środa, 15 lipca 2015

Wizyta w Custom 34

W sobotę 11 lipca 2015 mieliśmy ogromne szczęście móc nagrać jedną piosenkę w niesamowitym studiu w Gdańsku, którym jest oczywiście Custom 34. Na wstępie należy się chwila uwagi dla Dawida z Toxic Mushrooms dzięki któremu mogliśmy przeżyć ten wspaniały dzień. Więc wszyscy klikają łapki w górę na ich fanpagu :

Jak to zwykle bywa, mamy ogromne szczęście jako zespół. Custom 34 to jedno z najlepszych studiów w europie jak i na świecie ponieważ obcokrajowcy coraz częściej tam wpadają. Z Polskich zespołów i wykonawców to nagrywali tam np Myslovitz, happysad, czy ostatnia płyta Luxtorpedy również była tam nagrywana, a teraz Dawid Podsiadło zaczyna prace tam. Nie da się ukryć prestiżu tego miejsca. Mogliśmy tam nagrać jedną piosenkę i była to "Nie dam się", efekty tej pracy będziecie mogli posłuchać już niebawem. Miksem zajęli się studenci, ponieważ był to warsztaty dla przyszłych realizatorów dźwięku, a my byliśmy dla nich materiałem do nauki.
Nie wiadomo czy kiedyś jeszcze tam będziemy pracować, więc tym bardziej ogromnie się ciesze że w swoim życiu mogłem zasmakować takiej profesjonalnej pracy niczym basista Metallicy w studiu (hehe, trochę przesadziłem, no ale powiedzmy że było mi tak przyjemnie : D )

Z tego co mi wiadomo, studio było okropnie drogie, są tam mikrofony droższe niż nowy samochód, kolekcja pieców gitarowych warta więcej niż apartament, właściciele zdają sobie świetnie sprawę ze za ich życia to się nie zwróci. Więc ogromnie się ciesze że są ludzie którzy z czystej pasji są w stanie takie coś stworzyć i się tym zajmować nie patrząc na to tylko poprzez pryzmat zarobku. Może gdyby nagrywał by tam np Coldplay przez wiele lat, to inwestycja by się zwróciła. Sam prąd w ostatnim miesiącu (czerwiec 2015) kosztował studio 8000zł. Robi wrażenie.
Myślę że z biegiem czasu będzie tam coraz to więcej utytułowanych muzyków nagrywać swoją muzykę.
Akurat ja się na tym nie znam, ale wielu nie dowierza jak fantastyczne właściwości akustyczne ma ta sala, wszystko zostało zrobione z największą możliwa dokładnością tak aby dźwięk tam wytwarzany był nieskazitelny.
Można by dużo opowiadać, jednak komu by sie chciało czytać tak długiego posta, więc łapcie obrazki! Pozdro! :D










No i koniec zdjęć, tych dociekliwych odsyłam do postu opisującego naszą historie.
http://paweltrenuje.blogspot.com/2015/06/historia-zespou-nobody.html




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz