sobota, 13 czerwca 2015

Kobiety ćwiczcie!

Nie trudno zauważyć że więcej mężczyzn praktykuje trening siłowy niż kobiet. Tekst ten będzie próbą poprawy tej sytuacji! Ponieważ kobiety nie zdają sobie sprawy ile tracą.



            Jak to się dzieje że kobieta potrafi spędzić mnóstwo czasu dziennie malując się, strojąc, czy kombinuje z wymyślnymi kremami i balsamami, a nie potrafi zadbać o fundament moim zdaniem czyli zdrowie i sylwetkę. Ma czas na to, to i znajdzie 20 minut dziennie żeby się pomęczyć. A ból, zakwasy? Nigdy nie wyrywałem sobie brwi żeby je wyregulować, ale jak raz czy dwa zdarzyło się wyrwać włosa to wiem że to boli. Trening, ani zakwasy aż tak nie bolą ;)
            Najpierw wyjaśnijmy kilka mitów. Kobiety boją się że urosną im mięśnie od treningu siłowego. Nie prawda, mężczyźnie jest trudno budować mięśnie mimo że nawet najbardziej niemęski facet ma o oceany więcej testosteronu niż przeciętna kobieta, a to ten hormon w dużej mierze odpowiada za to. Kobieta chcąca budować mięśnie musi targać naprawdę ciężary, kombinować z dietami, a najlepiej wspomagać się farmakologicznie. Zapomnijcie drogie Panie o wizji was jako babochłopa. Jest to po za zasięgiem większości kobiet.
Kolejnym mitem który zaobserwowałem to "brzuszki". Jakoś tak wydaje mi się że kobiety przeceniają to ćwiczenie. Niestety to za mało i nie zrobicie tym brzuszka na lato ;)
            A teraz, co daje kobiecie trening siłowy (szczególnie ten z masą tylko swojego ciała) ?
Gdy kobieta ma poziom tkanki tłuszczowej na normalnym poziomie (boczki to nic złego) i nie zależy jej na utracie tego, trening siłowy sprawi że tłuszczyk będzie bardziej jędrny i się podniesie, dzięki temu że mięsień pod spodem będzie w formie. Brzmi spoko co? Gdy trenujemy klatkę, piersi dostają taki naturalny push up co optycznie je powiększa i sprawia że wyglądają lepiej, po za tym taki trening wpleciony w taki wielo letni nawyk sprawi że cycki wam nie obwisną. Pupa natomiast tak samo pójdzie do góry i będzie dużo lepiej wyglądać, co ostatnio jest ogólno znanym faktem. Sam brzuch będzie lepiej wyglądał gdy skóra na nim będzie jędrna i sprężysta, a tkanka tłuszczowa zmieni się w atut. Długo wymieniać, ale chyba jasne co się dzieje :)

            Więc jak powinien wyglądać taki trening? Proponował bym zacząć od 3 treningów tygodniowo (poniedziałek, środa i piątek) po 20 minut. Dla szybszego efektu można trenować 4 razy w tygodniu (poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek). Trening taki powinien się składać z podstawowych ćwiczeń, przysiady, pompki, podciąganie na drążku, wznosy nóg i sylwetki gimnastyczne (czyli to co jest np w 30 dniowym wyzwaniu plank, pewnie spotkałyście się z tym na facebooku co najmniej raz) Tak naprawdę jeśli masz zdrową wagę to wystarczy. Trening można sobie podzielić na różne sposoby. 





Poniżej podam przykładowy plan treningowy który należy wykonywać w każdy dzień treningowy:
            -3 serie przysiadów po 20 powtórzeń każda seria
            -3 serie pompek po 10 powtórzeń
            -2 serie podciągania nachwytem na drążku do max
            -3 serie wznosów nóg do max ale nie więcej niż 20
            -2 serie planka do maksymalnego wysiłku
Przerwy od 40s do 120s jednak im krótsze tym lepiej bo bardziej się ciało męczy. Całość powinna zająć około 20 minut. Teraz ważna sprawa, pompki i podciąganie, mało która kobieta potrafi zrobić jedną pompkę normalną a już ogóle się podciągnąć.
            Pompki zacznijcie robić od ich prostszej wersji czyli pompek na kolanach. Gdy będziecie ich mogły już zrobić trochę to spróbujcie normalną pompkę zrobić i gdy to będzie wykonywalne w ilości kilku pompek to ich się trzymajcie. Uwaga przy pompkach, ręce ustawiajcie nie szerzej niż barki żeby nie rozciągać klatki, ale też bez przesady jak raz ustawicie ręce szerzej to nic się nie stanie :) Kolejne ale jest przy podciąganiu. Bez paniki :P weźcie krzesełko pod drążek, chwyćcie go i opuszczajcie się siłą swoich mięśni na dół robiąc tylko powtórzenia negatywne, czyli właśnie moment schodzenia na dół. Po jakimś czasie będziecie mogły wykonać chociaż jedno powtórzenie całe i je wykonujcie co jakiś czas. Zapytasz po co podciąganie? Podciąganie nadaje kształtów pleców oraz ramion, ale niektórym z was przeszkadza np obwisła skóra na ramionach, to właśnie tym i pompkami zrobicie coś z tym.
           
Oprócz tego warto dorzucić po tym jakieś aerobiki czy coś, np ćwiczenia z Chodakowską, jeśli zależy Ci na utracie tkanki tłuszczowej. Wybór jest duży, od biegania, poprzez rower aż po ćwiczenia z youtuba z Mel B. Niestety na tym się słabo znam i mogę proponować tylko taki kierunek rozwoju ;) Kiedy już trochę stażu będziesz miała, zmieniaj kolejność ćwiczeń, dokładaj nowe, szukaj sposobu na siebie kiedy to przestanie działać, ale na kilka pierwszych miesięcy na pewno wystarczy i pozwoli nauczyć się trochę siebie, swojego ciała :)
            



            Nie zapomnij o odpowiednim jedzeniu, oprócz sylwetki, zdrowe odżywianie wpływa na cerę i włosy wiec warto chociaż trochę się tematem zainteresować ^^ No i lepsze samopoczucie i większa satysfakcja z swojego życia
            Wiec do roboty i liczę że kilka osób zmotywuje, pamiętaj że to moja propozycja, a opcji trenowania i dbania o ciało jest wiele i ja innych nie podważam, tylko daje coś od siebie :)



PS. Zdjęcia nie są mojego autorstwa, są pożyczone z internetu ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz