Potwory naszych umysłów

By | 17:48 3 komentarze
Potwory naszych umysłów

Ludzki umysł jest niesamowitym tworem natury. To co odróżnia nas od zwierzęcych umysłów to oczywiście jego możliwości i to, że jesteśmy świadomi swego istnienia w tym świecie.
Trzeba sobie zdać sprawę, że nie jesteśmy też wolni od naszych zwierzęcych instynktów. Oprócz tych oczywistych, jak potrzeba jedzenia by przetrwać, snu, czy prokreacji jest też wiele innych haczyków które z powodzeniem można wykorzystywać.

Potwory naszych umysłów

Nasz umysł ma niesamowitą możliwość kreowania wszystkiego co jest wokoło nas, czyli naszego ciała i moc kreowania tego co otacza człowieka. O tym jak konkretnie to okiełznać napisałem w swoich artykułach o potędze podświadomości Pierwsza część i Druga część ). Jednak w tym artykule mowa o potworach w naszym umyśle, czyli o tych złych aspektach naszego umysłu. 

Tak naprawdę nie ma złych cech naszego umysłu, ale trzeba umieć się nim posługiwać na drodze treningu, bo to my sami pozwalamy albo tworzymy te potwory w nas. Każdy rodzi się z takim samym umysłem, jednak gdy dorastamy to różne czynniki wpływają na to jak postrzegamy świat i jak później będziemy kierować swoimi myślami. Życie jak by nas programuje.

Rozwój osobisty nie polega na tym, że coś przeczytasz i zdasz sobie sprawę, że to prawda i musisz coś zmienić. Rozwój osobisty to ciężka praca nad sobą. Systematyczne pozbywanie się złych nawyków myślowych i budowanie nowych, dobrych. Nieważne kim jesteś i co zrobiłeś lub z czym masz problem, to nigdy nie jest tak, że nie da się czegoś zmienić. Wszystko da się naprawić. Nie liczy się nic oprócz teraźniejszości i Twojej przyszłości. Przeszłość to doświadczenie, ale nie ma sensu rozpamiętywać jej za bardzo bo nie mamy na nią już wpływu przecież. Podejście które daje rezultat w rozwoju osobistym to podejście jak do treningu na siłowni. Dobrze wiadomo, że nic od razu nie przyjdzie. Sukces wymaga pracy. Sukces i szczęście to nie to co masz posiadasz, ale to jak myślisz. Pomyśl sobie, że nawet facet na samym dnie, z długami, problemem z alkoholem, ciężka depresją może osiągnąć sukces i to wszystko naprawić. W teorii bo wiemy, że to bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Czasem się okazuje, że ludzie którzy sięgnęli dna przez swoje myśli finalnie osiągają znacznie więcej niż inni ludzie którzy się nad tym nie zastanawiali, bo ich życie tak przebiegało, że nie mają potrzeby zastanawiania się nad swoimi myślami z tej perspektywy. Życiowe problemy mają moc wznoszenia człowieka na wyższy poziom. Wszystko zależy od sposobu patrzenia na problemy. 

5 zasad pozytywnych zmian w życiu i osobowości

1. Wiara w to, że można i możliwe jest dużo więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje.
2. Systematyczna praca.
3. Rozwijanie swojej wiedzy.
4. Umiejętność autooceny czyli obiektywnego spojrzenia na siebie i zdania sobie sprawy, że prawie wszystko co nas złego spotyka to wynik naszych myśli. Dla przykładu, gdy masz z kimś konflikt i powoduje to złe emocje w Tobie, to znaczy, że Ty na to pozwoliłeś, bo to nie musi na Ciebie wpływać. Może to wynikać z braku umiejętności postawienia się w roli drugiego człowieka, albo tego, że pozwalamy by osoby źle nastawione powodowały w nas coś złego.
5. I jeszcze raz trening umysłu i sumienność w założonych celach.


rozwój osobisty Potwory naszych umysłów
Miejsca w których można pomyśleć. 


Jakie potwory mogą siedzieć w ludzkim umyśle?


1. Możemy się uzależnić od smutku.
Chodź to brzmi nieprawdopodobnie, ale potrafimy się uzależnić od ciągłego smucenia się. Taki człowiek nawet gdy wszystko jest dobrze, potrafi znaleźć dziurę w całym, pokłócić się z kimś bez sensu, a następnie pić z żalu powodując kolejne uzależnienie. Aby coś z tym zrobić to trzeba najpierw sobie z tego zdać sprawę i w momencie jak te złe myśli się odpalają to uświadomić sobie to. 
Następnie przeczekać, albo też zająć się czymś dobrym i konstruktywnym dla życia. Przynajmniej taka moja rada, każdy jest przecież inny i mogą pojawić się inne rozwiązania. Powtarzając to zrobimy nowy nawyk w umyśle i wyleczymy się z tego. Bo jak by nie patrzeć, smutek czy bezsensowne zamartwianie się są nawykami. Pesymizm jest nawykiem tak jak i pozytywne patrzenie na sprawę. Umysł pesymisty wyłapuje swoim sitem wszystko co dobre i zostawia te złe myśli nawet jeśli są bez sensu podsuwając świadomości tylko to co złe.

2. Wyobraźnia podsuwa nam czasem negatywne obrazy.
Prawda jest taka, że musimy ciągle czymś zajmować umysł, bo gdy przestajemy to czasem w tej rzece myśli pojawiają się obrazy które wywołują złe emocje. Możemy siedzieć sobie z kawą w kawiarni wyglądając przez okno, a tu nagle umysł przypomina sobie jakąś złą sytuacje, na przykład moment w którym byliśmy zazdrośni, mieliśmy jakiś wypadek, albo coś innego złego. Od drobnego obrazu do całej analizy konkretnej sytuacji. Każdy to zna. Da się pozbyć z umysłu złych emocji różnymi metodami z psychologii, o tym też kiedyś napisze. Ale co robić w takiej sytuacji? Zapobiegać! Zajmować umysł ciągle czymś, gdy jesteśmy sami ze sobą to zamiast zawieszać się w "otchłani" lepiej jest wspomóc podświadomość wizualizacją jakiś naszych marzeń, zamiast pozwolić mu na podsyłanie nam myśli typu "Boże jakie to było straszne, pamiętasz to?".

W tej rzece myśli pojawiają się tez dobre obrazy, ale te złe łatwiej wywołują reakcję emocjonalną. To naturalne bo to mechanizm obronny człowieka. 

3. Wszyscy jesteśmy leniami! 
Taka prawda, mózg zawsze będzie wolał spać, siedzieć, ulegać zachcianką, mamy to w genach. Jednak nie pomaga nam to przy porannym wstawaniu, robieniu treningu, trzymaniu diety czy wytrzymywaniu w jakimkolwiek postanowieniu które wymaga od nas wysiłku. Ja mam na treningach tak, że gdy już się przemogę to po 5 minutach w czasie cięższej serii umysł podsuwa mi taką myśl "na ch*j mi to i tak nie wytrzymam i wyglądam ch*jowo, a po za tym źle się dziś czuje i lepiej odpuścić." Miej więcej tak to działa, tak samo jest rano "poleżę jeszcze chwile, nic się nie stanie". Co zrobić? Wpaść w nawyk przeciwdziałania temu, po prostu. Trzeba się w takich momentach przemóc i robić swoje. 

4. Da się na nas wpływać bardzo łatwo.
Korporacje robią to cały czas. Wchodzimy do sklepu po chleb, a w koszyku na końcu i tak będzie kilka innych rzeczy które nie planowaliśmy kupić, a czasem nawet takie które nie są nam potrzebne. Jak to działa to temat na osobną książkę.
Każdy z nas może wpływać na drugą osobę by wywołać pożądaną reakcje. Prawda jest taka, że im głupsza taka osoba będzie tym łatwiej na nią wpływać. Można to wykorzystywać na przykład do uwodzenia z zaskakującym rezultatem. O metodach wpływania na innych będę pisał w niedalekiej przyszłości.
Więc wychodzi na to że ktoś może się nami posługiwać jak marionetkami i wyręczać się nami albo nawet uwieść naszą kobietę? Jak się przed tym bronić? Uczyć się i rozwijać umysł. Być świadomym. Im dana osoba jest mądrzejsza tym trudnej na nią wpływać. A kobiety nie ukradnie Ci żaden facet choćby miał doktorant z metod motywacji i perswazji pod warunkiem, że Ty sam dobrze o nią zadbasz wiedząc o tych wszystkich zjawiskach. ;)

5. Umysł realizuje nasze złe myśli.
No niestety nasza podświadomość słucha nas bardzo dobrze i realizuje wszystko skrupulatnie. Jeżeli będziemy się czymś martwić to nasza mądrzejsza część nas to zrealizuje bo będzie myśleć, że my chcemy tego. Wiec gdy boisz się zdrady partnera to uważaj bo Twój umysł wyśle sygnały, że Ty tego chcesz. Albo gdy boisz się, że kiedyś umrzesz na raka to umrzesz na raka w przyszłości przez zamartwianie się tym. Podświadomość nie zadaje pytań, nie ma na to czasu bo odwala za nas kawał dobrej roboty.
Odpowiedź na pytanie jak sobie z tym radzić nasuwa się sama. Po prostu nie martwić się i kierować myśli w dobrą stronę. Pozytywne myślenie to nawyk tak samo jak i pesymizm jest nawykiem. 

Trzeba wyluzować! :3

6. Rozpamiętywanie złych historii.
To taki punkt drugi, ale chciałem to wyszczególnić.
To też może wejść w przyzwyczajenie i powodować wszystko co złe. Nie ma sensu żyć przeszłością, jedyne co musimy to wyciągnąć wnioski, posortować doświadczenie i iść do przodu. Liczy się tylko to co jest teraz i co będzie bo tylko na to mamy wpływ, a przeszłość nie musi wpływać na nas.
Możesz być smutny przez coś co się kiedyś wydarzyło, albo możesz być szczęśliwy na myśl co dobrego może Cię spotkać. 

7. Złe archetypy.
Archetyp to wzorzec zachowania w danej sytuacji który powstał w okresie dojrzewania i definiuje jak postrzegamy świat i jak reagujemy z innymi ludźmi. Są to wzorce zachowań otrzymane od rodziców, a w późniejszym czasie od starszego rodzeństwa, reszty rodziny i rówieśników w szkole. Jeżeli są to dobre archetypy to wszystko w porządku, chociaż wiedza o tym i umiejętność zmieniania tego jest zawsze wskazana, bo może akurat Ty chcesz czegoś innego w życiu niż cała reszta świata. Gorzej gdy są skrzywione i powodują niewłaściwe zachowania. Czyli dla przykładu, od naszych rodziców uczymy się jak wygląda miłość i związek, później w podobny sposób się zachowujemy nawet jeśli to zachowanie jest nie właściwe. Da się to zmienić z odrobiną wiedzy i pracy.
Sam bym tego lepiej nie ujął wiec podeśle wam ten film:





Jednak nie oznacza to, że nasz umysł jest niedoskonały. Wręcz przeciwnie, jest genialnym wytworem natury. Wszyscy go mamy, sęk w tym żeby umieć się nim posługiwać. Tutaj na pomoc przychodzi nam Rozwój Osobisty i dziedzina psychologi nazywająca się programowaniem neuro-lingwistycznym (NLP). Polecam każdemu książkę "NLP dla Bystrzaków" autorstwa Romilla Ready i Kate Burton. Książka jest bardzo dobrze napisana i każdy zrozumie o co chodzi. NLP jest jak instrukcja obsługi naszego mózgu.

Sprawdź książkę na Ceneo: NLP dla bystrzaków


Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Nowszy post Starszy post Strona główna

3 komentarze:

  1. Każdy pana artykuł wciąga można czytać bez końca . A co do tego wpisu jest tak jak pan opisuje w punkt. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poranna kawa smakuje lepiej po takich komentarzach :D Proszę mi nie pisać Pan, w tytule bloga jest że Paweł trenuje, nie ma tam mowy o Panach. Jak będę na stare lata profesorem jakiś tam nauk (chociaż prędzej podwórkowym filozofem z zmęczoną wątroba - po suplementach i treningach rzecz jasna) to wtedy będzie można mówić Pan :))
      Trochę się nasłuchałem krytyki co do tych starych artykułów z uwagi właśnie na moje umiejętności pisarskie z tamtego czasu. Co ciekawe, część poglądów się zmieniła z biegiem lat.

      Usuń
  2. Żaden problem Pawle miłego popołudnia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń