Najnowsze posty

pawel trenuje podsumowanie kolaż z zajawek


Jeste Iluminate Ziomeczku
Jeste Iluminate 
W pewien styczniowy wieczór postanowiłem przewrócić bloga do góry nogami. Dlatego poniżej lista najlepszych artykułów w latach 2014 do 2018.

paweł się wspina


Nim pojedziesz w góry - Grudzień 2018

Były Tatry po raz kolejny w tym roku. Magiczna świąteczna aura na Krupówkach i pierwsze śniegi w wyższych partiach gór, no dobra jeden z pierwszych śniegów. Wpadła mi też w ręce książka ,,TOPR By inni mogli przeżyć" autorstwa Beata Sabała-Zielińska. Książkę gorąco polecam, bo to jedna z najlepszych górskich książek jakie wpadły w moje dłonie. Po pierwsze to mnóstwo opowieści o niesamowitych ludziach.

Co mi się rzuciło w oczy, to to, że wielu z nich ma przeróżne zainteresowania, jeden jest ratownikiem TOPR, żeglarzem, pisarze, inny muzykiem, ratownikiem i ma przeróżne pasje. Mocno się utożsamiam z tym i inspiruje, bo również mam przeróżne zainteresowania na przekór radą, by wybrać sobie tylko jedną dziedzinę. Jedna dziedzina by osiągnąć w niej sukces, czyżby? :)


Czasami brak sił by to robić pod naporem dorosłego życia, a nie często poznaje takich ludzi, więc te postacie dodają mi siły by to robić. Nie ważne do czego mnie to doprowadzi, ważna jest droga i pasja do życia. Staram się, żyć w myśl by być artystą swojego życia. Z jakim skutkiem, pewnie różnym.

Te historie też rozszerzyły mi górską wyobraźnie i wiedzę na temat zagrożeń czyhających na mnie w górach. Pokazały też, że gdy sam poruszam się niezmiernie ostrożnie to nie jestem boi dupa, tylko wiele osób jest naprawdę ignorantami w wielu sprawach. A góry będą fajne dla mnie, jak wrócę w jednym kawałku o własnych siłach. Ewentualnie wykończony i z pęcherzami, ale wrócę i będę mógł sobie z przyjaciółmi wypić piwo, poopowiadać co przeżyłem, widziałem i planować następne akcje.

Tatry według wielu osób które się znają bywają tak samo niebezpieczne jak nawet Himalaje (ale bez choroby wysokogórskiej) i nie można tego lekceważyć. Życie skończyć można nawet pod malutką lawiną, a kamień wielkości pięści lecący w dół z odpowiedniej wysokości bez kasku może roztrzaskać głowę w drobny mak. Nie brzmi zachęcająco, a kask kosztuje 100zł i fajnie wygląda:) - sprawdź sam na ceneo Kask do Wspinania)

Wole posłuchać tych ludzi niż zgrywać chojraka. BTW kask podnosi mi poziom komfortu psychicznego, a nie jestem żaden odważny czy coś, mam lęk wysokości i oswajam się z ekspozycją na przepaście. Tak napomnę przy okazji...



Wracając, wpadł mi do głowy taki plan by 2019 zdobyć jeszcze trochę doświadczenia, a 2020 zacząć od odpowiednich kursów. Gdzie mnie to zaprowadzi? Ktoś może coś poleca?


tatry hala gąsienicowa
Magiczne Polskie Tatry

Polecam też instagrama Klaudii, służyła mi radą i ma fajnego instagrama z toną górskich zdjęć :)


Ja tym czasem pewnie będę dalej trenował, podnosił swoją sprawność i planował kolejny wyjazd ;>

https://www.ceneo.pl/Gory_i_wspinaczka/Rodzaj:Kaski.htm#crid=237079&pid=10547
Ciężki warun i 0 widoków, ale i tak jest fajnie.


Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Zobacz jeszcze:
Góry, ludzie i Ja [LifeStyle]
Skąd biorę na to wszystko czas i chęci?
Wim Hof Metoda - Zostań Nadczłowiekiem!

astrofotografia lustrzanka paweł


Moje postępy w astrofotografii Listopad 2018


Nauczony doświadczeniem ubieram się grubo na cebule. Za oknem bezchmurne niebo, ale temperatura -5*. Wczoraj udało mi się sporo rzeczy sprawdzić w moim sprzęcie i wykonać kilka testowych fotografii. Dziś w planach klasyka, wielka mgławica w Orionie puki księżyc nie zaślepi okolicy za bardzo, a następnie galaktyka Andromedy. Ubrany, no to hyc, wychodzę i całe niebo zasłonięte gęstą pierzynką z chmur. No niestety nie dziś, ale by nie marnować wieczoru zrobię tutaj małe podsumowanie minionego miesiąca w dziedzinie astrofotografii.

Wczorajszy dzień był tym długo wyczekiwanym dniem bez chmur. Nie mogłem przegapić i skorzystałem. Ślęczałem nad tym od 22:00 dnia 27.11.2018 do 2:00 28.11.2018 w nocy. Na pewno lekcją była temperatura. Kilka kilometrów kółek wykonałem krążąc wokół sprzętu by nie zamarznąć.
Nie spodziewałem się takiego obrotu wydarzeń, ale moje ciuchy które kupiłem z myślą na zimowe górskie wypady tutaj się idealnie sprawdzają. Na nogach porządne zimowe buty, podwójne skarpetki z wełny merino, przy skórze bielizna termoaktywna, a na to spodnie softshelowe i gruba bluza (z swetrem pod spodem, do tego zimowa kurtka i na głowie gruba czapka stylizowana na polarnikach. Super też się sprawdzają zimowe rękawiczki do turystyki zimowej górskiej bo można w nich bez problemu obsługiwać aparat. Na prawdę, w astronomii uprawianej zimą, to ma znaczenie. Człowiek się niewiele rusza i siedzi w jednym miejscu kilka godzin wpatrzony jak nie w wyświetlacz LCD lustrzanki, to na gwiazdy. Trzeba się ubrać jak by było o 10*C mniej niż jest.

Listopad przez większość nocy skrywał przed nami gwiazdy w mojej morskiej mieścince. Nie było dużo okazji, natomiast udało się dokupić kolejny sprzęt.

Zakupiłem stary ruski sprawdzony obiektyw Jupiter 37A o ogniskowej 135mm na  gwincie M42. Super sprawa, niewielka cena, sprawdzona konstrukcja, a przejściówka kosztowała niecałe 9zł. Dla takiego amatora jak ja super sprawa, a właśnie chciałem takiej ogniskowej. Obiektywy na gwincie M42 to super sprawa. Długo wahałem się pomiędzy tym Jupiterem, a Tair 3S który również zbiera wiele pochlebnych opinii. Ogniskowa 135mm okazała się świetnym wyborem dla mnie.



Mniejsza ogniskowa oznacza mniej kłopotów przy ustawianiu statywu bo wybacza nieprecyzyjne ustawienie montażu na biegun.

Właśnie, miałem straszny problem jak wcelować lunetą biegunową w biegun! Problem polega na tym, że gwiazda polarna nie jest w jego centrum, a obiega dookoła i jej pozycja się zmienia. Trzeba znać jej pozycję względem bieguna w momencie ustawiania montażu. W tym przypadku okazałem się jakiś niekumaty chyba, ale odpowiedź co zrobić była prostsza niż myślałem! W programie Stellarium, włączam sobie siatkę, ustawiam godzinę w której planuję ustawiać montaż i robię zdjęcie. Takich ustawień więcej sobie zapisze w razie jakiegoś opóźnienia. Może dla bardziej doświadczonych kolegów to głupie, ale dla mnie w tym momencie wydaje się super wygodne i przyjemne.

gwiazda polarna stellarium
Program Stellarium


Miałem problem z tym jak przymocować lustrzankę bezpośrednio do statywu. W tym momencie pozdrawiam dwóch Mirków którzy mi w tym bardzo pomogli. Chociaż moje rozwiązanie wyda się nieco bez sensu to jakoś mi pasuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tutaj muszę wspomnieć ludzi, którzy śledzą tag #astrofotografia na Wykopie i serdecznie podziękować z udzielone mi odpowiedzi! Jesteście wielcy, a wasz wkład w moje przedsięwzięcie jest znaczący!

Kupiłem tubę Sky Watcher 80/400. Ma ona na obręczach również mocowanie na aparaty i problem się rozwiązał. Nie no, bez żartów, oczywiście nie chodzi mi o samo mocowanie, a tez chce przez nią zdjęcia robić. Odradzano mi jej kupno, jednak przeglądając internet, to odpowiadają mi rezultaty jakie ludzie osiągali z tą tubą. Nie jest ona pozbawiona wad, ale jestem w stanie to zaakceptować. Cena w stosunku do jakości wykonania jest świetna! Mimo wszystko, jeszcze nie robiłem tym zdjęć. Tuba warzy 1,5kg czyli nie obciąża wraz z lustrzanką mojego statywu, a jest też świetna jako mały przenośny teleskop. Gdyby coś, to proszę się nie sugerować tą opinią, bo za dużo z niej jeszcze nie korzystałem, a jeśli się rozczaruję, to nie będę owijał w bawełnę.

Trzeba pamiętać, że to ma sprawiać przyjemność osobie, która to robi. Również trzeba pamiętać, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i zazwyczaj jest tak, że szybko chce się więcej i robić jeszcze lepsze zdjęcia, więc po co przepłacać. Temat trzeba przemyśleć.

6.11.2018 zaczął się od takich zdjęć:

astrofotografia zdjęcie
Fragment gwiazdozbioru Oriona i prawy dolny róg, Fragment gwiazdozbioru Perseusza ze słynną gromadą podwójną. 


Nie jest to nic nadzwyczajnego, więc nie będę się nad tym rozwodził. Lustrzanka Sony STL-58 z kitowym obiektywem na 55mm ogniskowej.
Fotka na górze i jej fragment w lewym rogu: 12x30s 10 darków ISO 1600
Fotka po prawej: 32x30s ISO 3200

No i teraz dzień 27.11.2018 z nowym sprzętem. Wszystko na obiektywie Jupiter 37A F 3,5

Na pierwszy ogień poszedł Orion. Chmury trochę psuły zdjęcie, ale no cóż...

m42 orion astrofotografia zdjęcie
M42 Wielka mgławica w Orionie

Trochę te chmury przeszkadzały ale to nic. Cel był by sprawdzić zachowanie aparatu z różnym ISO. Zdjęcia mogę naświetlać tylko do 30s bo nie zaopatrzyłem się w interwałometr, dzięki któremu da się obsługiwać tryb BULB i robić dłuższe naświetlania. Wszystko po kolei.

Kolejne były znowu Plejady i to zdjęcie z tych wszystkich podoba mi się najbardziej.

m45 plejady astrofotografia zdjęcie
M45 Plejady

Jak że miło zobaczyć, że udało mi się złapać materię miedzy gwiezdną. To pozostałość po tworzeniu się tych ze gwiazd, która jest rozdmuchiwana w przestrzeń. Pięknie to wygląda i widać nawet w lornetce!

M81 M82 wielka niedźwiedzica galaktyki astrofotografia zdjęcie
M81 i M82 dwie galaktyki w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy 

Galaktyki w Wielkiej Niedźwiedzicy.

Na koniec klasyka czyli galaktyka w Andromedzie:

M31 andromeda astrofotografia zdjęcie władysławowo
M31 Andromeda i

W pewnym momencie zawładnęło mną poczucie iż musi nastąpić koniec sesji. Baterii jeszcze 40% ale miałem dziwne przeczucie. Złożyłem i zabezpieczyłem sprzęt i 2 minuty później deszcz ze śniegiem : ))

Wybaczcie iż nie podaje parametrów zdjęć, ale to były takie miksy z ustawieniami i za dużo by pisania było. Jeśli ktoś miałby jakieś pytania to chętnie odpowiem w komentarzu.

Powszedni wpis znajduje się pod tym linkiem: Moje postępy w astrofotografii Październik 2018 Nie będzie to żadna seria, a po prostu jak mnie najdzie to napiszę takie podsumowanie :)

Byłbym wdzięczny za podesłanie jakiś fajnych poradników o obróbce w Gimpie i DSS. Materiał Pana Janusza Wilanda jest mi znany i ogromnie mi pomógł. Ale obróbka u mnie dalej jest słaba.

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Zobacz jeszcze:
Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018
Jak zacząć przygodę z obserwacjami astronomicznymi?
Skąd biorę na to wszystko czas i chęci?
paweł trenuje plecy podciąganie


Mój aktualny plan treningowy - Mój ulubiony!

Witam serdecznie załogę, która tutaj czatuje na moje internetowe bazgroły. Szczególnie tych, którzy chcieli by plan treningowy. Ostatnio jak miałem napisać wam mój plan treningowy to poniosła mnie frustracja i napisałem gorzkie żale do świata. Wybaczcie! :P Musze w takim razie się zrehabilitować i podzielić z czymś konkretnym i bardziej wartościowym!

Obecnym planem treningowym trenuję od września 2018, ale podobne schematy wykorzystywałem już prędzej. Z jakiś przyczyn bardzo lubię taki podział i świetnie on na mnie działa jeśli robię go regularnie. A że to kalistenika to można nawet 6 dni w tygodniu z kilkoma modyfikacjami :)

Najważniejsze w układaniu planu treningowego jest założenie sobie celu i od tego zależy co powinno się robić na treningu, oraz jak ćwiczyć. Ja najczęściej stawiam po prostu na ogólną sprawność fizyczną. Dlatego bawię się tym tak by to było przyjemnie, a kilka elementów jest stałych by się rozwijać w podstawach i fundamentach. Fundamentach mojej siły i sprawności fizycznej.

Otóż, stała na pewno jest rozgrzewka na treningu którą zaczynam od pajacyków, skakanki, biegu w miejscu około 1 minuty by podnieść minimalnie temperaturę ciała i przygotować się na wysiłek. Tak wstępnie, by ciało wiedziało, że zaraz będzie ostro trenowane.

Następnym elementem rozgrzewki i już nieco treningowo są sylwetki gimnastyczne. Ja zazwyczaj wykonuje dwie serie plank i dwie serie hollow body - czasami wygłupiając się przy tym na przykład rozluźniając brzuch i za chwile znowu go spinając w trakcie jednej serii. To buduje silne mięśnie brzucha i dobrą stabilizację mojego ciała.

Okej, ja nie lubię się długo rozgrzewać i jakoś nigdy nie miałem w związku z tym komplikacji. Więcej o rozgrzewce można poczytać o tu: rozgrzewka na treningu

Teraz nogi! Nogi są ważne bo na nich stoimy, a im cięższy życiowo ciężar mamy tym mocniejsze nogi są potrzebne : )))) Popodciągam sobie kilka razy kolana pod brzuch i takie tam, po czym lecę z koksem. Pora na domowy trening nóg!

Standardowa wersja to 5 serii przysiadów. Dwie serie przysiadów bez ciężaru i 3 serie przysiadów z ciężarem. Ja nie podam wam ile co czego bo to każdego indywidualna sprawa i też nie chce by ktoś porównywał się do mnie, czy też szydził iż mało biorę na przysiad i słaby jestem rzekomo :)) Bo tak mogło by być. A po co to komu!

Następnie mam miejsce na rozwój umiejętności Street Workout. Taki trening staram się robić więcej niż raz w tygodniu, więc nie ma tego dużo, ale staram się by zawsze było to trenowanie dwa razy w tygodniu. Teraz szlifuję stanie na rękach, więc stanę sobie dajmy sobie 5 razy i po balansuje w hand standzie. Ważne jest, by wybrać tylko jedną umiejętność bo tak najefektywniej można się jej nauczyć o ile w ogóle. Taki ogólny poradnik o umiejętnościach street workout zrobiłem pod tym linkiem: Street Workout Umiejętności

Mamy etap umiejętności za nami, wiec teraz pora na bazowy trening kalisteniczny. Podstawą jest dla mnie drabina. Drabina moja składa się z 3 ćwiczeń. Dwa są podstawowe push albo pull i jedno jakie mam ochotę podszkolić.

Czyli na przykład podciąganie na drążku klasyczne, pompki klasyczne i tutaj jako inspiracja napisze wyciskanie sztangi stojąc nad głowę, ale równie dobrze mogły by tutaj być wznosy nóg czy coś innego na czym nam zależy. Na czym Tobie zależy w Twoich celach treningowych.

O takiej drabinie pisałem tutaj pod tym linkiem: Kalistenika Drabina Trening by to było dla Ciebie jasne, musisz tam zajrzeć.

To tak naprawdę koniec treningu mógłby być. Czasami jak mnie rozpierało energetycznie to po tym robiłem sobie jeszcze trening typu Tabata, albo kolejną drabinę tylko z jakiś konkretnych pompek. 

Na koniec trzeba też pamiętać o rozciąganiu. Ja na koniec wykonuje moją 5 minutową rutynę jogi, ale tutaj też można dowolność zastosować byle się trochę chociaż porozciągać. Rozciąganie jest bardzo ważne.

Taki plan można i nawet powinno się wyspecjalizować pod konkretny obszar który chce się trenować, tylko tak jak mówiłem, to już indywidualna sprawa.

Może się komu przyda taki kalisteniczny plan treningowy :)

Podoba się? Zostaw lajka na Facebook Paweł Trenuje lub moim Instagramie Imnotokej.
Możesz również postawić mi kawę: Klik do podstrony
Dla Ciebie to tylko łapka w górę, a dla mnie to możliwość rozwoju i spełniania swoich celów.

Zobacz jeszcze:
Jak połączyć trening ciężarami z kalisteniką?
Ile i jak często trzeba ćwiczyć, żeby mieć zadowalające rezultaty?
Odchudzanie to nie fizyka kwantowa - Mój sposób na pozbycie się nadwagi