to co mogę doradzić komuś kto nie umie pływać - warto wykupić kilka lekcji indywidualnych na basenie, jedna taka lekcja to koszt około 40 złotych, ratownik pilnuje żeby się człowiek nie utopił i odpowiednio Was ukierunkuje, jest o wiele łatwiej, stali bywalcy basenów na takie osoby nie zwracają uwagi, macie osobny tor i nikomu nie przeszkadzacie, można wiele wynieść z tego, to o wiele lepsze niż nauka przez kogoś znajomego bo nie każdy potrafi przekazać dobrze wiedzę i do tego mało kto pływa w 100% prawidłowo

    acha...jak ktoś ma okazję pływać np na wakacjach na basenie ze słoną wodą to jest o wiele wiele łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wskazówki:) Ja niestety mam ciągle wrażenie, ze ide na dno, ciężko mi otrzymać sie na wodzie a glowa zamiast mi wystawać ponad poziom wody, idzie niżej i nie moge oddychać. O równomiernym oddechu juz nie wspomnę. Zapewne wykonuje zbyt gwałtowne ruchy ale to chyba jeszcze nie ten czas na naukę. Nie lubię wody, nawet tej pod mostem płynącej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie jesteś za mało rozluźniona w wodzie. To tylko kwestia "wypłwania i obycia z wodą", to przychodzi samo po jakimś czasie.
      Jeśli chwile opadasz, a masz płuca pełne powietrza, to wypłyniesz po chwili : ) Tylko musisz być spokojna.

      Usuń
  6. Na pewno skorzystam z Twoich doświadczeń i wskazówek. Ja man dziwną przypadłość odkąd w podstawówce na lekcjach pływania zaczęłam się topić, nie potrafię pływać w basenie tzn. Np. Koleżanka przepłynie 2 długości a ja nawet nie jestem w połowie pierwszej (to nie kondycja bo tą mamy na podobnym poziomie). Inaczej sytuacja wygląda w morzu czy jeziorze, tam nie mam trudności z pływaniem, mimo że nie jest ono idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za bardzo się spinasz przez blokadę psychiczną?

      Usuń
  7. ciekawie napisałes ten post, przydatne wskazowki, poniewaz z pływaniem mam najwiejszy kłopt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam pływać. Kiedyś nawet pływałam synchronicznie, trenowałam to :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy post ) nigdy nie umiałam pływać klasycznie, ale może wypróbuję teraz te metody :)
    shelikess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. WOooo! No takiego ciekawego posta się nie spodziewałam! Zwłaszcza, że nauka pływania u dorosłych ludzi jest mi totalnie obca! Pochłonęłam jednym tchem. Bardzo ciekawy. Wychowałam się w Puszczy Drawskiej, krainie tysiąca jezior. Dlatego nie znam ludzi, którzy nie umieliby pływać, pływają pod woda z zamkniętymi oczami, albo przyzwyczajeni są np do chlorowanej wody w basenie... ot, takie spaczenia z dzieciństwa ;) Jakoś tak naturalnym i zwykłą koleją rzeczy było to, że od malucha każdy pływał i taplał sie w wodzie, a później robiło się zawody, kto na drugim końcu jeziora pierwszy ! :) Jeśli załapałeś bakcyla wody i kochasz w niej przebywać - polecam Ci przeserdecznie zrobić kursy PADI scuba diving - nurkowania z butlą. Cudowne! Dla mnie to największa pasja i najwspanialsze doznania... Właśnie natchnąłeś mnie na nowego posta o nurkowaniu :) Idę szukać filmów i zdjęć :)
    Ściskam i będę zaglądać!!
    Pozdrawiam! www.dravska.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ciesze się bardzo, ja z Pomorza a jakoś nie każdy umie pływać :P Tak się składa że zajmuje się nurkowaniem, ale rajcuje sie freedivingiem http://paweltrenuje.blogspot.com/2016/02/freediving-dla-poczatkujacych-kurs.html :) Kiedyś, może spróbuje sprzętowego, bo wiadomo że różnych rzeczy trzeba doświadczać : )
      Pozdrawiam ^^

      Usuń
  11. Świetny wpis. I te filmiki są bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo wyczerpujący post! Ja lubię pływać "żabką krajoznawczą" - powoli przebierać kończynami i obserwować, co się dzieje nad wodą :) Nie jestem w stanie jednak przemóc się do pływania na plecach - boję się, że się utopię.. :P Próbowałam już kilka razy, ale po kilku machnięciach przewracam się na brzuch i płynę tak jak zwykle.. Ale w tym sezonie spróbuję raz jeszcze :) Pozdrawiam, www.youcancallmeann.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popróbuj na basenie, pływanie na plecach jest super i bardzo proste. Dodatkowo to umiejętność ratownicza, bo w momencie jak ktoś jest zmęczony i nie może dalej, to dobrze płynąć do brzegu na plecach :)

      Usuń
  13. Ja 2017 planuję spędzić w basenie :D uczę się teraz kraulem, plecy, żabka nawet w miarę. Plan to codziennie przynajmniej 1 kilometr pływania. Liczę na dobrą rzeźbę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takim planie to rzeźba z całą pewnością będzie :D Powodzenia życzę :)

      Usuń