niedziela, 27 września 2015

Potęga Podświadomości #1 Wstęp do tematu

Słyszeliście pewnie wiele razy jak mówi się że żeby coś osiągnąć trzeba w coś wierzyć no nie? Raczej większość nie podchodzi do tego aż tak poważnie, albo może lepiej to ujmę, nie traktuje się tego tak dosłownie. A co jeśli Ci powiem że można do tego tak dosłownie podejść, czyli wierzysz i masz? Hahaha, nie? No to podzielę się z wami swoją wiedzą na ten temat, a skutki kiedyś zobaczycie może i na łamach tego bloga : )

To będzie wstęp do tego tematu i dziś wam przedstawię kropelkę oceanu tej wiedzy. Będzie tego więcej na łamach tego blogu. Nie jestem specjalistą i wzorem w tym temacie, ale czuje potrzebę podzielenia się tym z swoimi czytelnikami. Tym co wiem ja. Temat jest ogromny, wiec do dzieła!




Pierwszy raz o takiej magii świata powiedział mi Pan Wojtek, starszy facet z dłuższymi włosami co przyjechał na wczasy do Władysławowa. Grałem (gitarrrra) z kolegami przy legendarnym dla nas pomniku. To było dawno temu. Ten Pan był również muzykiem, ponoć sporo osiągnął, więc opowiedzieliśmy mu o naszych ambicjach. On po pokazywał nam różne sztuczki jak np jak częstotliwościami można wpływać na emocje itd. Najważniejsze co powiedział to to ze mamy wierzyć w siebie i w naszą wizje. Że gdy będziemy w to wystarczająco mocno i długo wierzyli niezrażeni czasem i trudnościami to osiągniemy swój cel. Od tamtego czasu nie przestawałem zmotywowany wierzyć że coś z tą gitarrrą osiągnę. Wtedy szczytem marzeń było granie na dużych scenach w okolicy i tak też sobie wyobrażałem różne takie koncerty i wierzyłem że to się uda. Po paru latach, 3 albo 4 faktycznie wszystkie te wizje się zrealizowały, co nie co pograliśmy : ). Nie powiedział bym że to talent i ciężka praca bo, emmm, nieważne. Mieliśmy w tym dużo szczęścia które dalej mamy i dalej idziemy ku jeszcze większym marzeniom i wizją. Mówcie co chcecie, ale bez wiary w to nie wyszli byśmy z garażu nigdy i nie ułożyli byśmy piosenki. To tylko mały przykład, więcej z mojego życia nie będzie, ale jest dużo więcej mniejszych lub większych. Jest tego więcej, ale nie o tym dziś.
Pewnie wielu z was zapaliła się lampka że prawdopodobnie wiecie o co mi chodzi. Niektórzy z was teraz myślą pewnie  że mieli podobne sytuacje, albo widzieli coś podobnego u siebie w życiu albo np w rodzinie.

Jak dowiedziałem czym jest potęga podświadomości?
Największa zmianę w moim rozumieniu tego przyniosła mi książka Josepha Murphy pt "Potęga podświadomości". Tam całe to zjawisko jest opisane i udokumentowane konkretnymi przypadkami (można w nie wierzyć lub nie), a autor daje nam praktyczne rady jak to wykorzystać w swoim życiu w prosty sposób. Polecam wszystkim to przeczytać. Autor dawno stracił prawa autorskie i można ją legalnie kopiować i czytać.
Autor twierdzi że podświadomość każdego człowieka jest niewyczerpalnym źródłem wiedzy i potrafi zrobić dla nas wszystko (leczyć raka, doprowadzić do bogactwa czy dać zwykle szczęśliwe życie z kochającą żoną i dziećmi). Podświadomość może nam dać co tylko zechcemy jeśli w to uwierzymy i będziemy odpowiednio kontrolować nasze myśli. Wiem co sobie pomyśleliście, podświadomość również podlega prawą fizyki wiec nie polatacie, niepoczarujecie, ani nic z tych rzeczy ;P


Jak to działa?
Umysł dzieli się na dwie części. Tą świadomą i tą podświadomą. Do tej pierwszej części mamy pełny dostęp, wszystkie nasze myśli są skupione w tym własnie obszarze i to tam my się znajdujemy. Jest też ta druga cześć. Do niej nie mamy bezpośredniego dostępu, a jest ona dużo dużo większa niż część podświadoma. Gdzieniegdzie można poczytać że umysł świadomy to tylko kilka procent całego naszego mózgu. Ale nie mamy tam dostępu. Świadomie sterujemy takimi procesami jak poruszanie się, kierunek patrzenia, rozmowa itp. Umysł podświadomy zajmuje się tym by opracować dla świadomości jakimi mięśniami ma poruszyć by wykonać dany ruch. To podświadomość steruje np oddychaniem, biciem serca, gojeniem się ran, zwężaniu źrenic czy trawieniem. Ale to wierzchołek góry lodowej która jest na prawdę ogromna. Twoja podświadomość zapamiętuje wszystko co widziała. Od narodzin, po drobne szczegóły które mijamy na ulicy i nie zwracamy na nie uwagi. Da się do tego dojść poprzez hipnozę i to dowodzi o prawdziwości tej tezy.
Twoja podświadomość to taki drugi Ty który ciężko pracuje za Ciebie i bez względu słucha wszystkiego co mu rozkażesz. Ale niestety jest nielogiczny i nie zadaje pytań. Po prostu słucha. Jak powiesz sobie przed egzaminem "kurde tyle się uczyłem, ale na pewno zapomnę wszystko przez ten stres" to Twoja podświadomość Cię posłucha i tak też będzie. To samo dotyczy strachu np "o Jezu umrę na raka kiedyś", "on/ona mnie zdradzi" itp. podświadomość wszystkiego słucha.

A tak prościej jak to zobrazować dla lepszego zrozumienia?
Posłużę się sposobem z książki i go po swojemu dla was wytłumaczę.
Wyobraźcie sobie że jesteście okrętem. Każdy człowiek jest okrętem. Ty jesteś kapitanem i przebywasz na sterówce. Twoim centrum dowodzenia na samej górze. Gdy chcesz płynąć na północ to wydajesz polecenie, a ktoś za Ciebie to robi. Nikt tam na dole się nie zapyta i nie podważy tej decyzji, wiec jak wydasz kurs kolizyjny z przeszkodą to Twój okręt posłusznie tam popłynie. Masz też radio, możesz się skontaktować z innym okrętem w celu pomocy, albo wspólnej realizacji misji. Czyli gdy czegoś chcesz w życiu to możesz wierzyć w to że ktoś chce tego samego i wierząc w to się spotkacie kiedyś i razem to zrealizujecie. Na Twoim okręcie są też zasoby informacji o jego konstrukcji, więc gdy dojdzie do awarii możesz rozkazać to naprawić. Czasem jest potrzebna ekipa remontowa w porcie wiec przyjmijmy tę ekipę za synonim lekarzy czy ratowników. Mam nadzieje ze rozumiecie co chce przez to powiedzieć.
Twój umysł ma kompletny szczegółowy projekt jak powinno Twoje ciało wyglądać gdy jest zdrowe. Umysł kierował jego budową od pierwszych chwil więc też wie jak zwalczyć różne choroby. Autor "Potęgi Podświadomości" pisze również że choroby i wady wrodzone dzieci są wynikiem złego myślenia rodziców, trosk, zmartwień, nienawiści czy wszelkich burzących myśli.

Jak to wygląda w praktyce?
Każdy słyszał słowa ludzi którym się coś udało że trzeba w siebie wierzyć. I o to właśnie chodzi. Poniżej w punktach przedstawię Ci co musisz robić by wykorzystać potęgę swojej podświadomości do osiągnięcia sukcesu (ogólnie, nie konkretnego celu)

1. Wierz w siebie. Nie miej obaw czy jesteś wystarczający/a dobry, mądry, wytrwały czy atrakcyjny do osiągnięcia czegoś. Ponoć nie ma ludzi brzydkich, są tylko Ci biedni. A ja myślę że piękno to stan umysłu do osiągnięcia poprzez wiarę w siebie i akceptacje swoich niedociągnięć w wyglądzie które mogą się kiedyś okazać atutem i kreować niepowtarzalny piękny wizerunek.

2.Stwórz sobie wizje siebie z marzeń. Napisz wszystko na kartce papieru, opisz siebie z każdym szczegółem, jaki chcesz być, jakie chcesz mieć zachowanie, jak chcesz się ubierać, jak mają Cię inni ludzie postrzegać itp Istotne jest również to np gdzie chcemy mieszkać, jak i ile chcemy zarabiać.

3.Nie bój się. Banie się czegoś w życiu tylko przyciąga do nas nasze obawy bo jak pisałem podświadomość nie egzekwuje tego co myślimy. Podświadomość posłusznie realizuje to co jej serwujemy w myślach.

4. Naucz się myśleć pozytywnie. Ten punkt jest jak by zbiorem wszystkich tych punktów tutaj, ale wyszczególniłem to. Myśl pozytywnie o wszystkim, Wierz że nieważne co Cię w życiu spotka to i tak wyjdziesz na prostą i uda Ci się coś dobrego. Nie załamuj się gdy życie rzuca Ci kłody pod nogi. Skacz po nich i pomyśl sobie że masz fajny trening koordynacyjny. Tak wiem, to trudne, życie okrutnie czasem nas doświadcza.

5. Bądź bezinteresowny. Gdy chcesz czegoś od życia musisz też coś włożyć. Od uśmiechu do mijanej osoby np schorowanej staruszki, dziecka czy kogoś po prostu smutnego, aż po pomoc przyjacielowi w potrzebie nie oczekując niczego w zamian albo zainteresowanie się losem kogoś na ulicy a nie przejście obojętnie wkładając go do worka razem z innymi. Daj coś z siebie. Im więcej dajesz tym więcej dostaniesz. złe rzeczy też do nas wrócą, pamiętajmy. Pamiętajmy przy tym by nie być aż za dobrym, niektórzy zwyczajnie nie zasługują na naszą pomoc i chcą nas wykorzystać. Kolejna ważna sprawa, nie oddawajmy się w całości pomaganiu, pamiętajmy też o sobie no chyba że wewnętrznie czujecie inaczej.

6. Myśl że masz w życiu szczęście. Uwaga sławna przypowieść na ten temat... Pesymistę od optymisty różni to że ten pierwszy myśląc ze jest pesymistą przejdzie obok banknotu 100zł i go nie zauważy bo głowę będzie miał zajętą użalaniem się nad sobą, a ten drugi wierząc że ma szczęście zauważy to w tym samym miejscu i podniesie bo wierzy w to. Gdy będziemy czegoś chcieli mocno to życie podsunie nam różne pomocne rzeczy, sytuacje i osoby. Musimy tylko je dostrzec.



Nie myśl sobie że coś Ci z nieba spadnie (chociaż tak też może być z aleee...). Gdy postanowisz być wybitnym lekarzem to nie wystarczy tylko w to wierzyć. Musisz się uczyć, skończyć studia i nieustannie się rozwijać. Dużo pracy. Ale dzięki wierze w to, życie podsunie nam potrzebne środki by tego dokonać i ułatwić sprawę. I tak jest ze wszystkim. Jednak największa prawda jest taka że wszystko da się zrobić jeśli to dobre.

To dlaczego nie wszystkim jest dobrze na tym świecie?
Świat jest pełen złych rzeczy. Ludzie stwarzają nam sytuacje które są jak kula u nogi dla naszych myśli. Czasem się wydarzy coś złego co na prawdę utrudnia patrzenie na świat pozytywnie.
W wiele rzeczy ciężko jest uwierzyć. Są choroby i gdy lekarz mówi ze zostało kilka tygodni życia to trudno jest uwierzyć że się myli. A jednak niektórym się udaje. Są obawy, kompleksy i złe sposoby myślenia nabyte przez różne złe sytuacje w życiu z których ciężko wyjść. Są wzorce zachowań które nam narzuca społeczeństwo, a są złe i prowadzą do przeciętności. Chociaż czy bycie przeciętnym ale szczęśliwym jest złe? Mi również zdarza się źle myśleć. Pisze to by samemu się rozwinąć i umocnić swoja wiarę.

Czy to musi prowadzić tylko do czegoś wybitnego? Zależy jak to tłumaczyć. Nie każdy chce być wielkim sportowce, przywódcą, muzykiem, ortodontą. Szczęście to też sukces zawodowy czyli robienie tego co nam sprawia przyjemność i dostawanie pieniędzy za to. Nie każdy musi być superbohaterem, ale sukces to posiadanie w życiu kogoś dla kogo się nim jest i ten ktoś tak nas docenia że nie potrzebujemy niczego więcej. To najlepszy sposób by po prostu być szczęśliwym człowiekiem. Podświadomość można wykorzystać do tego jak i po to by cieszyć się zdrowiem fizycznym i umysłowym całe życie.


"Nasze życie jest takie jakie są nasze myśli."


Spodobał Ci się temat? To może to Cię jeszcze zainteresuje na moim blogu:
Potęga Podświadomości #2 Jak wykorzystać to w praktyce?
Potwory naszych umysłów
2 proste sposoby jak radzić sobie z niechcianymi emocjami

Zapraszam was do podzielenia się w komentarzach swoimi doświadczeniami z potęgą podświadomości.
Książkę możecie kupić tutaj: Potęga podświadomości




5 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś "Potęgę podświadomości". Mimo tego, że niektóre wskazówki tam zawarte wydają się być czystym absurdem, to jednak chyba coś w tym wszystkim jest ;) Tylko trzeba się przemóc i trochę zmienić swoje myślenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi jak wariactwo, ale nic nikomu nie szkodzi, żeby wykorzystywać wiedzę z tej książki i robić swoje : )

      Usuń
  2. Kiedyś mocno interesowała się tym tematem, ale z perspektywy uważam, że nie jest to takie oczywiste ;) Co nie zmienia faktu, że lepiej myśleć pozytywnie niż negatywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniałeś mi, że już dawno miałam się zabrać za tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post, też czytałam tę książkę, bardzo mi się spodobała. ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://szum-oceanu.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń