sobota, 28 listopada 2015

Jak nauczyć się grać na gitarze?

Mając 15 czy 16 lat pierwszy raz chwyciłem do ręki instrument jakim była gitara basowa. Po latach stwierdzam że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu i nie żałuje ani jednego samotnego wieczoru spędzonego przy męczeniu swojego instrumentu (gitary świntuchy!). Dzięki temu poznałem ogromną ilość różnych ludzi i  bardzo się zmieniłem dzięki temu.
Co daje oprócz tego gra na instrumencie? Słuchając muzyki człowiek staje się bardziej świadomy tego co słucha i potrafi więcej wyciągnąć z niej, więcej niż to co na pierwszy rzut emmm... ucha słychać. A po za tym można swojej kobiecie grać i stwarza to ogrom możliwości na podryw ;P


Co odpowiadam na pytanie "Paweł, nauczysz mnie grać na gitarze?"
Otóż, że nie nauczę nikogo grać i nikt nikogo nie nauczy grać. Nauczyć się trzeba samemu, a ktoś może co najwyżej wskazać drogę i wytknąć ewentualne błędy (mowa tu o konstruktywnej krytyce w stylu "ej stary odwrotnie trzymasz gitarę, spróbuj tak..." ). Żaden nauczyciel nie zastąpi samo zaparcia i narzuconego sobie reżimu. Żeby grać trzeba grać! Oznacza to że zanim zagrasz coś co będzie fajne to będziesz musiał/musiała poświecić parę tygodni, a może i miesięcy na walkę z instrumentem.

Nie ma drogi na skróty, opuchnięte palce, krew, pot i co jakiś czas uczucie "a na chuj mi to, to nie dla mnie, ehh nigdy się nie nauczę" Cię nie ominą. Ale nieważne jak długo to potrwa to w końcu się uda. Jest takie coś jak słuch muzyczny, niektórzy mają go po prostu, a inni nie. Ja należałem do tych drugich. Nie potrafiłem sobie gitary ze słuchu nastroić, ani powiedzieć czy dany dźwięk jest wyższy czy niższy. Taka umiejętność wyrobiła mi się dopiero po ponad roku grania, a grałem codziennie motywowany tym że jestem w zespole. Rok czasu to dużo, ale udowadnia to że wszystko da się zrobić jeśli się chce, trzeba tylko wytrwale dążyć w obranym celu.



Najważniejsza w tym wszystkim jest regularność. 
Nic Ci nie da gdy będziesz np całą sobotę ćwiczyć granie, a resztę tygodni Twój instrument się będzie kurzył. Już lepszy rezultat osiągniesz gdybyś grał po 15 minut dziennie, ale 7 dni w tygodniu. Jeżeli masz zajawkę to faktycznie graj i męcz gitarę cały dzień, ale następnego dnia gdy np nie będzie się Tobie się chciało to pobrzdąkaj chociaż te 15 minut by utrwalić to co nauczyłeś/nauczyłaś się dzień prędzej.



Kupno pierwszej gitary

Większość osób pomyśli o allegro i tanich zestawach po około 100zł. Każdy szanujący się muzyk powie że to gówno i nie warto. Po części ma racje. Jednak ja uważam że jeżeli nie masz wyboru bo taką masz sytuacje finansową to kupuj śmiało pod warunkiem że gdy już będzie Cie stać to kupisz lepszą. Jimi Hendrix zaczynał na gównie z jedną struną, a zaszedł daleko. Prawie każdy z wielkich muzyków rockowych zaczynał na gównie co nie przeszkodziło im daleko zajść.
Jednak lepiej jest kupić lepszą gitarę od razu. Obejdzie się bez rozczarowania i frustracji wynikającej z zabawkowej natury tanich instrumentów. Poproś do tego celu znajomego muzyka by poszedł z Tobą do sklepu muzycznego, pomógł w wyborze i ograł wstępnie sprzęt. Możesz też popatrzeć w internetowych sklepach muzycznych i skonsultować swój wybór ze znajomym albo ze mną (prywatnie na fb, albo nawet tutaj w komentarzach).

Elektryczna czy akustyczna, nie ważne,na akustycznej nie zagramy wszystkiego, ale możemy wszędzie grać i jest tańsza, natomiast elektryk to dużo większe możliwości, jeżeli myślisz o graniu w zespole to kupuj od razu gitarę elektryczną.

Mamy naszą gitarę. Co dalej?
Trzeba ją nastroić! Jak nastroić gitarę? Pół biedy jak mamy naszego znajomego gitarnika który nam pomoże i wytłumaczy, gorzej jeśli nie... Nie no, nie będzie aż tak źle. Jest mnóstwo tutoriali na youtube jak to zrobić, pełno stron w których są poradniki. Jeśli chcesz się tego nauczyć to dasz rade, cierpliwości. Nie trzeba mieć wcale stroika, wystarczy komputer i najtańszy mikrofon, ściągnij sobie taki programik "AP Tuner", albo poszukaj aplikacji na swojego smartfona, ja polecam "GitarTuna" dla Androida.




No to gramy ^^
Gdy już masz nastrojoną gitarę pora zagrać coś! Raczej nie przechodź od próby nauki swoich ulubionych piosenek od razu bo tylko się zniechęcisz. No chyba że uwielbiasz Hey Teksański, świetna piosenka do nauki na początek. Proste akordy, łatwe bicie i mała ilość tych akordów. Ale to tylko tak wtrąciłem, bo jest więcej fajnych piosenek od któtch można zacząć, jak np Dżem Whisky, Chryzantemy złociste czy Nirvana Smells like teen spirit. Opcji jest wiele, jednak najpierw warto dowiedzieć się trochę z kursu.

Sam zaczynałem od tego kursu http://www.chords.pl/kurs i gorąco go polecam bo dał radę u mnie i wielu innych osób! Mi bardzo pomógł.

Nie musisz skrupulatnie go przejść zanim spróbujesz uczyć się jakiejś innej piosenki. Próbuj i ćwicz. Jak nie wychodzi mimo wielu godzin gry to odłóż to na później, poćwicz coś innego i spróbuj z nową energią. No chyba że widzisz że coś jest daleko po za Twoim zasięgiem, to próbuj grać łatwiejsze piosenki.
Na samym początku zapamiętaj jak wyglądają akordy i próbuj je chwytać. Trenuj szybkie ich chwytanie i zmianę na kolejny akord by przy graniu piosenki potrafić płynnie zmieniać akordy.


Coś tam już umiesz i co dalej?
Ucz się piosenek które Ci się podobają, gdy jest za trudna to chociaż np riffu charakterystycznego dla tej piosenki, a kiedyś tam w przyszłości nauczysz się całości.

No ale jak? Nie mam słuchu? Nie umiem nut? Nikt mi tego nie pokaże? No to jak? Tabulatury! Ja tak do tej pory robię. W kursie który wyżej wymieniłem jest opisane jak czytać tabulatury http://www.chords.pl/kurs/tabulatura . Z tą umiejętnością możesz się nauczyć praktycznie każdej piosenki o ile już posiadasz odpowiednie umiejętności. Wystarczy wpisać w google nazwę piosenki i dopisać "tab", czyli np "metallica nothing else matters tab", pierwszy link z góry: https://tabs.ultimate-guitar.com/m/metallica/nothing_else_matters_tab.htm i masz całą piosenkę rozpisaną w postaci łatwej do odczytania tabulatury. Możesz też chcieć samych akordów, to zrób tak samo tylko że wpisz na końcu "akordy" lub po angielsku "chords". Wsłuchaj się w piosenkę i dopasuj to co widzisz z tym co słyszysz.

Świetnym sposobem na trening jest granie do nagrania.
To moja ulubiona forma ćwiczenia gry w domu. Włączasz nagranie i grasz do tego swoja partię. Wyrabia to słuch i precyzję granie, a do tego jest bardzo przyjemne. Na pewno lepsze niż ćwiczenie z metronomem, chociaż to też ważne dla wyrabiania precyzji grania. Trenuj też strojenie gitary ze słuchu, rozstrój sobie jedna stronę a następnie dostrój ją ze słuchu. Stopniowo podnoś sobie porzeczkę, a jeżeli po prostu nie słyszysz co jest nie tak, to weź stroik i nastrój ja normalnie, wszystko przyjdzie z czasem i jak będziesz to robić to w końcu zaczniesz słyszeć dokładnie o co chodzi.
Jeśli uważasz że nie masz czasu na grę to jesteś w błędzie. Ja często biorę akustyka przed komputer i sobie brzdąkam przy okazji robienie czegoś. Mam nadzieje że rozumiesz o co mi chodzi. Czasem miałem tak że brzdąkałem przy okazji spotkań rodzinnych ku ich frustracji.

Nie ma rzeczy nie możliwych. Opowiem Ci coś. 
Kiedyś złapałem zajawkę na granie na gitarze akustycznej w stylu "Fingerstyle" który polega na graniu np akordów i melodii na raz, na jednej gitarze. Bardzo trudne, ale nie aż tak żeby to było dla wybrańców. Postanowiłem że nauczę się piosenki z titanica bo dużo tego było na youtube i podobało mi się to. Prędzej na gitarze akustycznej  grałem dość mało (taki okres akurat w życiu, grałem głównie an basie na rzecz zespołu) wiec palce ręki która obsługuje gryf był miękkie i nieprzygotowane na to co je czeka. Po pierwszych chwyconych akordach na gitarze akustycznej zrozumiesz o co chodzi.

Nie byłem też zbyt dobry w grze na gitarze akustycznej wtedy. Ale nie ma opcji, musiałem się tego nauczyć jak najszybciej, a ze lubię mieć wszystko od razu to postanowiłem że nauczę się tego w dwa tygodnie, nagram i wrzucę na youtuba. Jak pomyślałem tak zrobiłem.
Wyszukałem tabulaturę, trochę zabrałem, trochę dodałem do niej. I etapami np po 4 takty ćwiczyłem i zapamiętywałem kolejne fragmenty piosenki. Gdy już jakoś to potrafiłem zagrać to przechodziłem do zapamiętywania kolejnego fragmentu. Gdy zapamiętałem wszystko przyszła pora na granie całości w kółko aż do momentu w którym zaczęło wychodzić tak jak bym chciał. Nagrywałem to telefonem i następnie na tej podstawie poprawiałem i szlifowałem to co mi gorzej wychodziło. Polała się krew. Palce bolały i piekły niemiłosiernie, był momenty ze aż skurcze z bólu uniemożliwiały dalsze grania wiec trzeba było odpuścić i następnego dnia wznowić prace. Grałem w każdym możliwym momencie. Niezależnie od tego czy mi się chciało czy też nie to grałem do bólu tylko to. Skupiłem się tylko na tym.
I wiesz co? Wyszło, to jest to stare nagranie:
Po tym wiedziałem że cokolwiek sobie nie postanowię to osiągnę.
Co ciekawe, takie rozumowanie ma przełożenie na każdy aspekt życia. Cokolwiek bym sobie nie postawił za cel to jeśli odpowiednio długo i ciężko będę na to pracował to to osiągnę. Spróbuj a zobaczysz. Nie ważne jak wielki będzie cel. Nauczenie się tej piosenki chociaż to sprawa błaha ale wtedy było jak lot w kosmos dla mnie.

Podsumowując
Nie zrażaj się porażkami i tym że coś Ci nie wychodzi od razu, to po tym tekście wiesz że jeżeli będziesz odpowiednio wytrwały/wytrwała to zacznie wychodzić. Wszystko co potrzebne znajdziesz w internecie, a jeżeli nie to pisz do mnie. Z chęcią odpowiem na każde pytanie. Na każde bez wyjątku bo rozumiem że dla kogoś coś może być nie zrozumiałe co dla kogoś innego jest proste. Sam widzisz że też nie miałem lekko i tak na prawdę po roku zaczęło mi coś wychodzić.
Pamiętaj też że nie musisz osiągnąć nie wiadomo jakiego poziomu, przecież możesz zatrzymać się tylko na umiejętności akompaniowania sobie akordami śpiewu, czy przygrywania harcerskich piosenek przy ognisku. Komentujcie, piszcie i pytajcie.
Trzymam za Ciebie kciuki i Lets Fucking Rock ! :D

Edit 29.01.2017 napisałem tekst konkretnie o mojej przygodzie z muzyką i tam was zapraszam: http://www.paweltrenuje.pl/2015/11/jak-nauczyc-sie-grac-na-gitarze.html

Zobacz jeszcze:
Jak zrobić dobrą piosenkę?
Poradnik dla zespołów muzycznych
Jak dbać o brodę? [LifeStyle]




11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię słuchać gry na gitarze. Niestety nie umiem. Zawsze ciągnęło mnie do instrumentów - za dziecka marzyłam o pianinie, ale niestety rodzice się nie zgodzili (tylko miałam w domu organki i sama sobie grałam). A potem już jakoś "nie było okazji". Ostatnio z kolei myślałam o harmonijce - jest mała i łatwo ją zabrać w podróż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze chciałem grać na jakimś instrumencie klawiszowym, wystarczył by mi jakiś keybord z ładnie brzmiącym efektem pianina : ) żeby dojść do poziomu, żeby grać znajomym przy ognisku, to wystarczy tylko parę minutek na to poświecić dziennie. Liczy się regularność.

      Usuń
  2. Fajne rady chociaż zupełnie nie moje klimaty. Jednak z pewnością przydadzą się tym, co chcą zacząć naukę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 58 lat od roku ucze sie grac , pomału i coraz szybciej i łatwiej przechodzę z chwytu do chwytu , widze postęp bo przedtem zero i nic .Cwiczyc i tylko ćwiczyc po co się gapić w tv jak mozna samemu do czegoś dojść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to jest ekstra! Trzymam za Ciebie kciuki żebyś nie przestał bo warto!

      Usuń
  4. Ja wczoraj kupilam gitare :) Mam nadzieje, ze wytrwam i starczy mi cierpliwosci!! :)))Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie wytrzymasz to Cię znajdę i doprowadzę do porządku! A tak na poważnie, to trzymam kciuki :)

      Usuń
  5. Uczę się nauki gry na gitarze. Chwyty można opanować i się nauczyć, ale najgorsze jest bicie. Nie mam słuchu muzycznego i z biciem mam największy problem.. Jakieś rady ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałem z tym na początku problem, a słuch muzyczny zaczął się u mnie pojawiać jakoś po roku gry dopiero. Poszukaj różnych tutoriali na youtube i powolutku naśladuj to. Ja sobie to wyrobiłem po prostu próbując nieustannie i po jakimś czasie jakoś zacząłem łapać w locie.

      Usuń
  6. Witam no budujące to .Zaczolem nie dawno przygodę z gitara w sumie przez ziomka który mnie zaraził. Jest dużo przede mną.Ale to samo mi mówi żeby się nie poddawać. Mam nadzieję że coś z tego bedzie .Efekty są małe ale cały czas do przodu .Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń