środa, 16 marca 2016

Idea Bloga Czyli o mojej misji

Po co to wszystko? Po co kolejny blog w sieci? Dlaczego taka "duża rozbieżność" tematów? Kim że ja jestem żeby to pisać? Czy chce być dla Ciebie wzorem? Czy ja siebie postrzegam za wzór? Filozof, sportowiec, nurek, terapeuta, psycholog amator? I ta ortografia... Bloger z dysortografią, który się tym nie przejmuje (ale usilnie się stara by to było jak najlepiej napisane) albo żal mu kilku groszy na korektę językową?
Zapraszam do lektury, bo sam nie zmienię tego świata na lepszy : )


Chce zmienić świat na lepszy
I jestem na tyle szalony że w to wierzę. Aby zmieniać świat, trzeba zacząć od siebie i okazuje się że to nie aż tak "trudne". Dlatego hasłem reklamującym, albo jakąś tam sentencją tego bloga jest:
To nie blog, to proces!
,,Paweł Trenuje" wzór do naśladowania?!
No niestety, ja tak nie uważam i jeśli chcesz trafić na mistrza, to nie ten adres. 
Jestem cholernie niedoskonały. Jest wielu facetów o lepszej sylwetce, o bardziej rozwiniętej świadomości emocjonalnej, czy po prostu mądrzejszych. Wiec nie w tym rzecz. 
Ja jestem blogerem, a nie wzorem. Piszę i coś przekazuje. Jako wzory stawiam i pokazuje wam innych. Czasem to wy, Drodzy Czytelnicy jesteście dla mnie wzorami i inspiracją.
Miło mi czytać że kogoś inspiruje i komuś coś dzięki mnie wyszło. Ale pamiętaj, ja jestem po prostu sobą i jeszcze wszystko co chce osiągnąć jest przede mną.

Blog jest niespójny!
,,Weź się zastanów co Ty piszesz bo ja już nie ogarniam ;/ "

Jest w tym wyższy cel. Celem jest rozwój człowieka. Rozwijać się trzeba i fizycznie i duchowo. Na swoim blogu chce wam pokazywać jak. 
Czy jeśli pisze artykuł "Jak zostać samcem Alfa?" to sam nim jestem? I tak i nie. To, na przykład są zasady którymi ja się kieruje i nie ważne jak daleko zrealizowałem każdy z tych punktów to najważniejsze że do nich dążę. Nawet nie ważne czy ktokolwiek osiągnie 100% z tego, najważniejszy jest ciągły rozwój i przestrzeganie swoich zasad i wartości (które można zmienić, jeśli pojawi się nowy cel) To są wskazówki na podstawie mojej wiedzy. Wszystko co jest tutaj na blogu, to suma wszystkiego we mnie, czyli doświadczenia, wiedzy, obserwacji i przypuszczania że tak może być (jeśli chodzi o te bardziej filozoficzne posty).
Prawdą zawsze jest to w co się wierzy.

Trenujmy każdy aspekt naszego życia : )

Dlaczego Kalistenika?
Uwielbiam trenować z masą swojego ciała. To genialna forma aktywności, która sprawia mi ogromną radość. Dlatego pokazuje wam jak to robić żeby były efekty.
Ciało to nasza świątynia! Trzeba o nie dbać!
Na swoim blogu chce Ci przekazać, że nie musisz ćwiczyć by być najlepszy, czy by być wielkim koksem. Nie musisz pod dyktando treningu kierować całe swoje życie. To genialny sposób byś był zdrowy, tak się czuł i wyglądał świetnie. To może być czymś co robisz po prostu, by zadbać o siebie tak jak trzeba. A żeby mieć efekty, czasem niewiele wysiłku wystarcz. Chce Cię namówić na chociażby 15 minut parę razy w tygodniu pompek i podciągania. Bo ciało masz jedno z góry dane. Nic nie stoi też na przeszkodzie, byś zrobił z siebie umięśnioną maszynę i wzbudzał podziw w oczach innych. Tego też się dowiesz na moim blogu.
Po za tym sport uczy pokory i pozwala zrozumieć mechanizm sukcesu. Wymaga determinacji i kontroli umysłu, bo nie raz jest ciężko nie przez zmęczenia, ale przez "nie chce mi się".

Dlaczego warto trenować? Pisałem to tutaj: http://paweltrenuje.blogspot.com/2016/02/dlaczego-kazdy-powinien-trenowac.html

Ale to nie tylko kalistenika. To trening siłowy który celebruje i nadaje temu wymiar mistycznego rytuału :P Zdarza mi się potargać ciężary, ale trening siłowy to też ćwiczenia z masą ciała. Gdybym miał wybierać pomiędzy bieganiem, rowerem itd, a trenowaniem siłowo, to wybrał bym właśnie trening siłowy. Robiąc takie ćwiczenia, zyskuje się wszystko. Siłę, atletyczną sylwetkę, zdrowie, silne kości i stawy, a kombinując nawet kondycję. Wszystkie inne sporty dla mnie to dodatek. Ale dla kogoś kto biega, czy gra w piłkę nożną, to trening siłowy byłby świetnym uzupełnieniem, które podniosło by wyniki w głównym sporcie.

Internety są ostatnio niespójne w środowiskach fitness. Każdy broni swej racji jak religii, a gdzieś po drugiej stronie ktoś osiąga sukces robiąc wszystko na odwrót i np wlicza frytki do diety, a osiąga sukces. Ja chce przekazać że nie ma jednej racji : ) Ale spokojnie nie pogubisz się, bo to wszystko proste jest i ja o tym pisze na tym blogu.

Rozwój osobisty, związki, miłość i filozofowanie?
Ciało to aż ciało, ale i też tylko ciało. Na nic człowiekowi uroda i sprawność, jeśli nie będzie rozwijał tego co najważniejsze. Osobowość można rozwijać na różne sposoby. Dziedzina zwana Rozwojem osobistym, zbiera najlepsze metody pracy nad sobą i w prosty sposób pokazuje to człowiekowi.

Miłość i potrzeba drugiej osoby to jedna z najgłębszych potrzeb. Dzięki psychologi relacji możemy być lepsi w relacji z kimś co daje szczęście i pozwala się rozwijać. Rozstania są na przykład jednym z największych bodźców do zmiany życia na lepsze. Ale pragnienie bycia z drugim człowiekiem tak samo jest wspaniałym sygnałem do rozwijania się. Sam byłem kiedyś bardzo nieśmiały i miałem problemy w kontaktach. Kilka wydarzeń w życiu zaczęło to zmieniać, aż w końcu dotarło do mnie coś. Ty nie musisz czekać na coś, Ty możesz po prostu to czytać na moim blogu, albo gdzieś indziej (miejsc piszących o tym jest dużo więcej i chętnie podrzucam linki) a być może uda mi się wnieść cegiełkę do Twojego umysłu. Tylko pamiętaj, przede mną też jest długa droga : )

Z rozwojem osobowości nie jest tak że po przeczytaniu czegoś nagle będzie super. To wymaga treningu. Rozwój osobisty to trening osobowości, a książki to siłownia dla umysłu.

Nie możesz do wszystkiego dosłownie podchodzić. Otwórz się na wiedzę, ale myśl i sam analizuj. Polecam wszystkim tutaj książkę: Obudź W Sobie Olbrzyma. Neguj wszystko i rozwiń się.

Szczęście to nie dar. Szczęście to Twój wybór i wynik trenowania umysłu by nauczyć się być szczęśliwym.

Co mógłbyś przeczytać na początek swej przygody z światem świadomej osobowości u mnie za darmo? Jesteś tym, kim myślisz że jesteś Po przeczytanie tego być może zdasz sobie sprawy, że są patenty na robienie cudów z swoim życiem :) Może powinni tego w szkole uczyć? 

Freediving?
No ok, tutaj mógłbym powiedzieć że to faktycznie nie spójne z przyjęta tematyką. Ale... Bardzo się tym rajcuje i chce się tym dzielić ze światem : ) A przy okazji wam mogę pokazać jak niesamowite możliwości daje nasz świat w którym żyjemy i do czego ludzkie ciało jest zdolne. Można nie oddychać i być zadowolonym : ) A tak może każdy : ))
Przy okazji, ktoś może sobie to wygooglować i czegoś się dowiedzieć, zaspokajając moją potrzebę dzielenia się wiedzą i pomagania.

Zaciekawiło Cię? :P Tutaj co nie co o tym napisałem: http://paweltrenuje.blogspot.com/2016/02/freediving-dla-poczatkujacych-kurs.html

Jak Ty możesz pomóc w wypełnianiu tej misji?
Rozwijając się samemu przede wszystkim. Nigdy się nie da być idealnym. Nie da się zmienić drugiego człowieka tak naprawdę, każdy musi się sam rozwijać i zmieniać. My możemy pokazywać jak i że się da. Życie to fantastyczna droga z ogromną sumą możliwości.
Ale możesz oprócz tego lajkować moje posty, komentować i udostępniać dalej. Klikając zwykłe lubię to, pozwalasz swoim znajomym to zobaczyć. Facebooki i internety ogólnie każą sobie płacić za promocję, a będąc aktywnym chociażby poprzez lajki, pomagasz mi dotrzeć do ludzi. A po za tym, to pewien wyraz pochwały dla mojej pracy, a pamiętaj że jestem żywym człowiekiem, a nie firmą która pisze coś by Ci wcisnąć swój produkt. 

To nie blog, a proces.
To nie człowiek, a idea przemawiająca przez niego.

- Paweł Marczykowski aka jeste filozofem :D





4 komentarze:

  1. Również jestem blogerka z dysortografia (chociaż nie wiem czy kogoś kto prowadzi tak raczkujacy blog można nazwać blogerem). Mniejsza z tym. Muszę przyznać ze Twój blog ma dobry przekaz. Zmiana świata to duza ale swietna inicjatywa. I to nie jest głupie bo ja sama chce w pewnym stopniu uświadamiać cos wiecej ludziom. I tak jak piszesz najpierw trzeba zacząć od zmiany siebie a to wcale nie jest takie proste.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy się trudny problem podzieli na szereg mniejszych i zacznie każdy rozwiązywać po kolei, to okazuje się że nie ma rzeczy niemożliwych :)
      Dysortografia też wymaga treningu, no ale zanim to się osiągnie minie trochę czasu. Nie ma co się ograniczać tylko trzeba pisać :)
      Pozdrawiam Serdecznie

      Usuń
    2. Witaj Marto na moim blogu : )

      Usuń